Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 9 września 2026 12:10
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Wandalizm i kradzież

Skradzione butelki. Gorzkie słowa druhów z OSP Żabce: „To naprawdę boli”

Smutne wieści płyną z gminy Międzyrzec Podlaski. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Żabcach, którzy od kilku tygodni prowadzą akcję „Operacja 4 Miliony”, padli oiarą bezmyślnego wandalizmu i kradzieży. Zebrane puszki i plastikowe opakowania, z których dochód miał być przeznaczony na zakup nowego wozu strażackiego, padły łupem złodziei. Sprawą zajmuje się już policja.
Skradzione butelki. Gorzkie słowa druhów z OSP Żabce: „To naprawdę boli”
- Te kosze robimy własnymi rękami. Kupujemy materiały za własne pieniądze. Rozstawiamy je, naprawiamy, opróżniamy. Jeździmy po ponad 50 punktach - tłumaczą druhowie z OSP Żabce

Źródło: OSP Żabce (fb)

Przypomnijmy, druhowie z OSP Żabce postawili sobie szlachetny cel. Postanowili zebrać aż 4 miliony niezgniecionych butelek PET oraz aluminiowych puszek, aby z uzyskanej kaucji sfinansować wymarzony, średni samochód ratowniczo-gaśniczy (szacowany koszt to ok. 1,5 mln zł). Do tej pory w wielu miejscowościach stanęło ponad 50 specjalnie oznaczonych koszy, do których mieszkańcy chętnie wrzucali opakowania.

Szybko okazało się jednak, że ciężka praca strażaków i ogromne zaangażowanie społeczności stały się celem dla nieznanych sprawców. Seria niepokojących zdarzeń rozpoczęła się w miniony weekend. W poniedziałek, 7 września, na oficjalnym profilu OSP Żabce pojawił się poruszający wpis, w którym druhowie opisali wydarzenia z ostatnich dni:

 „Piątek – pierwszy telefon. Sobota – kolejna sytuacja. Niedziela – zniszczony kosz i zabrane z niego wszystko. Sprawa została zgłoszona na policję. Trwa postępowanie i czekamy na dalsze działania.”

Strażacy nie ukrywają, że incydenty te są dla nich ogromnym ciosem psychicznym. Każdy z pojemników to efekt ich prywatnej pracy i nakładów finansowych, których nikt im nie zwraca.

„To nie jest tylko kosz”

Druhowie zwracają uwagę na to, ile wysiłku i serca wkładają w powodzenie akcji, często kosztem własnego życia prywatnego i odpoczynku.

 Ale dzisiaj nie chcemy pisać o przepisach, konsekwencjach czy pieniądzach. Chcemy powiedzieć po prostu, jak bardzo jest nam przykro. Bo może dla kogoś 20, 30 czy 50 butelek to nic. Może zniszczenie kosza to tylko kilka minut i można pójść dalej. Tylko że dla nas to nie jest tylko kosz - twierdzą druhowie.- Te kosze robimy własnymi rękami. Kupujemy materiały za własne pieniądze. Rozstawiamy je, naprawiamy, opróżniamy. Jeździmy po ponad 50 punktach. Nieraz wracamy późno w nocy, a następnego dnia każdy z nas idzie normalnie do swojej pracy. Poświęcamy swój czas. Czas z naszymi rodzinami. Swoje weekendy. Swoje siły. I robimy to wszystko, bo uwierzyliśmy, że Operacja 4 Miliony może się udać. Dlatego ciężko patrzeć, kiedy ktoś niszczy coś, co własnymi rękami budujemy od tygodni. Jeszcze ciężej, kiedy zabiera butelki i puszki, które ktoś inny przyniósł specjalnie dla nas. To naprawdę boli -dodają.

Apel do mieszkańców

Mimo bolesnego ciosu strażacy nie zamierzają się poddawać. Ogromnym wsparciem okazali się mieszkańcy, którzy jako pierwsi dostrzegli nieprawidłowości wokół punktów zbiórki i natychmiast zaalarmowali druhów. - Ale jest też druga strona tej historii. To Wy jako pierwsi reagowaliście. Pisaliście na grupach, dzwoniliście do nas, informowaliście. I za to z całego serca dziękujemu – piszą strażacy-ochotnicy z Żabiec.

Druhowie apelują do całej lokalnej społeczności o zachowanie czujności i niepozostawanie obojętnym na akty wandalizmu.- Mamy ponad 50 punktów i nie jesteśmy w stanie być wszędzie. Dlatego prosimy – miejmy wszyscy oczy otwarte. Jeżeli widzicie coś niepokojącego przy naszych oznaczonych koszach, nie bójcie się reagować. Zadzwońcie do nas, a jeśli sytuacja tego wymaga – na policję. Może właśnie ta trudna sytuacja sprawi, że jeszcze bardziej się zjednoczymy. Bo Operacja 4 Miliony od dawna nie jest już tylko nasza. Ona jest nas wszystkich - informują.

Postępowanie w sprawie prowadzą funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Osoby posiadające jakiekolwiek informacje na temat sprawców lub podejrzanych zachowań przy koszach OSP Żabce proszone są o kontakt ze strażakami bądź policją.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama