Do tego spotkania Orlęta Radzyń Podlaski przystąpiły mocno osłabione. Z różnych przyczyn na boisko nie mogli wybiec: Karol Rycaj, Jakub Rycaj, Karol Warda, Mikołaj Izdebski i Dawid Kłos. Nie w pełni sił ale w składzie znaleźli się Arkadiusz Korolczuk i Danylo Dudolad.
Mimo tych osłabieni początek meczu należał zdecydowanie do gospodarzy. Na bramkę Yaroslava Miatlitskiego sunęła atak za atakiem. Niestety brakowało celności lub dobrze spisywał się bramkarz Bugu. W ciągu pierwszych dziesięciu minut radzynianie mogli pokusić się o co najmniej dwie bramki. Gdyby na przerwę Bug schodził z bagażem pięciu bramek, nie powinien mieć do nikogo pretensji. Pretensje można było mieć tylko i wyłącznie to skuteczności Orląt.
W drugiej połowie gra się wyrównała. Bug ograniczał się tylko i wyłącznie do destrukcji. Nie oddał przez całe spotkanie żadnego strzału na bramkę Jakuba Kowynii. Tym samym dość niespodziewanie Orlęta zremisowały bezbramkowo z Bugiem Hanna. Tym samy przerwały passę zwycięstw z rzędu, ale podtrzymały serię meczów bez porażki i mają ich na koncie pięć z rzędu.
Za tydzień w Łukowie radzynianie rozegrają podwójne derby (Orląt i oddziału Biała Podlaska Lubelskiego Związku Piłki Nożnej). Początek spotkania w sobotę o godzinie 13:00.
Artur Bożyk, trener Orląt Radzyń Podlaski
- Brak udokumentowania przewagi strzeleniem bramek w dogodnych sytuacjach spowodował wiele nerwowości w naszych poczynaniach w drugiej połowie w której już tak klarownych nie mieliśmy . Druga połowa toczyła się głównie na połowie rywali i staraliśmy się jak najlepiej realizować atak pozycyjny ale wysoka determinacja i skuteczność w działaniach obronnych naszego przeciwnika nie pozwoliły na strzelenie zwycięskiej bramki.
Napisz komentarz
Komentarze