Biedronka to market o ugruntowanej pozycji na rynku polskim. Oddział w Wisznicach zbudowano nie tylko ze względu na klientów z okolic, ale również odwiedzających kraj Białorusinów, którzy stanowią spore grono konsumentów. Placówka mieści się w oddzielnym budynku, w którym zarezerwowano miejsce na toalety, jednak – jak się okazuje – wyłącznie dla pracowników.– Do marketu wybrałam się w zeszłym tygodniu wraz z córką. Nagle gorzej się poczułam i potrzebowałam skorzystać z toalety – tłumaczy pani Barbara. – Jestem cukrzykiem i mam swoje lata, akurat zasłabłam. Zapytałam panią kierownik, czy mogę skorzystać z toalety. Odpowiedziała, że nie, gdyż WC przeznaczone jest wyłącznie do użytku pracowników – dodaje kobieta. Niestety musiała przerwać zakupy i opuścić budynek. - U pani kierownik zabrakło odrobiny ludzkiej empatii. Przecież to była wyjątkowe, losowe zdarzenie. Nie rozumiem postawy pracowników marketu - komentuje córka pani Barbary.
Powiatowy rzecznik konsumentów Ewa Tymoszuk stwierdziła, że nie ma jasnych przepisów regulujących kwestę lokowania toalet w tego typu obiektach. Wprawdzie powinny się znajdować w sklepach powyżej 500 mkw., jednak nie ma na to reguły. Arkadiusz Mierzwa, kierownik ds. komunikacji korporacyjnej w Jeronimo Martins Polska S.A., które reprezentuje Biedronkę, zaznaczył że godnie z prawem ogólnodostępne toalety są standardem w nowo wybudowanych większych obiektach handlowych.
Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 36/2018p


















Napisz komentarz
Komentarze