- Terespol jest miejscem bardzo bogatym w przedmioty metalowe, co potwierdzają liczne nadzory archeologiczne, które tam sprawowaliśmy. Zawsze znajdujemy sporo monet, praktycznie od XV–XVI wieku do XIX i początku XX wieku, bo ten okres przede wszystkim nas interesuje - mówi Mieczysław Bienia, archeolog.
W przypadku ratusza archeolodzy weszli na teren badań na etapie, kiedy sporo gruntu było już zdjęte.
- Mimo to przy fundamentach trafiliśmy na zabytki metalowe, między innymi monety. Znaleźliśmy również dwa carskie bagnety, z pierwszej serii wypuszczonej jeszcze w latach 20. XIX wieku. Jeden jest zgięty, drugi mocno zniszczony, ale nadal czytelny w swoim wyglądzie. Odkryliśmy także fragmenty carskiego orła z czaka, czyli nakrycia głowy żołnierza. Był on związany z pułkiem, który brał udział między innymi w pacyfikacji powstania listopadowego, a później przez dłuższy czas stacjonował w Terespolu. Następnie pułk został przeniesiony do Radomia, gdzie przebywał przez kolejne lata. Sam orzeł zachował się w wielu częściach, ale jest bardzo ciekawym znaleziskiem, ponieważ po złożeniu właściwie mamy go w całości. Praktycznie niczego w nim nie brakuje. Jest jedynie pogięty i trochę zniszczony. To klasyczny orzeł, który zdobił czako - przekazuje Mieczysław Bienia.
Oprócz tego znaleźli dużo ceramiki, fajansu, porcelany i szkła. - Mamy tutaj ruinę ratusza, dlatego materiał trzeba wiązać z tym obiektem. Są to znaleziska pochodzące mniej więcej z końca XVII, XVIII i początku XIX wieku, kiedy obiekt został rozebrany decyzją cara Aleksandra II i przeznaczony na budowę Twierdzy Brzeskiej - wyjaśnia archeolog.
Bardzo istotne jest jednak to, że oprócz materiału nowożytnego znaleziono również kilka obiektów i materiał starożytny z V wieku przed Chrystusem. To szczególnie interesujący element całego odkrycia.
- Okazuje się, że w tym miejscu nie tylko stał ratusz, ale od V do III wieku przed Chrystusem funkcjonowała również osada ludności kultury pomorskiej. Kulturę tę znamy przede wszystkim z obiektów grobowych, które znajdowano także na terenie Terespola. Na początku lat 90. świętej pamięci Wiesław Jurek wskazał nam również miejsce przy nieistniejącej już piekarni, gdzie znaleźliśmy fragmenty ceramiki z tego okresu - informuje Mieczysław Bienia.
W XIX wieku odkrywano groby, natomiast teraz znaleźliśmy ceramikę ewidentnie osadową. - To istotne, ponieważ takich znalezisk związanych z kulturą pomorską jest bardzo mało. Znamy ją głównie ze znalezisk grobowych - wskazuje archeolog.
- Nazwa kultury pomorskiej wynika z tego, że przybyła do nas z Pomorza. Charakteryzowała się specyficznym obrządkiem pogrzebowym. Zmarłych palono, a ich szczątki umieszczano w urnach, które miały bardzo ciekawe kształty. Mogły przyjmować formę domków albo urn twarzowych, przedstawiających wizerunek ludzkiej twarzy. Zdarzało się, że nos lub ucho przedstawione na urnie były przekłute kolczykiem. Do takich urn i domków wkładano spalone szczątki zmarłego, którym zazwyczaj towarzyszyło kilka innych naczyń - wyjaśnia Mieczysław Bienia.
Dodaje, że ceramika tej kultury była cienkościenna, czerniona, bardzo dokładnie wykonana i piękna. - Niektórzy badacze uważali, że kultura ta przybyła do nas z Italii. Podstawą takich przypuszczeń były podobne pochówki występujące na terenie Etrurii i związane z kulturą etruską. Nie wiem jednak, ile jest w tym prawdy, ponieważ cały czas zastanawiamy się, czy kultura ta rzeczywiście bardzo się różniła i czy nie była to ta sama ludność, która funkcjonowała na naszym terenie - mówi archeolog.
Jeżeli chodzi o monety, są one bardzo różnorodne. - Mamy boratynki, czyli bardzo popularne na tym terenie szelągi Jana Kazimierza, zarówno litewskie, jak i koronne. Jest ich sporo. Znaleźliśmy też bardzo ciekawe monety rosyjskie, które nie znajdowały się w obiegu w Królestwie Polskim. Zostały przywiezione z terenu Rosji, prawdopodobnie przez żołnierzy pułku stacjonującego w Terespolu. Są to głównie kopiejki. Mamy również trochę monet austriackich, czyli krajcarów z końca XVIII wieku, oraz polskie monety Stanisława Augusta Poniatowskiego – grosze i półgrosze. Są one w całkiem dobrym stanie - wskazuje Mieczysław Bienia.
Łącznie znaleziono około stu monet, czyli sporo jak na tego typu obiekt. - Znaleźliśmy również bardzo interesujące elementy XVIII-wiecznego świecznika. Te odkrycia mają ogromne znaczenie dla historii miasta. Terespol jest wyjątkowo bogatym miejscem pod względem archeologicznym. Ratusz znajdował się na terenie starego Terespola, który w XIX wieku został przeniesiony w nowe miejsce. Nie były to jednak pierwsze badania archeologiczne prowadzone w mieście. Każdy nadzór i każde badania dostarczają nowych materiałów. Praktycznie każda inwestycja na terenie Terespola powinna odbywać się pod nadzorem archeologicznym, ponieważ jest to bardzo bogate miejsce - zauważa Mieczysław Bienia.
Czytaj też:


Napisz komentarz
Komentarze