Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 10:47
Reklama
Reklama
Reklama
Polska karmi Europę

Na naszej żywności zarabiamy już ćwierć biliona złotych

Polska żywność podbija zagraniczne rynki. Wartość eksportu zbliżyła się do ćwierć biliona złotych, a największe firmy spożywcze liczą przychody w miliardach. To kolejny rekord.
Na naszej żywności zarabiamy już ćwierć biliona złotych
Dziś wartość produktów wysyłanych za granicę jest bliska ćwierć biliona złotych rocznie, a polska branża spożywcza należy do najszybciej rozwijających się w Unii

Źródło: ChatGPT

Jeszcze dwie dekady temu trudno było wyobrazić sobie taką skalę. Dziś Polska jest jednym z największych producentów i eksporterów żywności w Europie. W 2025 roku za granicę sprzedaliśmy produkty rolno-spożywcze za rekordowe 58,4 mld euro, czyli około 248 mld zł.

To o 8,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie import był znacznie mniejszy, dzięki czemu Polska osiągnęła około 84 mld zł nadwyżki w handlu żywnością.

Od 5 do ponad 58 miliardów euro

Skalę zmiany najlepiej pokazuje porównanie z momentem wejścia Polski do Unii Europejskiej. W 2004 roku wartość naszego eksportu rolno-spożywczego wynosiła około 5,2 mld euro. W ciągu dwóch dekad wzrosła więc ponad dziesięciokrotnie.

Żywność stała się jednym z polskich hitów eksportowych. Coraz większą część sprzedaży stanowią przy tym nie surowce, lecz produkty przetworzone, na których można uzyskać wyższe marże.

Za granicę jadą ogromne ilości polskiego drobiu, wołowiny, produktów mlecznych, ryb i przetworów rybnych, pieczywa, słodyczy oraz czekolady.

Największym odbiorcą pozostają Niemcy. W 2025 roku kupili od Polski produkty rolno-spożywcze za około 14,8 mld euro. Kolejne miejsca zajmują Francja i Niderlandy. 

W sumie około trzy czwarte polskiego eksportu żywności trafia na rynek Unii Europejskiej.

Polska rośnie znacznie szybciej niż Unia

Nie chodzi jednak wyłącznie o eksport. Polska wyróżnia się także tempem rozwoju samej produkcji.

Jak pokazuje raport Banku Pekao, w 2025 roku produkcja artykułów spożywczych w Polsce zwiększyła się o 4,9 proc. Tymczasem średnia dla całej Unii Europejskiej wyniosła zaledwie 0,8 proc.

Polska wyprzedziła pod tym względem największych zachodnioeuropejskich producentów, w tym Niemcy, Włochy i Hiszpanię. W naszej części Europy szybsze tempo notowała jedynie Łotwa.

Dobre wyniki utrzymują się również w 2026 roku. W pierwszych siedmiu miesiącach wartość polskiego eksportu rolno-spożywczego wyniosła około 34,2 mld euro. Pekao wskazywał, że Polska zanotowała największy nominalny wzrost eksportu wśród 15 największych eksporterów żywności w UE.

Najwięksi liczą przychody w miliardach

Za tymi rekordami stoją tysiące gospodarstw i przedsiębiorstw, ale skalę branży szczególnie dobrze pokazują wyniki największych producentów. Według zestawienia „Wprost” łączne przychody stu największych firm produkujących żywność w Polsce zbliżyły się do 190 mld zł.

Wśród największych graczy są m.in. Animex Foods, Mlekovita, Cedrob, Mlekpol, Cargill Poland, Mars Polska czy Wipasz. Roczne przychody liderów liczone są już nie w setkach milionów, ale w wielu miliardach złotych.

Teraz wyzwaniem są dalsze rynki

Sukces ma jednak słaby punkt. Polski eksport pozostaje mocno uzależniony od Europy, przede wszystkim od państw UE. Bank Pekao zwraca uwagę, że polska żywność wciąż podróżuje na stosunkowo niewielkie odległości.

To oznacza, że kolejnym etapem rozwoju może być mocniejsze wejście na bardziej odległe i często bardziej dochodowe rynki.

Rosną również koszty produkcji i presja konkurencyjna. Dlatego utrzymanie dotychczasowego tempa nie będzie łatwe.

Jedno już jednak trudno podważyć. Z kraju, który po wejściu do UE eksportował żywność za niewiele ponad 5 mld euro rocznie, Polska w ciągu dwóch dekad wyrosła na spożywczą potęgę. 

Dziś wartość produktów wysyłanych za granicę jest bliska ćwierć biliona złotych rocznie, a polska branża spożywcza należy do najszybciej rozwijających się w Unii.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mustafa Khalifa Treść komentarza: Ponieważ w Białej jak coś się robi to się nic nie robi tylko rolki w necie :) stąd jest jak jest. To nie ma co się lansować tylko trzeba zapier... Tyczy się to wszystkich: działaczy, trenerów, zawodników i kibiców (ci jak panienki obrażają się na Bóg wie kogo i łaskę robią, że przychodzą na mecz czy głośno kibicują). Co do Podlasia to mam nadzieje, że jakoś do zimy dotrwa chyba jednak bez zdobyczy punktowej i na wiosnę odbije się od dna... oby. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 07:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Ty tak serio? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 01:08 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibol nieobiektywny Treść komentarza: to dlaczego z prawie identycznym składem w poprzednim sezonie było nieźle? Data dodania komentarza: 1.11.2026, 22:44 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibic Treść komentarza: jest 2 może reszta ma umiejętności na ligę okręgową lub A klasę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 22:05 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Kibic Treść komentarza: Już to pisałem .... nawet nalepsi trenerzy ... Pep Guardiola , Carlo Ancelotti , Jurgen Kloppczy z polskich Marek Papuszyn nie zrobi z piłkarzy nie majacych talentu zespołu . Tak jak żaden z tych wyżej wymienionych trenerów nie wywalczy awansu na mistrzostwa świata z drużyną San Marino , Malty czy Gibraltaru . Po prostu trzeba pozyskać zawodników majacych talent czy umiejątności na III ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 22:04 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama