Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 30 października 2026 18:23
Reklama
Reklama
Reklama
650 tys. działkowców zagrożonych?

Działkowcy mogą dostać rachunki po 1000 zł. Politycy już gaszą pożar

Nawet 650 tys. działkowców może znaleźć się w zasięgu wysokich opłat za grunty ROD. Polski Związek Działkowców alarmuje, a politycy KO już szykują zmianę prawa.
Działkowcy mogą dostać rachunki po 1000 zł. Politycy już gaszą pożar
Rodzinne ogrody działkowe to w Polsce potężne środowisko społeczne. PZD mówi o blisko milionie rodzin korzystających z działek, a spory dotyczące ROD już wielokrotnie wywoływały ogromne emocje

Źródło: ChatGPT

Z działkowcami żaden rząd nie chce wojny. To ogromna, dobrze zorganizowana i niezwykle skuteczna grupa, która potrafi głośno walczyć o swoje interesy. Dlatego informacje o opłatach sięgających nawet 1000 zł rocznie mogą szybko stać się politycznym problemem.

Aż 3 proc. wartości nieruchomości

Zresztą spór już się zaczął. Polski Związek Działkowców alarmuje, że luka w przepisach pozwala naliczać rodzinnym ogrodom działkowym opłaty według stawek, które mogą być bardzo dotkliwe. W niektórych przypadkach pojawiła się stawka wynosząca aż 3 proc. wartości nieruchomości.

W praktyce – według wyliczeń PZD przytaczanych przez media – może to oznaczać dla pojedynczego działkowca wydatek od około 300 do nawet 1000 zł rocznie.

650 tys. działkowców zagrożonych?

Problem bierze się z przepisów dotyczących użytkowania wieczystego. Nie przewidziano w nich odrębnej, preferencyjnej stawki dla rodzinnych ogrodów działkowych.

PZD wskazuje, że około 65 proc. gruntów zajmowanych przez ROD pozostaje w użytkowaniu wieczystym. Związek szacuje więc, że potencjalnie problem może dotyczyć nawet około 650 tys. działkowców.

To jednak scenariusz zagrożenia, a nie rachunek wystawiony już setkom tysięcy ludzi.

Rząd przedstawia bowiem zupełnie inny obraz sytuacji. Według danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii przedstawionych we wrześniu w Sejmie ROD-y zajmowały 24 756 ha, a odpłatność dotyczyła około 182 ha. To zaledwie 0,7 proc. całej powierzchni.

Resort wskazywał więc, że 99,3 proc. terenów przekazanych pod ROD jest użytkowanych bezpłatnie.

PZD odpowiada: problem rośnie

Działkowców te wyliczenia nie uspokajają. Z najnowszych informacji PZD wynika, że powierzchnia objęta opłatami mogła już wzrosnąć do około 400 ha.

Związek obawia się przede wszystkim precedensu. Jeśli kolejne samorządy zaczną sięgać po wysokie stawki, problem przestanie być lokalny.

Przykłady sporów pojawiały się już m.in. w Grudziądzu, Toruniu, Wołominie, Wieliczce i Brzezinach. W części przypadków samorządy łagodziły skutki opłat wysokimi bonifikatami. Sam mechanizm jednak pozostał.

I właśnie tego najbardziej obawia się PZD.

Działkowcy chcą stawki 0,1 proc.

Związek proponuje proste rozwiązanie: specjalną stawkę w wysokości 0,1 proc. wartości nieruchomości dla gruntów przeznaczonych na rodzinne ogrody działkowe. Nadal możliwe byłoby również całkowite zwolnienie z opłaty.

Sprawa szybko trafiła na polityczny stół.

Posłanka KO Bożena Lisowska poinformowała podczas październikowego posiedzenia parlamentarnego zespołu zajmującego się ROD, że przygotowywany jest poselski projekt ustawy. Jego wstępna wersja ma już istnieć i ma zostać skonsultowana ze środowiskiem działkowców.

Politycy wiedzą, że z działkowcami trudno wygrać

Nic dziwnego, że reakcja jest szybka. Rodzinne ogrody działkowe to w Polsce potężne środowisko społeczne. PZD mówi o blisko milionie rodzin korzystających z działek, a spory dotyczące ROD już wielokrotnie wywoływały ogromne emocje.

Dla polityków rachunek jest więc prosty: nawet jeśli dziś opłaty dotyczą niewielkiej części gruntów, perspektywa kilkuset czy nawet tysiąca złotych dodatkowego obciążenia jest wystarczająca, żeby rozpalić konflikt.

A tego konfliktu rządzący najwyraźniej wolą uniknąć. Zanim problem stanie się masowy, na stole pojawia się projekt zmiany prawa.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic Podlasia - maniaku, Treść komentarza: To jesteś ch... nie kibic Data dodania komentarza: 29.10.2026, 23:58 Źródło komentarza: Czy może być gorzej? Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Zachęcam do zapoznania się ze szczegółami przedstawionej tu sprawy. W moim wpisie opisałem kolejne wydarzenia, od pierwszego odwołania z komisji po ostatnie wyroki: https://www.facebook.com/michalski.bartosz/posts/pfbid099RqNycbAnrB7ipE4rgdqcxbpXYo8TYASboWdXVVc7odKzwQ94CVhNych53MWhMxl Poniżej zamieszczam również linki do wszystkich czterech wyroków w urzędowej bazie orzeczeń. 11 grudnia 2025 r., pierwsze odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 466/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/962816A1B3 Komisja Budżetu, III SA/Lu 465/25: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/86C4ED9437 22 października 2026 r., ponowne odwołanie z komisji: Komisja Oświaty, III SA/Lu 254/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/719D49097E Komisja Budżetu, III SA/Lu 255/26: https://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/AF46CC3B47 To dwa kolejne odwołania i cztery wyroki stwierdzające nieważność uchwał. Zapraszam do przeczytania dokumentów i wyrobienia sobie własnego zdania. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:14 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Bartosz Michalski Treść komentarza: Bardzo dziękuję za zainteresowanie moją sprawą. Muszę jednak doprecyzować dwie ważne rzeczy. 22 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał dwa wyroki, stwierdzając nieważność obu lutowych uchwał w całości. Rozstrzygnięcia obejmują również powołanie nowych członków komisji i przewodniczącego Komisji Oświaty. Zgodnie z art. 152 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi od dnia wyroków uchwały te nie wywołują skutków prawnych. Oznacza to nic innego, jak mój natychmiastowy powrót do funkcji przewodniczącego Komisji Oświaty i członka Komisji Budżetu, bez potrzeby podejmowania nowej uchwały przywracającej mnie do tych funkcji. Druga sprawa to powtarzane przez burmistrza Arkadiusza Filipka twierdzenia, że prowadzę lokalne, rzekomo krytykujące go strony. Publicznie odcinałem się od przypisywania mi tej roli, również na łamach lokalnych mediów. Nie mogę zgodzić się na dalsze przedstawianie tych zarzutów jako ustalonych faktów z pominięciem moich wyjaśnień. Powtarzanie przez burmistrza oskarżeń nie zastępuje dowodów, których nigdy poza czystymi pomówieniami, insynuacjami i rozsiewanymi plotkami nie było. Wracając do sprawy, sąd w ustnych motywach wyroków wskazał konkretnie to, że Rada nie przestrzegała podstawowych procedur zapisanych we własnym Statucie, co właśnie zarzucałem w swoich pismach. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: POWIAT RADZYŃSKI: Po wyroku WSA radny zapowiada powrót Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Na moje oko, to kierowca DAF zaczął skręcać w prawo bo nie spodziewał się, że Captur zatrzyma się na skrzyżowaniu. Gdyby się nie zatrzymał, to do kontaktu między pojazdami nie doszłoby. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 12:34 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK] Autor komentarza: popis Treść komentarza: Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. OK, a ta lalunia? Też ją przebadali skoro to ona do tego doprowadziła? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 19:37 Źródło komentarza: Wyjeżdzała z ul. Warszawskiej na DK92. Trafiła do szpitala [FILMIK]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama