Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 14:10
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Nauczyciel, który nie bał się komunistycznej władzy

Ryszard Gałązka w Białej Podlaskiej znany jest jako wieloletni dyrektor II LO im. E. Plater. Funkcję tę pełnił w latach 1998-2009. Z wykształcenia jest nauczycielem języka angielskiego. W okresie powstania "Solidarności", nie zważając na konsekwencje , zaangażował się w utworzenie koła "S", zrzeszającego nauczycieli oraz pracowników oświaty. Z powodu swojej aktywności, w czasie stanu wojennego, był internowany. Po powrocie z więzienia stracił pracę w I LO im. Kraszewskiego. Był też śledzony, a jego listy cenzurowano.
Biała Podlaska: Nauczyciel, który nie bał się komunistycznej władzy

Pedagog pochodzi z Garwolina, jego ojciec był urzędnikiem pocztowym, a mama gospodynią domową. Wychował się w głęboko wierzącej rodzinie, przywiązanej do Kościoła. Jeden z wujków Ryszarda Gałązki służył w Armii Krajowej i chętnie opowiadał historie, jakie mu się przydarzyły, a także przygody innych AK-owców. Dorastający Ryszard, dzięki nim kształtował swoje poglądy. Duży wpływ na niego miało też radio Wolna Europa, którego cała familia słuchała regularnie, a przekazywane przez rozgłośnię informacje były komentowane przez starszych.  –Już wtedy widziałem znaczną rozbieżność między tym, co się mówiło w czasie radiowych audycji, a wiadomościami przekazywanymi przez tutejsze media. Dzięki Wolnej Europie miałem wiedzę na temat Katynia czy późniejszych wydarzeń, chociażby inwazji na Czechosłowację w 1968 r. Wtedy nie mieliśmy telewizora w domu, więc radio było źródłem wiedzy i rozrywki – wyjaśnia R. Gałązka. I dodaje, że to dzięki rozgłośni zainteresował się językiem angielskim. Zafascynowały go wówczas rock & rollowe piosenki takich zespołów jak The Beatles, The Animals czy The Rolling Stones. – Był to czas formacji, zacząłem mieć wyrobione zdanie na temat komunistycznego systemu – zauważa nauczyciel. Na rodzinnych spotkaniach panował duch patriotyzmu, dyskutowano o polityce i śpiewano piosenki "z lasu" czyli typowo partyzanckie. – Myślę, że to nie było bez znaczenia w mojej późniejszej postawie.-stwierdza działacz Solidarności.

Już w czasie nauki w liceum postanowił zamanifestować swoje poglądy. W 1968 r. poruszony protestami studenckimi i brutalnym ich stłumieniem, wraz z kolegą z klasy powiesili na szkolnej gazetce ściennej, ulotkę z napisem: "Solidaryzujemy się ze studentami Uniwersytetu Warszawskiego pałowanymi przez Milicję Obywatelską".  Po kilku godzinach wszyscy, włącznie z dyrekcją, wiedzieli o tym incydencie. R. Gałązkę wezwano na dywanik, ale sprawa zakończyła się jedynie ustną naganą. Zdecydował się na studia w Lublinie, na UMCS, tam jak przyznaje studenci byli bardzo pilnowani, a po wydarzeniach marcowych, z uczelni usunięto wszystkich "wichrzycieli" kierując ich do wojska lub więzienia. Jak wspomina pedagog był to czas kiedy poznawał literaturę, także tę zakazaną. Dzięki siostrze koleżanki z roku, która była asystentem na KUL-u miał dostęp do części biblioteki przeznaczonej jedynie dla wykładowców.  – Pamiętam jak dostałem " Rok 1984"  George Orwella wydaną w języku angielskim. Pierwszy raz w życiu miałem wtedy tę książkę w ręku. Zrobiła nam mnie ogromne wrażenie - opowiada R. Gałązka. – Studiowanie języka angielskiego znacznie poszerzyło moje horyzonty - dodaje nauczyciel.

W II części artykułu o Ryszardzie Gałązce przybliżymy okres, w którym był internowany.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 43


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama