Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 14:10
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Kolportowała podziemną prasę na terenie miasta

Elżbieta Chaberska znana jest w Białej Podlaskiej jako aktywistka i udzielająca się charytatywnie działaczka Solidarności. Została odznaczona tytułem "Wyjątkowa Bialczanka". Jako mała dziewczynka przeżyła horror Powstania Warszawskiego, które zapamiętała z perspektywy cywila ukrywającego się w piwnicach, a potem wygnanego z Warszawy, która miała być zburzona. W czasie stanu wojennego i po nim rozprowadzała zakazaną w komunizmie prasę. Jako działacz Solidarności doznała szykan ze strony komunistycznej władzy.
Biała Podlaska: Kolportowała podziemną prasę na terenie miasta

Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, przebywała wraz z rodziną w stolicy. Miała wówczas siedem lat. – Był ładny sierpniowy dzień, kiedy nagle rozpoczęła się strzelanina, na ulicach pojawili się wojskowi, wszyscy gdzieś biegli. Wtedy moja mama przesunęła ciężki drewniany stół, który stał na środku salonu pod ścianę i kazała mi oraz mojemu rodzeństwu się pod nim schować – wspomina Elżbieta Chaberska. Mówi, że nie zapomni widoku psa, który biegł trzymając w pysku ludzką nogę, gdy palce u stopy jeszcze się ruszały. Na ten widok zemdlała. Drugi obraz, jaki utrwalił się w jej pamięci, to widok kamienicy po przeciwnej stronie Dworca Gdańskiego. Przed wojną często ją mijała, gdy z rodzicami jeździła na Żoliborz odwiedzić znajomych. Tym razem budynek był do połowy zburzony, a na ledwo trzymającym się balkonie wył pies, wtedy mama Elżbiety powiedziała do córki: – Tęskni za gospodarzami.

W czasie bombardowań ukrywały się w piwnicach kamienicy przy ul. Potockich. Przebywało w niej wiele innych osób, których domy zostały zburzone. Elżbieta była w tam  świadkiem narodzin bliźniąt. – Ich siostra wyszła na zewnątrz szukać mleka, jednak nie wróciła, została rozstrzelana. Z kolei ich ojciec był w takim szoku, że siedział i nic nie mówił. Potem widziałam, że podawano im wodę zamiast mleka. Nie wiem czy przeżyły - przyznaje  Chaberska.

Towarzyszył jej ogromny głód, podobnie jak innym osobom ukrywającym się w piwnicach. Pewnego dnia odwiedziły ich siostry zakonne, które przyniosły kluski. Były one czarne i twarde. Mimo to, zostały zjedzone. Innym razem powstańcy dostarczyli olej rzepakowy, po tym jak odbili olejarnię. – Nie mieliśmy co jeść, więc piliśmy ten olej. Do dziś mam wstręt do niego i do kaszy jaglanej, którą także musieliśmy się żywić przez dłuższy czas. W mojej kuchni nigdy nie znajdzie pani tych produktów – zaznacza.

W II części artykułu przybliżymy działalność Elżbiety Chaberskiej w podziemnej Solidarności. (Następny numer Słowa, 20 listopada).

Cały reportaż przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 46


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama