Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 28 marca 2026 21:31
Reklama
Reklama 1
Reklama

Konstantynów: Nasza ulica jest ostatnio ładna tylko z nazwy 

Mieszkaniec domu przy ul. Mickiewicza martwi się o swój dobytek. Sąsiad prowadzący firmę skupującą złom od dłuższego czasu składuje bele z plastikiem i papierem na swojej posesji. – Leżą 6 metrów od budynku, w którym mieszkam, podejrzewam, że wystarczy niedopałek papierosa, by wszystko zajęło się ogniem - denerwuje się nasz rozmówca.
Konstantynów: Nasza ulica jest ostatnio ładna tylko z nazwy 

Piotr Czajkowski właściciel konstantynowskiej firmy, jest zdziwiony nie tylko zarzutami, ale również tym, iż sąsiad nie przyszedł do niego, by powiedzieć o swoich obawach i uwagach. Podkreśla, że jego przedsiębiorstwo spełnia wszystkie normy i w czasie kontroli wypada bez zarzutu. Na dowód tego przedstawia pismo starosty powiatowego, które potwierdza zgodę na działalność. I dodaje, że ostatnia inspekcja była przeprowadzona u niego w lutym tego roku. 

–  Czasami zdarza się, że przy samym ogrodzeniu ustawiamy kontener i ładujemy towar. Obecnie stoi on na terenie firmy i tam dokonywany jest przerzut – wyjaśnia P. Czajkowski odnosząc się do zastrzeżeń sąsiada dotyczących zaśmiecania ulicy. – Bywa, że klienci przywożą makulaturę i ją rozładowują, stąd mogą pojawić się śmieci. Niekiedy coś zwieje wiatr. Jednak, na koniec dnia pracownicy zawsze sprzątają to, czego nie udało się wcześniej zabrać – tłumaczy przedsiębiorca.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 46


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama