Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 08:16
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Esbek stwierdził, że najchętniej to by ją udusił

W poprzednim wydaniu przybliżyliśmy losy Elżbiety Chaberskiej w czasie powstania warszawskiego i krótko po nim oraz zaangażowanie działaczki NSZZ Solidarność w kolportaż podziemnej prasy w okresie stanu wojennego. Tym razem przedstawiamy konsekwencje jakie poniosła w związku z działalnością związkową. Opozycjonistka opowiada też w jaki sposób mieszkańcy miasta radzili sobie z zakazami narzuconymi przez komunistyczne władze.
Biała Podlaska: Esbek stwierdził, że najchętniej to by ją udusił

Elżbieta Chaberska pracowała w Elremecie jako pielęgniarka, więc nawet, gdy chodziła odwiedzać pacjentów zabierała ze sobą zakazane pisma. Po drodze zostawiała egzemplarz w każdym mijanym ogródku czy skrzynce na listy. Dzięki temu w mieście solidarnościowa prasa była w każdym domu. Jednak, nie zawsze roznoszenie bibuły było proste. Pewnego razu wychodząc z nielegalną wówczas prasą z bloku przy ul. Kolejowej, zobaczyła radiowóz. Kiedy zaczęła iść w stronę domu samochód ruszył za nią. Milicjanci jechali za nią nawet wtedy gdy wsiadła do autobusu. Na szczęście mundurowi poprzestali jedynie na tym, więc szczęśliwie dotarła do mieszkania matki. – Byłam strasznie roztrzęsiona. Bałam się, że jak mnie złapią to odbije się to na moich synach - wspomina działaczka. Przez moment zastanawiała się nawet, czy nie zanieść gazet do mieszkającej piętro wyżej przyjaciółki. Odradziła jej to jednak matka. A że milicjanci odjechali obyło się bez wpadki.

Jej obawy były uzasadnione. Esbecy często grozili jej bowiem podczas przesłuchań, że  - dobiorą się do jej synów. Takie rozmowy odbywały się co miesiąc. – Kiedy do Elremetu przychodził esbek, dzwoniła do mnie sekretarka, mówiąc, bym włożyła czysty fartuch. Wtedy wiedziałam już, że będą mnie znów nękać - opowiada. Jak dodaje jeden z funkcjonariuszy SB był szczególnie ordynarny. - Niewysoki, nieelegancki. Podczas przesłuchiwania bawił się pistoletem. Bałam się, bo widok broni ze względu na powstanie warszawskie i wojenne przeżycia zmuszał mnie do szczególnej czujności. Pewnego razu stwierdził, że najchętniej by mnie udusił tymi "ręcami". Odpowiedziałam, że mówi się rękoma, więc wściekł się jeszcze bardziej. Później przy każdym następnym spotkaniu wyżywał się na mnie - relacjonuje E. Chaberska. Chociaż nigdy nie została złapana na kolportażu zakazanej prasy, często była też wzywana też do milicyjnej komendy.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 47

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama