Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 lipca 2026 00:16
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Szczypali mnie, bo nie należałem do partii

Grzegorz Targosz wspierał finansowo internowanych solidarnościowców, rozprowadzał podziemną prasę, z tych przyczyn był wielokrotnie przesłuchiwany przez Służbę Bezpieczeństwa. Więziono go i straszono, mimo to nie dał się złamać, a świadomość, że jego działania denerwują władzę ludową sprawiała, iż mobilizował się jeszcze bardziej i angażował mocniej.
Biała Podlaska: Szczypali mnie, bo nie należałem do partii

Działacz wychowywał się w rodzinie z patriotycznymi tradycjami, w której często słuchało się radia Wolna Europa. Mama zajmowała się dziećmi, a ojciec przed wojną pracował jako blacharz w Fabryce Samolotów. Później wykonywał zlecenia prywatne. Jednak wcześnie zmarł i ciężar opieki nad domem spadł na najstarszego z rodzeństwa - Grzegorza. – Ta sytuacja mnie przygwoździła, kończyłem właśnie technikum w Siedlcach i myślałem by ruszyć w Polskę aby dalej się rozwijać i kształcić, jednak musiałem porzucić swoje plany – wyjaśnia. Utrzymanie trójki rodzeństwa i rodzicielki nie było łatwe, dlatego musiał podjąć pracę w Podlaskich Zakładach Przemysłu Terenowego. Później trafił do Zakładu Inwestycji i Budownictwa Samopomocy Chłopskiej, a następnie do Zakładów Remontowych Sprzętu Melioracyjnego, gdzie spędził jedenaście lat. Mamie Grzegorza udało się zdobyć stanowisko w Bialskiej Fabryce Mebli. 

W każdym miejscu namawiany był do zapisania się w szeregi Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Jak zaręcza, nigdy nie czuł jednak potrzeby zrobienia kariery czy zdobycia wysokiego stanowiska kosztem poglądów i wyznawanych wartości. Z tego powodu omijały go wszystkie możliwe awanse, premie i podwyżki. Choć, ani wtedy, ani dziś niczego nie żałuje, zwłaszcza pozostania w zgodzie ze sobą. – A to przez doświadczałem tzw. "szczypania" przez kolegów, którzy należeli do partii. Było podgadywanie, że nie chcę się z nimi przyjaźnić, czy wywyższam się. na szczęście ze strony pracodawców, nie było gróźb, że stracę pracę – wspomina Targosz. W firmie oczywiście był podział na fachowców, którzy przed wojną pracowali w Fabryce Samolotów i osoby niekoniecznie mające profesjonalne umiejętności, ale należące do PZPR, a przez to czujące, że mają władzę. Większość pracowników ceniła specjalistów, którzy wykazywali się wysoką kulturą i przyjaznym nastawieniem, także do tych zatrudnionych na niższych stanowiskach. Stąd jeśli zaistniała potrzeba wyboru kierownika, głosowano na jednego z profesjonalistów. Sytuacja niezwykle denerwowała przedstawicieli komitetu partyjnego, gdyż czuli, iż nie mają dużych wpływów. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji, w której autor wyśmiewających komunistów rymowanek miał proces w sądzie z powodu hobby. Podobnie jak kilka innych osób, które chętnie czytało humorystyczne wierszyki i je przepisywało. Sprawa zakończyła się wyrokiem w zawieszeniu. – Wtedy przekonałem się, jakie jest prawdziwe oblicze władzy ludowej – zaznacza Grzegorz Targosz.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 2

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bojarzy, polscy bojarzy... Treść komentarza: Podlasie ? Podlaszcze. Pod Lachami. Gdy popatrzymy na fundamenty nieistniejącego pałacu Radziwiłłów w Białej, i na Krznę, i jak rzeka blisko jest... była to umowna granica Korony i WKL. Data dodania komentarza: 2.07.2026, 15:19 Źródło komentarza: Ani chłopi, ani szlachta. Wojownicy, którzy zostali rolnikami. Kim byli bojarzy międzyrzeccy? Autor komentarza: Electrodeath won ! Treść komentarza: Nie chodzi o ambicje rodziców ! Prawo przyzwala na korzystanie bez ograniczeń szybkościowych, uprawnieniowych, z elektrycznych hulajnog ( co za błędna nazwa ! ) i quadów. Dzieci wsiadają i rozwijają wielkie prędkości, nie znając zasad ruchu drogowego ! Data dodania komentarza: 2.07.2026, 14:44 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: Chudy - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Ciekawe, geniuszu, na jakiej podstawie oceniłeś stan auta sprzed wypadku. Tobie powinien przyjrzeć się psychiatra. Data dodania komentarza: 1.07.2026, 22:56 Źródło komentarza: Pijany rajd w Drelowie. Kierowca BMW wylądował w szpitalu Autor komentarza: I tak nas za dużo ? Treść komentarza: Cywilizacja śmi...rci namawia, wsiadajcie bez uprawnień do jazdy na... elektryczna hulajnoga, quad... i dzieciarnia wciąż szaleje... i ginie... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:45 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada Autor komentarza: gość Treść komentarza: "ich dziecko ma a moje nie ma???" "kupimy i tobie"..... standardowe teksty dzisiejszych rodzicó.... dalej niech rodzice się licytują, czyj bombelek ma więcej "zabawek".... głupota rodziców a dziecka szkoda..... Data dodania komentarza: 1.07.2026, 13:07 Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w gminie Kąkolewnica. Nie żyje 14-letni kierowca quada
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama