Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 12:33
Reklama
Reklama
Reklama

Praca w sadzie? Nie, dziękuję...

Trwa zbiór tzw. owoców miękkich, czyli m.in. wiśni, porzeczek czy borówek. Sadownicy narzekają, że będzie trwał dłużej niż zwykle, bo brakuje rąk do pracy. – Z roku na rok jest coraz gorzej. Do zrywania owoców przychodzi garstka ludzi – mówią sadownicy.
Praca w sadzie? Nie, dziękuję...

Latem uczniowie czy studenci, ale nie tylko oni, mogą sobie dorobić, podejmując pracę sezonową. Każda para rąk szczególnie przydaje się w rolnictwie. – Do zrywania wiśni przychodzi tylko po kilka osób. Przydałoby się więcej, ale nie ma chętnych – mówi Marek Ciemięga, sadownik z Wohynia. Z braku pracowników, przy zbiorze pracuje cała jego rodzina, ale już wie, że nie zdołają zerwać wiśni, jak to wcześniej bywało, w ciągu jednego tygodnia. – Po prostu za mało mamy ludzi do pracy. Nie wiem nawet, czy ze zbiorem uporamy się w ciągu dwóch tygodni – zastanawia się.

Rekordziści wyciągają stówę dniówki

Zbieracze w ciągu dnia mogą zarobić kilkadziesiąt złotych. Jeśli ktoś jest bardzo sprawny, to nawet ponad 100 zł. – W gminie Wohyń sadownicy za jeden kilogram zebranych wiśni płacą 0,50-0,60 zł. Nie mogą podnieść tej stawki, bo sami na skupie dostają zaledwie 1,20 zł za kilogram owoców. W efekcie produkcja staje się nieopłacalna – przyznaje Marek Pacześniowski, prezes Zrzeszenia Producentów Owoców i Warzyw Nasz Sad w Wohyniu.

W przeszłości sadownicy mogli liczyć na młodzież, która dorabiała sobie do kieszonkowego. Teraz jest inaczej. – Kiedyś nie musieliśmy młodych ludzi specjalnie zachęcać, żeby zrywali wiśnie. Wiele osób, nie mogąc liczyć na pieniądze od rodziców, przychodziło do sadu, by zarobić na ubrania czy książki. Teraz młodzi ludzie mają wszystko podane na tacy i nie muszą się wysilać – uważa sadownik z gminy Konstantynów.

Choć nie raz dawał ogłoszenia o pracy przy zbiorze wiśni, zgłosiła się ledwie garstka chętnych. – Po prostu wielu osobom, nawet tym niby bezrobotnym, nie chce się pracować. Wiadomo, że zrywanie wiśni nie należy do lekkich prac, tym bardziej że często trzeba to robić w skwarze. Ale to zawsze praca, za którą dostaje się zapłatę – narzeka sadownik. Nie wie, czy w tym roku uda mu się oberwać wszystkie drzewka. Dlatego postanowił, że od następnego roku zbiór owoców będzie przeprowadzał mechanicznie.

"500 plus" i... leżymy brzuchami do góry

Chętnych do pracy poszukuje Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Ciciborze Dużym. – Wcześniej potrzebowaliśmy pracowników do zbioru ogórków, a teraz do pielenia truskawek i pracy w przetwórni. Nie ma zbyt wielu chętnych. Po części wynika to z wprowadzenia programu 500 plus. Ludzie dostają co miesiąc pieniądze i nie chce im się nic robić – uważa Piotr Łukaszuk, kierownik upraw polowych Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Ciciborze Dużym.

Zaledwie kilka osób zgłosiło się do zbioru ogórków na plantację w Kaliłowie w gminie Biała Podlaska. – Za godzinę zbioru płaciłem 8 zł. Uważam, że to przyzwoita stawka, bo ja na skupie za jeden kilogram dostawałem tylko złotówkę – przyznaje rolnik.

Obecnie wciąż potrzebuje chętnych do pielenia truskawek, ale o pracowników trudno. Jego zdaniem najlepszymi są ci w średnim wieku, którzy mają już pewne doświadczenie życiowe i szanują pracę. – Natomiast młodzi ludzi w dużej części uważają, że im się wszystko należy. Zgłosiła się do zbioru ogórków młodzież. Popracowała jeden dzień, a na drugi już nie przyszła, bo za ciężko – opowiada.

Od początku lipca zbiór borówki amerykańskiej rozpoczął się u rolnika w gminie Biała Podlaska. – Codziennie przychodzi do pracy około 30-35 osób. Ja akurat nie miałem problemu ze znalezieniem chętnych. Może dlatego, że bardzo wcześnie dałem ogłoszenie o poszukiwaniu chętnych do zbioru – wyjaśnia rolnik.  

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Szczera 24.05.2023 10:39
Tak najlepiej, dawać głodowe stawki i pluć na ludzi że nie chcą pracować. Pomijam już te wszystkie 500+ i inne badziewia... kiedyś po prostu nie patrzono na to, czy młodzi chcą pracować, czy nie, miało się ich za nic razem z ich pomysłami na życie i wbijało że mają się cieszyć z każdej roboty, dawać się wykorzystać do harówki za marne pieniądze i jeszcze losowi dziękować że w ogóle mają pracę. Tak oto mamy pokolenie boomerów o mentalności niewolnika. Mają pretensje do młodszych pokoleń, które się już nie mają zamiaru dawać. Oczywiście, że mamy dzisiaj pełno roszczeniowych leni i nierobów, ale czy tylko w młodym pokoleniu? Istnieją też ludzie, którzy chcą pracować ale szanują swój czas i wolą poszukać czegoś co będzie lepiej płatne, douczyć się i rozwinąć zawodowo zamiast zapier.. za grosze na czarno.

Jagoda 11.03.2023 03:31
A można napisać kontakt telefoniczny do sadowników

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama