Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 13:39
Reklama
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Uratował go medalik od ojca

Bialczanin Kazimierz Jankowski opowiada o przeżyciach swojego ojca i stryja, w czasie II wojny światowej i o szczególnej pamiątce, która ocaliła życie jednemu z nich. Antoni i Tadeusz już na początku konfliktu dostali mobilizację do wojska, jednak ich losy potoczyły się zupełnie inaczej.
Biała Podlaska: Uratował go medalik od ojca

Kiedy wybuchła wojna synowie Aleksandra i Anny Jankowskich zostali powołani na front. Ich ojciec chciał każdemu z nich założyć krzyżyki i pobłogosławić na drogę, jednak Tadeusz stwierdził, iż będzie miał co nosić i nie potrzebuje dodatkowego "ciężaru". Antoni, ojciec Kazimierza przyjął rodzinną pamiątkę i poszedł służyć do jednostki w Kobryniu, gdzie przeszedł przeszkolenie. Po kilku dniach, gdy rozpoczęły się już walki dowództwo wysłało go po mąkę do młyna. Niestety na miejscu spotkał Niemców, którzy zaczęli do niego strzelać.

By uniknąć śmierci rzucił się do pobliskiej rzeki Muchawiec. Przepłynął nią dłuższy odcinek w ubraniu i butach, aż dostrzegł szkołę. Wówczas nie widząc w pobliżu gestapowców wyszedł z wody i poprosił o pomoc. Na początku nie chciano go wpuścić do środka, ale zmieniono zdanie, kiedy wytłumaczył, że jest polskim żołnierzem. Przyjęto go bardzo gościnnie, nakarmiono i pozwolono wysuszyć mundur oraz udostępniono miejsce, gdzie mógł przenocować. Po krótkim odpoczynku Antoni postanowił wrócić do jednostki. By nie wpaść w ręce Niemców szedł tylko nocami, a w ciągu dnia ukrywał się w lesie. Droga zajęła mu dwie doby. Po jego powrocie okazało się, iż wszyscy uznali, że zginał, nawet podzielili miedzy sobą jego rzeczy.

Niedługo po tym jednostka znalazła się pod ostrzałem z dwóch stron. Niemieckie wojska nacierały z przodu i z tyłu. W tym czasie zginęło wielu kolegów Antoniego, a on sam by przeżyć ukrywał się za ciałami zmarłych żołnierzy. W pewnym momencie batalionowi udało się dostać na cmentarz.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 28


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama