Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 08:09
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Osobność. Na granicy snu i dnia

Magdalena Wójcik, od wielu lat zajmuje się malarstwem i ma na koncie już kilkanaście wystaw indywidualnych. Tej jesieni, zdecydowała się na poetycki coming out i wydała tomik, który określa jako „książkę poetycką”. Zawarła w nim swoje wiersze napisane na przestrzeni wielu lat. Tytuł publikacji to „Sfumato”. W wieczorze autorskim artystki licznie uczestniczyli wielbiciele poezji.
Biała Podlaska: Osobność. Na granicy snu i dnia

Sfumato to rodzaj technik malarskiej wywodzący się z włoskiego słowa fumo czyli dym. Oznacza ono miękkość i mglistość, a także przydymione kolory oraz rozmyte kontury. - Jest to mój sposób widzenia wierszy, malarstwa, ale również sposób odbioru świata. Moim zdaniem życie nie jest zero - jedynkowe, ale jest w nim wiele odcieni pomiędzy bielą, a czernią – przyznaje malarka.

Powstawały na granicy snu i dnia

W jej poetyckiej książce nie ma jednej tematyki. – Tomik zawiera ponad trzydzieści utworów i podzieliłam go na tematyczne sekwencje, nazywam je żartobliwie Kącikami. Jest tu wiele wierszy egzystencjalnych, sporo odniesień do natury. A także rozdział złożony z portretów osób, które znałam. Są również wiersze o miłości i uczuciach. Niektóre z utworów rodziły się na granicy snu i dnia. Jednak zazwyczaj w moich myślach widzę je od razu w całości, ale jest kilka, które dłużej dojrzewały do tego by je spisać  - opowiada autorka. Część wierszy pochodzi z odległych czasów, jednak w większości były pisane przez ostatnie dwa, trzy lata. Jeden jest z okresu kiedy poetka uczyła się w liceum.

W swoim archiwum ma nawet wiersze z podstawówki, gdyż tworzyć lubiła od dziecka. Wówczas jej ulubionym zajęciem było szycie dużych pluszowych maskotek i tworzenie ozdobnych skrzynek - magicznych ogrodów. Przez dłuższy czas była jedynaczką, co mogło pobudzać jej kreatywność. Mimo, iż widywała się z koleżankami to dużo czasu spędzała na samotnej zabawie. – Zawsze czułam się „tak obok”. Sądzę, że sztuka jest też formą życia duchowego i sposobem na wypełnienie pustki w sobie. Myślę, że wszyscy ludzie, taką pustkę, w jakimś stopniu, odczuwają, i szukają różnych sposobów by ją wypełniać  – zauważa.

Rozmiłowanie w samotności

Przy przygotowywaniu tomiku istotny był każdy szczegół. - Ważny jest dobór papieru, ilustracje, wydrukowane są na półprzezroczystych kalkach. Dzięki temu wiersze można czytać na kilka sposobów. Starannie dobrany jest też kolor papieru i czcionki. Wydruk jest matowy, by można było łatwiej zostawić na nim „swój ślad”. Więc cała koncepcja wydawnictwa: ilustracje, projekt i skład są autorskie. Realizacja była możliwa dzięki drukarni Calamus, która podjęła się tego, nie najłatwiejszego zadania - mówi. Ma też koncepcję kolejnej książki, z nadzwyczajnymi i przejmująco zwykłymi historiami. By je spisać potrzebuje jednak więcej dyscypliny, konsekwencji i jeszcze więcej odosobnienia. Swój proces tworzenia łączy bowiem z rozmiłowaniem w samotności. Dopiero po dłuższej chwili bycia samej w pracowni, jest w stanie usłyszeć siebie.

Swoją twórczość opisuje jako emocjonalną.  – Moje obrazy to rodzaj przybliżenia uczucia. Jest w nich duża doza filozofii wabi-sabi czyli inaczej „smutnego piękna” i melancholii. Susan Sontag powtarzała, że każda fotografia jest uchwyceniem chwili, która nie wróci, pewnym memento mori. Ta myśl, jest bliska mojej sztuce, czy mi się to podoba czy nie – wyjawia. Gdy maluje zdarza jej się słuchać muzyki. Czasami też audiobooków albo wywiadów. - Wszystko zależy od okresu w jakim tworzę. Niekiedy potrzebuję zupełnej ciszy. Bywa, że muzykę traktuję jak intruza, gdyż ma ona ogromny wpływ na to co maluję. Często dodaje energii, ale narzuca też pewien rytm pracy – tłumaczy malarka.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 29 października


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bre 03.11.2019 21:52
dwie wystawy a na pozostalych po obrazie.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaCollegium Mazovia
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Widać rękę trenera Bożyka. Niestety radzyńskie społeczeństwo ma gdzieś piłkę nożną i brakuje solidnego finansowego i społecznego wsparcia. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:35 Źródło komentarza: Radzyńskie Orlęta lepsza w Łukowie Autor komentarza: SKR Treść komentarza: A. piszesz w jednym zdaniu "Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników" zdecyduj się albo zawodnicy mają umiejętności, albo trener nie ma zawodników. Potem jakieś niesmaczne kąski o załatwianiu potrzeb i prezydencie. W sumie typowe ble, ble, ble i personalna wycieczka do trenera. Nie zajmuj się chłopie oceną problemów Podlasia a załatwianiem potrzeb fizjologicznych bo to jest twoje powołanie :) Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:30 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Po prostu przegrali frajersko... tyle w temacie. Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:12 Źródło komentarza: Tradycji stało się zadość Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Skąd w Międzyrzecu biorą się pieniądze by opłacać zaciężnych zawodników by grali w amatorskiej II lidze? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:12 Źródło komentarza: Siatkarze na start Autor komentarza: SKR Treść komentarza: Brawo Sielczyk. W sumie meczycho było... Data dodania komentarza: 21.09.2026, 07:07 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama