Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 13:38
Reklama
Reklama
Reklama

Gmina Terespol: Transport śmierci na granicy z Białorusią

Ściśnięte w niskich klatkach, wstawionych do ciężarówki do przewozu koni, unurzane we własnych odchodach, z ranami po mechanicznych otarciach, niedożywione. W takim stanie tygrysy wiezione z Włoch do Federacji Rosyjskiej oczekiwały pięć dni na granicy w Koroszczynie na ratunek. Z pomocą przybyło zoo w Poznaniu. W międzyczasie jedno zwierzę padło.
Gmina Terespol: Transport śmierci na granicy z Białorusią

Informacja o transporcie 10 sztuk dzikich kotów, który utknął na przejściu granicznym w Koroszczynie pojawiła się w poniedziałek, 28 października, wieczorem. We wtorek na przejściu pojawili się specjaliści z zoo w Poznaniu. Dopiero wówczas zwierzęta zostały przebadane. Wtedy też wykonana została sekcja zwłok jednego z kotów, który w międzyczasie padł. Historię tygrysów przez ostatni tydzień śledziła cała Polska. We wtorek przed południem wybraliśmy się na przejście graniczne w Koroszczynie, by sprawdzić, co się dokładnie dzieje z transportem tygrysów, który na granicy utknął. Spotykamy tam opiekuna zwierząt, obywatela Federacji Rosyjskiej. - Wyjechaliśmy z Włoch we wtorek 22 października. Jedziemy do Republiki Dagestanu w Rosji. Cała droga miała trwać trzy dni – zapewnia nas opiekun tygrysów. Wraz z nim podróżowało dwóch kierowców z Włoch. - Na granicy z Białorusią okazało się, że człowiek odpowiedzialny za przewóz zwierząt nie dał nam certyfikatów, których wymagają celnicy na Białorusi. Nie mogliśmy przejechać przez granicę – opowiada opiekun z Dagestanu.

Twierdzi, że gdy 26 października rano otworzyli samochód, znaleźli jednego padłego tygrysa. - Było ich 10, osiem samców i dwie samice, wszystko trzylatki. Teraz zostało dziewięć – wyjaśnia i twierdzi, że padły kot zmarł na skutek stresu. - My je tu karmiliśmy. Sam jeździłem do marketu w Terespolu, kupowałem mrożone kurczaki, indyki, króliki – wyjaśnia mężczyzna.

Czemu transport w Koroszczynie utknął? Okazało się, że kierowcy z Włoch nie mieli wiz, a zwierzęta odpowiednich oryginalnych certyfikatów wydawanych przez stronę włoską, których wymagają służby celne Białorusi. - Z tego co wiem, przedstawiciel z Włoch ma lądować dziś o 12.45 na lotnisku w Warszawie z oryginałami dokumentów zwierząt – zapewniał we wtorek, 29 października opiekun tygrysów. - Gdy otrzymamy dokumenty nie ruszymy w dalszą drogę. Będziemy chcieli znaleźć w Polsce, lub na Białorusi zoo, które przyjmie nas, by tygrysy odpoczęły – mówił mężczyzna.

Gdy rozmawiamy, winy za to, w jakiej sytuacji znalazły się zwierzęta, po swojej stronie nie widzi. Narzeka na to, że weterynaria na granicy nie zapewniła im odpowiednich warunków, że sam z kierowcami musiał usunąć padłego kota z klatki załadowanej na samochód i uprzątnąć miejsce. Miał też pretensje, że służby na granicy nie wyznaczyły ciężarówce specjalnej zony, gdzie byłoby cicho i zwierząt nie stresowałyby odgłosy manewrujących na placu tirów. Rosjanin twierdził, że tygrysy mają trafić do zoo parku w Dagestanie, a on choć tam pracuje, to na co dzień nie zajmuje się opieką nad takimi zwierzętami.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym oraz elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 5 listopada


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama