Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 13:24
Reklama
Reklama
Reklama

Region: Kostucha w czarnego barana zaklęta oraz wielka miłość drwala i rusałki

Tym razem w naszym cyklu „Tajemnice podlaskich legend” powrócimy do Międzyrzeca Podlaskiego, gdzie na mostku nad Krzną do dziś możliwe, że straszy czarny baran... Zajrzymy też do gminy Rossosz i poznamy legendę o Bordzile i Zielawce.
Region: Kostucha w czarnego barana zaklęta oraz wielka miłość drwala i rusałki

Czarny baran to postać, która dość często pojawia się w opowiadaniach i przekazach ludowych. Zazwyczaj symbolizowała nieczystą siłę, złego ducha, który miał zwabić nieświadomych ludzi lub omamić ich nieczystą mocą. Taki baran pojawiał się także w naszym regionie. Podobno przechadzał się barierkami mostu nad Krzną…

Gdzie się podział czarny baran?
Wieki temu, nad rzeką Krzną w Międzyrzecu Podlaskim, górował wspaniały zamek. Niestety, pewnego razu, z niewiadomych przyczyn zapadł się pod ziemię tak głęboko, że ślad po nim zaginął. W miejscu, gdzie stał nie pozostał nawet jeden kamień. Sam zamek pozostał jednak w pamięci lokalnej ludności, a opowieść o nim przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Od tamtej też pory miejsce, w którym znajdował się zamek i powstałą w tym miejscu ulicę ludzie zaczęli nazywać Zamczyskiem. Droga biegła wzdłuż rzeki, jednak w pewnym momencie skręcała w jej otchłań. Mądrzy ludzie postanowili połączyć oba brzegi Krzny wąską kładką, którą z czasem wymieniono na drewniany mosteczek. Według legendy po barierkach mostu, każdej nocy o północy, przechadzał się czarny baran. Nieraz słyszano relacje osób, które miały okazję spotkać się oko w oko z czarną postacią. Wielu zaręczało, że baran istnieje i niejeden śmiałek próbował go złapać. Zawsze kończyło się to jednak fiaskiem, bo zwierzę, nawet gdy człowiek już miał do w rękach, nagle znikało i zapadało się w ciemnościach. Choć baran nic złego ludziom nie robił, po pewnym czasie okrzyknięto, że z pewnością jest to jakaś nieczysta siła, która jedynie przybiera postać jagnięcia. Ludzie nie wiedzieli jednak jak to sprawdzić. (...)

Legenda o Bordzile i Zielawce

Dawno dawno temu, przed wiekami, wśród polskiej ziemi szumiały nieprzebyte puszcze. Jak onegdaj bajali starzy ludzie, nie każde drzewo w puszczy ma swoją historię. Swoją opowieść snują tylko te najstarsze, najbardziej doświadczone, te zaczarowane....

Dziś opowiemy o dwóch takich drzewach, które rosną w Bordziłówce, na zachodnim Polesiu. Teraz nie ma już puszczy, nie ma tylu dzikich zwierząt co dawniej, a te drzewa stoją od dawien dawna zadumane i zasłuchane w szum wiatru. W puszczy pod Rossoszem, w pobliżu rzeki Mulawy mieszkał drwal Bordziło. Był on bardzo rosłym i krzepkim mężczyzną, o bujnej brodzie i orzechowych oczach, w których niejedna panna topiła swoje nadzieje. Bordziło pracował w lesie, ścinał wielkie drzewa, rąbał drwa i przygotowywał drewno dla smolarzy. W swojej pracy często zapuszczał się bardzo daleko w leśne ostępy. Wiejska szeptucha przestrzegała przed czyhającymi w głębokich kniejach niebezpieczeństwami. Prosiła, żeby ludziska uważali, bo w borze czają się upiory, rusałki, baby wodne i biesy, a i bogunki mogły tu zbłądzić czasami. Jednak on nie zważał na te słowa, mając je za czcze gadanie. Lubił swoją pracę, kochał las i ptaki, śpiewające mu nad głową. Uwielbiał obserwować łanie na polanach, kicające zajączki i wiewiórki sprytnie skaczące z drzewa na drzewo. Nieopodal szałasu smolarzy Bordziło miał swoje ulubione miejsce. Ludzie gadali, że to uroczysko, bali się tam chodzić, bo ponoć można było spotkać tam rusałki, co było bardzo niebezpieczne, tym bardziej dla urodziwych chłopców, a wiedzcie, że poniektórzy spotkali tam zaczarowane zwierzęta, np. żaby, które z powodu jakiegoś dziwacznego czaru były niebieskie. Biło tam małe źródełko, którego woda dopływała do niewielkiego leśnego stawu. Lubił tam siadać, odpocząć chwilkę, napić się zimnej, rześkiej wody. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 7 stycznia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tylko Pis . Treść komentarza: Nie wiem jak jest w tym wypadku ale ogólnie kierowcy ciężarówek to zakała na drogach . Nie raz miałem takie przypadki , że jadąc w terenie zabudowanym 50 km/ h taki szofer z ciężarówki mi trąbi i światłami błyka , że mu za wolno . Wiele ciężarówek jest przeładowanych i towar nie jest odpowiednio zabezpieczony pasami . Stan niektórych techniczny niektórych ciężarówek woła o pomstę do nieba . Sporo jest filmików na You Tube o stanie technicznym polskich ciężarówek . Dlatego powinno być jak najwięcej kontroli przez Inspekcję Transportu Drogowego , Izbę Celno Skarbową i oczywiście Policję . Data dodania komentarza: 29.07.2026, 12:42 Źródło komentarza: Tragedia w Jedlance. Nie żyje rowerzystka Autor komentarza: Janovia też ? Treść komentarza: Pytanie może być tylko jedno, to kto zostanie przerobiony na ,,pasztet,, ? Lesovia, czy jednak ,,Pasztet,, ? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 09:41 Źródło komentarza: Znamy pary I rundy Pucharu Polski Autor komentarza: lover - ch**over Treść komentarza: Chłop z brzuchem już nie biega na obronie więc będzie dobrze. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 23:45 Źródło komentarza: Przy zamkniętych trybunach [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: slwa Treść komentarza: Zapytanie do google i : "Już 2 sierpnia o godzinie 17:00 na stadionie przy ul. Warszawskiej 15 w Łukowie odbędzie się wyjątkowe wydarzenie – mecz I rundy Pucharu Polski, w którym Pasztet Team zmierzy się z Lesovią Trzebieszów. Pasztet Team tworzą ludzie, których połączyła wieloletnia przyjaźń i miłość do piłki. To starzy kumple z boiska, którzy przez lata spotykali się, by po prostu pograć dla przyjemności. W pewnym momencie postanowili, zamiast ograniczać się do sparingów i rekreacyjnych spotkań, zgłosić drużynę do oficjalnych rozgrywek Pucharu Polski." Data dodania komentarza: 28.07.2026, 22:43 Źródło komentarza: Znamy pary I rundy Pucharu Polski Autor komentarza: lover Treść komentarza: Myslę, że piąteczka w Kszakach ochłodzi głowy i pachy co niektórych. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 07:38 Źródło komentarza: Przy zamkniętych trybunach [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama