Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 12:33
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Malowanie jest sensem mojego życia

Marek Jędrych urodził się w 1957 r., w Białej Podlaskiej. Jest artystą malującym charakterystyczne obrazy, przedstawiające fantasmagoryczne postacie, wzory i linie, kolorowe i oryginalne. Brał udział w blisko 30 wystawach indywidualnych i kilkunastu zbiorowych. Jego prace można było oglądać m.in. w Szwecji i Danii. Na co dzień związany jest z bialską galerią sztuki współczesnej, Galerią Podlaską, gdzie zajmuje się między innymi organizacją wystaw. 
Ludzie stąd: Malowanie jest sensem mojego życia

Maluje od dziecka. Zaznacza też, że okres fascynacji twórczością nigdy się w jego przypadku nie skończył i trwa do dziś. Ma zachowanych wiele rysunków z okresu dzieciństwa. - Z pewnością na początku moje tworzenie było bardziej spontaniczne niż teraz. Dojrzałość pod tym względem zmienia ludzi. Wraz z wiekiem zmienia się pogląd na świat, na życie, na wiele istotnych spraw. Stąd moja twórczość także się przeobraziła – wyjaśnia Marek Jędrych. Chociaż w czasie, gdy był dzieckiem, w Białej Podlaskiej nie było zbyt wielu możliwości, by rozwijać swoje artystyczne pasje, wciąż malował i interesował się malarstwem. Wynikało to z tego, że urodził się w rodzinie, gdzie zainteresowanie kulturą było czymś bardzo naturalnym.

Dziadek malarza, skończył warszawski Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina na kierunku kompozytorskim i muzyki organowej. Skomponował wiele utworów i pracował jako organista. Część jego synów, stryjów Marka, ukończyło studia muzyczne i grało w orkiestrach symfonicznych lub pracowało w szkołach muzycznych.

Z kolei rodzice Marka, mimo, iż zawodowo nie byli związani ze sztuką, to była ona dla nich bardzo ważna. - Moje zainteresowania wynikają z pewnością, z wychowania się, właśnie w takim domu. Miało to na mnie kluczowy wpływ. Mama, długoletnia nauczycielka języka polskiego w bialskich liceach, widząc moje zainteresowania chciała abym kontynuował naukę, w Akademii Sztuk Pięknych. Jednak sądziłem, że moje szanse są znikome, by tam się dostać – wyznaje Marek Jędrych. W związku z tym wybrał inny kierunek. Przez rok studiował na bialskim AWF-ie, a później w Lublinie. Ukończył Pedagogikę Kulturalno – Oświatową na Wydziale Pedagogiki i Psychologii UMCS. Miał tam dużo przyjaciół związanych z plastyką i sztuką: artystów -  studentów z wydziału artystycznego tej uczelni. Przebywał z nimi, odwiedzał wystawy w lubelskich i warszawskich galeriach sztuki. W ten sposób poszerzał swoją wiedzę dotyczącą twórczości.

Malował przez cały czas. W Lublinie, podczas studiów miał swoją pierwszą wystawę, w klubie studenckim Politechniki Lubelskiej. - Oczywiście, było to zupełnie inne malarstwo niż to, które wykonuję teraz. Na studiach stawiałem pierwsze, poważniejsze kroki. Jednak już wtedy zależało mi, by wyrażać siebie poprzez sztukę i znaleźć własną drogę - wyjaśnia Marek Jędrych. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 4 lutego



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama