Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 10:57
Reklama
Reklama
Reklama

Od małego chciałem być jak najbliżej koni

Od kilku miesięcy miłośnicy koni arabskich a przede wszystkim stadniny koni w Janowie Podlaskim mogą cieszyć się wartościową pozycją w swojej biblioteczce. Ewa Bagłaj, pisarka oraz dziennikarka, napisała książkę pt. "Marek Trela. Moje konie, moje życie." To poruszająca i wartościowa podróż z byłym już prezesem stadniny, pełna ciekawych historii i wspomnień
Od małego chciałem być jak najbliżej koni

Przygoda Marka Treli z końmi rozpoczęła się dość wcześnie, bo już w wieku 12 lat, gdyż z rodzicami mieszkał blisko klubu jeździeckiego Legia.

– Podczas spacerów widzieliśmy trenujących jeźdźców. Był to dla mnie fascynujący widok - siodła, konie.... Od małego chciałem być jak najbliżej koni. To spowodowało, że wywarłem pewien nacisk na rodzicach i zapisali mnie do szkółki jeździeckiej. Tam też trafiłem pod opiekę profesjonalistów. Było to dla mnie wielkie szczęście, gdyż w końcu mogłem jeździć z najlepszymi – opowiada.

Pojawiły się jednak dość niesympatyczne następstwa. – Jeźdźcy ze szkoły potrzebowali najlepszych koni, w dodatku ciągle były one wymieniane. My za to jeździliśmy na "emerytach" i na koniach z ciężkim charakterem, które nie miały odpowiednich zdolności. Musiało tak jednak być – tłumaczy.

Plusów wynikających z przebywania i obserwowania mistrzów było jednak więcej. – To dawało nam ładunek wiedzy i wiele przemyśleń na przyszłość, kiedy mogliśmy planować sobie karierę po skończeniu studiów - dodaje. Ostatecznie przypadła ona na czas w Janowie Podlaskim.

Prawdziwy przełom

Prawdziwym bodźcem, który jeszcze mocniej pobudził zamiłowanie do koni, był Andrzej Kryształowicz, wieloletni dyrektor janowskiej stadniny, wychowawca pokoleń osób jemu podobnych.

– Był wspaniałym hodowcą i miał ciekawą osobowość. Opowiadał mi mnóstwo historii, które przepełnione były ogromną wiedzą. Niezauważalnie zaczęliśmy coraz więcej dyskutować na te tematy. Miałem coraz więcej pytań, na które odpowiadał podczas obchodów, czy wieczornych rozmów. Wtedy też zupełnie niespodziewanie nabyłem wiedzę hodowlaną – opowiada Trela.

Pracę w janowskiej stadninie rozpoczął jako lekarz weterynarii. – W obecnych czasach, kiedy właściwie autorytetów nie ma lub ich się nie szanuje, miałem szczęście, że ja na swojej drodze ich spotykałem. Pokazywano mi, że praca lekarza weterynarii to nie jest nic strasznego i można być niesamowitym fachowcem, wręcz gentlemanem. Pokazano mi zawód od takiej strony, by chciało się go wykonywać - wspomina.

Książka katalizatorem

Pomysł na książkę powstał m.in. przez sytuację związaną z niespodziewanym i nagłym zwolnieniem Marka Treli z funkcji prezesa stadniny w Janowie.

- To był pewnego rodzaju katalizator, dzięki któremu książka mogła powstać. Sam pomysł zakiełkował po jednym z wielkich sukcesów Pianissimy. Od dawna myślałam o takiej książce, ale nie sądziłem że to ja ją napiszę – śmieje się Ewa Bagłaj.

Czuła bowiem, że ma zbyt małą wiedzę, by stać się jej autorką. – Jednak gdy pan Marek został przewodniczącym WAHO i na dodatek zdarzyła się sytuacja ze zwolnieniem, przestałam mieć jakiekolwiek wątpliwości i udało mi się go namówić do stworzenia takiej książki - dodaje.

Jak autorka wspomina prace nad książką? – Zaskakiwały mnie rozmowy. Za każdym razem przynosiły coś nowego, ponieważ Marek Trela jest wspaniałym rozmówcą i wymarzoną osobą do pracy nad książką. Jego opowieści były niesamowite, opowiadane z dramaturgią, bardzo barwnie. Można ich słuchać wiele razy a potem mieć odczucie, jakby się ich słuchało pierwszy raz. Wspaniale wspominam ten okres pracy nad książką – opowiada Bagłaj.

Maciej Maciejuk

Więcej na ten temat w papierowym i elektronicznym wydaniu "Słowa" nr 4.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

E.Mysia 01.02.2017 11:01
Gdzie można kupić tę książkę... Bardzo jestem ciekawy, czy w książce jest coś ze wspomnień o Anastazji P.

Adrian W. 06.02.2017 20:55
Pewnie w księgarniach bialskich i w Empiku, ale można też online - najtaniej chyba tu https://www.nieprzeczytane.pl/Marek-Trela-Moje-konie-moje-zycie,product987355.html

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama