Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 06:56
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Biała Podlaska: Nowy początek bialskiej grupy

Zespół ElectroAcoustic, od niedawna z nową wokalistką, niedzielnym koncertem w Milanówku właśnie rozpoczął swoją trasę koncertową o wymownym tytule „The New Beginning”. O planach na najbliższą przyszłość, zmianach w zespole i swojej twórczości opowiadają Magdalena Bahonko, Mariusz Wojewoda oraz Piotr Frankowski w rozmowie z Pauliną Chodyką.
Biała Podlaska: Nowy początek bialskiej grupy

Niedawno w waszym zespole doszło do zmiany wokalistki. Skąd taka decyzja i dlaczego wybór padł akurat na Magdę?

Piotr: Zakończyła się nasza współpraca z poprzednią wokalistką, Beatą Wawryniuk, a na jej miejsce potrzebowaliśmy nowej. Tak się złożyło, że Magdę znaliśmy, bo pracowała z nami przy koncercie finałowym naszego ostatniego projektu. Magda na co dzień mieszka w Lublinie, więc wstępnie uznaliśmy, że trudno będzie jej pogodzić pracę z nami z codziennymi obowiązkami. Mariusz się jednak tym nie zraził i udało się nawiązać współpracę.

Mariusz: Mam praktykę w pracy na odległość z ludźmi w Warszawie, z którymi gramy z sukcesami na największych festiwalach. W przypadku ElectroAcoustic nie jest to aż tak trudne, żeby sobie przećwiczyć repertuar samemu. Uznałem też, że nie będę szukał osoby, której nie znam, trzeba działać z kimś, kto jest pewnym wyborem – dostanie materiał i go opanuje. I tak było w przypadku Magdy, z którą już po dwóch miesiącach zagraliśmy pierwszy koncert.

Magda: Byłam zaskoczona propozycją. Na początku, jak Mariusz zadzwonił myślałam, że proponują mi występ w chórkach. Nie było od razu jednoznacznej zgody na stałą współpracę. Musieliśmy wszystko omówić, odległość nie była bez znaczenia. Mariusz podesłał mi muzykę, a że sama tworzę, miałam sporo swoich tekstów, wybrałam te, które moim zdaniem pasowały do muzyki, nagrałam i odesłałam Mariuszowi. Jemu się to spodobało i tak to się zaczęło.

Rozpoczęliście właśnie trasę koncertową pod nazwą „The New Beginning”, czyli „Nowy Początek”.

Mariusz: Nowy początek, bo nowe twarze i nowe instrumentarium. Z Magdą kończyliśmy już naszą poprzednią trasę koncertową. Okazało się, że to wszystko świetnie zadziałało. Postanowiliśmy pójść za ciosem, rozszerzyć repertuar i jak już mieliśmy gotowy, zapadła decyzja o kolejnej trasie.

Magda: Zaprezentujemy utwory, które były w poprzedniej trasie, ale jest też kilka nowych numerów. Spora część jest w języku angielskim, część starych jest w nowej wersji. Stąd też nazwa naszej trasy.

Piotr: Nie po to razem gramy, żeby nie grać koncertów i żeby później ta muzyka leżała w szufladzie. Robimy materiał, organizujemy koncerty, w międzyczasie nagrywamy płytę. Taka jest kolej rzeczy, chcemy z naszą muzyką wyjść do ludzi. Mieliśmy rozpocząć koncertem w Parczewie, ale jak się okazało wielki post zaskoczył właściciela lokalu i występ został odwołany. (śmiech) Trochę było to dla nas niezrozumiałe i nieprofesjonalne, bo planując koncert wcześniej, organizatorzy powinni wiedzieć kiedy jest post, skoro jest dla nich ważny. Jest takie powiedzenie „Dobre złego początki, a złe dobrego”. Ruszamy w trasę po całej Polsce, mamy już zakontraktowanych 17 koncertów, możliwe, że będzie ich więcej. Najważniejsze jednak jest to, że podczas trasy nagrywamy płytę.

Jak będzie wyglądało nagrywanie płyty podczas trasy?

Mariusz: Płyta ma być zapisem naszych koncertów. Chcemy zamieścić na niej nagrania utworów w różnych miejscach. Woleliśmy nagrywać na żywo, bo wydaje mi się, że nasza muzyka lepiej brzmi na żywo. Ze względu na to, że używamy sporo elektroniki jest i tak nieco syntetyczna, a takie wypieszczenie jej w studio nagraniowym dodaje jeszcze tej syntetyczności. A tak wkradnie się trochę brudu, trochę nierówności, będzie bardziej żyła. W takich płytach nagrywanych na żywo jest cała prawda i mi osobiście lepiej się ich słucha. Jeśli chodzi o nagrania, mamy trochę własnego sprzętu, pomaga nam też Tomek Oleszczuk, który jest profesjonalistą, wyprodukował nasz pierwszy studyjny utwór, który także znajdzie się na płycie.

Powstanie też teledysk do jednego z utworów.

Magda: To jest pierwszy raz, kiedy napisałam scenariusz do teledysku. Jest to dla mnie ogromne wyzwanie i mam nadzieję, że wszystko się uda. Szukamy ludzi, którzy zechcą wziąć udział w naszym projekcie, mamy już główną bohaterkę. Piosenka opowiada bowiem właśnie o kobiecie, jest to dość feministyczny tekst, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Opowiada o wewnętrznej sile człowieka, w tym wypadku konkretnie kobiety, bo ja napisałam tę piosenkę.

Mariusz: Teledysk będzie bardzo symboliczny. Mnie osobiście ta symbolika aż momentami wgniata w ziemię.

Piotr: Czeka nas więc sporo pracy. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, teledysk nagramy w kwietniu. Potrzebujemy jeszcze paru aktorów, więc jeśli ktoś ma ochotę wziąć udział, może się do nas zgłaszać. Mecenasami projektu są klub Makulatura, Bialcon, EKO-Różanka oraz prezydent Białej Podlaskiej. Jeśli ktoś chciałby do tego zacnego grona dołączyć serdecznie zapraszamy.

Jaka atmosfera panuje w waszym zespole?

Mariusz: Każdy wnosi przede wszystkim siebie. Wnosi to, co mu w duszy gra. Relacje w zespole są też bardzo ważne, bo je zwyczajnie widać później na scenie. To nie jest biuro, żeby odwalić swoją robotę i pójść dalej.

Piotr: Każdy daje część siebie. Osobiście mi ta praca sprawia ogromną przyjemność, przebywanie z tymi ludźmi jest inspirujące. Staramy się spotykać się nie tylko na próbach, organizujemy wspólnie czas. Jesteśmy w ciągłym kontakcie, mimo że każdy z nas pracuje w innych godzinach. Uważam, że komunikacja jest świetna. Trzeba robić coś z zaangażowaniem, żeby to miało sens i my właśnie tak pracujemy. Jest ten duch zespołu, który nas łączy i pozwala tworzyć.

Magda: Bardzo ważne, by dobrze się ze sobą czuć i w tym przypadku tak jest. Ważne jest to z kim się współpracuje i jak się układają relacje poza występami czy próbami. W ElectroAcoustic naprawdę świetnie się dogadujemy.

Na koniec – jak określicie waszą muzykę?

Mariusz: Z tym jest ciągły problem, bo chyba jeszcze nie wynaleziono słowa, które określiłoby naszą muzykę. Chyba sami musimy to w końcu zrobić. Ja mam muzyczne ADHD, więc czasem w ciągu niewielkiego odstępu czasu pojawia się u mnie kilka muzycznych styli. Na pewno nie gramy disco-polo i muzyki poważnej.

Piotr: Bardzo nie lubię szufladkować muzyki. W domu na półce mam takie zestawy płyt, że niejednego by się zdziwiły. Nie zamykamy się na żadne gatunki muzyczne, ale najbliżej nam do Indie pop/rock. Robimy muzykę niezależną, która płynie prosto od nas. Charakteryzuje nas otwartość gatunkowa, szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy nie ma już takiego podziału na gatunki jak np. jeszcze w latach 80.

Magda: Chyba najgorsze, co można zrobić to na początku ustalić jeden kierunek muzyczny. Tak się nie da, różne rzeczy przychodzą do głowy, a z nich często wychodzi coś lepszego niż to, co było ustalone wcześniej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama