Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 05:44
Reklama
Reklama
Reklama

Reportaż: Włosi siedzą w domach, Anglicy w pubach

Skupiając się na tym, jak na nasze życie wpływa obecność koronawirusa, często nie śledzimy tego, co dzieje się w innych krajach Europy. Specjalnie dla Słowa Podlasia, o tym jak toczy się życie w Anglii, Włoszech i jak funkcjonują Niemcy i Hiszpanie, w dobie ogarniającej Europe pandemii, opowiedzieli Ci, którzy w tych krajach żyją, lub odwiedzają je zawodowo.
Reportaż: Włosi siedzą w domach, Anglicy w pubach

Włosi już zrozumieli co to koronawirus. Obostrzenia w ich kraju dotyczące swobód obywatelskich poszły bardzo daleko. Częściowo praktykę włoską widać obecnie w naszym kraju. W Wielkiej Brytanii najpoważniej do groźnego wirusa podchodzą obcokrajowcy. Rodowici Anglicy do niedawna nie czuli potrzeby ograniczania swojego życia towarzyskiego w żaden sposób. W Hiszpanii, jeszcze tydzień temu ludzie w rękawiczkach czy maskach wzbudzali drwiący śmiech, w tym samym czasie w Niemczech zasady bezpieczeństwa przyswoił dokładnie już każdy obywatel.



Monika to bialczanka, która wyjechała do Włoch 16 lat temu. Mieszka w Palermo, wraz z mężem i dwójką synów. Tu oboje z mężem prowadzą swoje biznesy, ona zakład krawiecki, on zakład fryzjerski. – Nie zamknęłam zakładu, ale moim głównym zajęciem w pracy jest obecnie szycie maseczek na zamówienie. U nas nie można ich dostać, a jak są, to cena dochodzi do 4 euro za sztukę. Maseczek potrzebują piekarnie, zakłady mięsne, sprzedawcy ryb, ogólnie drobny biznes spożywczy, który działa – mówi Monika.

Przyznaje, że w ostatnich tygodniach życie we Włoszech zmieniło się diametralnie.

– Na początku ludzie mówili: "Eee tam, koronawirus, jakaś taka grypa, przechoruje się i już". Młodzi ludzie, choć nie mieli już lekcji czy zajęć na studiach, chodzili do pubów i restauracji, bo uważali, że jak są w grupie, której wirus nie grozi, to mogą. Słyszeli nawet, że w sumie dobrze, że chodzą po lokalach, bo podtrzymują gospodarkę. Teraz jest zupełnie inaczej, ludzie już zrozumieli

– mówi Monika.

We włoskiej telewizji ciągle mówi się o wirusie. Jest wiele rządowych programów nawołujących Włochów do rozwagi i przestrzegania wyznaczonych zasad. – Wypowiadają się celebryci, naukowcy, lekarze. Specjaliści na wizji odpowiadają na pytania Włochów. Jesteśmy bombardowani informacją – mówi Monika.

Rząd włoski zakazał przemieszczania się mieszkańców między miejscowościami. – Nie można się przemieszczać, pod groźbą kar finansowych. Z miasta do miasta przemieszczają się tylko ci, którzy muszą dojechać do pracy i mają specjalne dokumenty przy sobie – mówi była bialczanka. (...)

Joanna mieszka w Birmingham, drugiej co do wielkości po Londynie metropolii w Anglii. Jest tam od 14 lat. – W Anglii naprawdę tego co się dzieje, boją się Polacy i mieszkańcy narodowości azjatyckich. Wielu Polaków już od początku ubiegłego tygodnia nie wysyła dzieci do szkół, choć są tu takie przepisy, że jeśli dziecko bez konkretnych powodów opuszcza zajęcia, płaci się kary – przyznaje Joanna.

– Firmy i zakłady pracy funkcjonują jak na razie bez zmian, choć niektórzy pracodawcy zaczynają decydować, bez zarządzeń odgórnych o wysyłaniu pracowników do pracy zdalnej. Tak naprawdę to nie wiadomo jednak, jak do tego podejść, bo nie ma wytycznych odgórnych, ani żadnych działań osłonowych państwa w tym względzie

– informowała nas w ubiegłym tygodniu bialczanka mieszkająca w Anglii. (...)

O sytuacji w Niemczech i Hiszpanii opowiadał nam natomiast Tomasz, kierowca w firmie transportowej, który przez te państwa przejeżdża.

– W Niemczech już w pierwszej połowie marca widać było, że wszyscy bardzo restrykcyjnie przestrzegają zasad bezpieczeństwa. Służby graniczne tylko w specjalnych ubraniach, rękawiczkach i maskach. W firmach, do których dostarczałem towar na rampach zamontowano specjalne szyby. Po oddaniu dokumentów musiałem wrócić do ciężarówki i tam czekać na wypełnienie formalności. Na każdym kroku dezynfekcja i ograniczenie kontaktu bezpośredniego

– opowiada Tomasz. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 24 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama