Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 10:39
Reklama
Reklama

Reportaż: Włosi siedzą w domach, Anglicy w pubach

Skupiając się na tym, jak na nasze życie wpływa obecność koronawirusa, często nie śledzimy tego, co dzieje się w innych krajach Europy. Specjalnie dla Słowa Podlasia, o tym jak toczy się życie w Anglii, Włoszech i jak funkcjonują Niemcy i Hiszpanie, w dobie ogarniającej Europe pandemii, opowiedzieli Ci, którzy w tych krajach żyją, lub odwiedzają je zawodowo.
Reportaż: Włosi siedzą w domach, Anglicy w pubach

Włosi już zrozumieli co to koronawirus. Obostrzenia w ich kraju dotyczące swobód obywatelskich poszły bardzo daleko. Częściowo praktykę włoską widać obecnie w naszym kraju. W Wielkiej Brytanii najpoważniej do groźnego wirusa podchodzą obcokrajowcy. Rodowici Anglicy do niedawna nie czuli potrzeby ograniczania swojego życia towarzyskiego w żaden sposób. W Hiszpanii, jeszcze tydzień temu ludzie w rękawiczkach czy maskach wzbudzali drwiący śmiech, w tym samym czasie w Niemczech zasady bezpieczeństwa przyswoił dokładnie już każdy obywatel.



Monika to bialczanka, która wyjechała do Włoch 16 lat temu. Mieszka w Palermo, wraz z mężem i dwójką synów. Tu oboje z mężem prowadzą swoje biznesy, ona zakład krawiecki, on zakład fryzjerski. – Nie zamknęłam zakładu, ale moim głównym zajęciem w pracy jest obecnie szycie maseczek na zamówienie. U nas nie można ich dostać, a jak są, to cena dochodzi do 4 euro za sztukę. Maseczek potrzebują piekarnie, zakłady mięsne, sprzedawcy ryb, ogólnie drobny biznes spożywczy, który działa – mówi Monika.

Przyznaje, że w ostatnich tygodniach życie we Włoszech zmieniło się diametralnie.

– Na początku ludzie mówili: "Eee tam, koronawirus, jakaś taka grypa, przechoruje się i już". Młodzi ludzie, choć nie mieli już lekcji czy zajęć na studiach, chodzili do pubów i restauracji, bo uważali, że jak są w grupie, której wirus nie grozi, to mogą. Słyszeli nawet, że w sumie dobrze, że chodzą po lokalach, bo podtrzymują gospodarkę. Teraz jest zupełnie inaczej, ludzie już zrozumieli

– mówi Monika.

We włoskiej telewizji ciągle mówi się o wirusie. Jest wiele rządowych programów nawołujących Włochów do rozwagi i przestrzegania wyznaczonych zasad. – Wypowiadają się celebryci, naukowcy, lekarze. Specjaliści na wizji odpowiadają na pytania Włochów. Jesteśmy bombardowani informacją – mówi Monika.

Rząd włoski zakazał przemieszczania się mieszkańców między miejscowościami. – Nie można się przemieszczać, pod groźbą kar finansowych. Z miasta do miasta przemieszczają się tylko ci, którzy muszą dojechać do pracy i mają specjalne dokumenty przy sobie – mówi była bialczanka. (...)

Joanna mieszka w Birmingham, drugiej co do wielkości po Londynie metropolii w Anglii. Jest tam od 14 lat. – W Anglii naprawdę tego co się dzieje, boją się Polacy i mieszkańcy narodowości azjatyckich. Wielu Polaków już od początku ubiegłego tygodnia nie wysyła dzieci do szkół, choć są tu takie przepisy, że jeśli dziecko bez konkretnych powodów opuszcza zajęcia, płaci się kary – przyznaje Joanna.

– Firmy i zakłady pracy funkcjonują jak na razie bez zmian, choć niektórzy pracodawcy zaczynają decydować, bez zarządzeń odgórnych o wysyłaniu pracowników do pracy zdalnej. Tak naprawdę to nie wiadomo jednak, jak do tego podejść, bo nie ma wytycznych odgórnych, ani żadnych działań osłonowych państwa w tym względzie

– informowała nas w ubiegłym tygodniu bialczanka mieszkająca w Anglii. (...)

O sytuacji w Niemczech i Hiszpanii opowiadał nam natomiast Tomasz, kierowca w firmie transportowej, który przez te państwa przejeżdża.

– W Niemczech już w pierwszej połowie marca widać było, że wszyscy bardzo restrykcyjnie przestrzegają zasad bezpieczeństwa. Służby graniczne tylko w specjalnych ubraniach, rękawiczkach i maskach. W firmach, do których dostarczałem towar na rampach zamontowano specjalne szyby. Po oddaniu dokumentów musiałem wrócić do ciężarówki i tam czekać na wypełnienie formalności. Na każdym kroku dezynfekcja i ograniczenie kontaktu bezpośredniego

– opowiada Tomasz. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 24 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: StefanTreść komentarza: Czy ktoś przemyślał sprawę obwodnicy ? Sama nazwa już mówi, że to droga poza miastem ! Jak można włączać ulicę, gdzie jest teren zamieszkały, chodzi o Sielczyk ?!?!? Nawet przedłużenie wychodzi bezpośrednio na pasy startowe lotniska ?!? To jest pomysł poroniony !!!Data dodania komentarza: 20.03.2026, 08:36Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ruch wokół obwodnicyAutor komentarza: RollsTreść komentarza: Super pomysł na park handlowy w tym miejscu. Trzymam kciukiData dodania komentarza: 19.03.2026, 18:42Źródło komentarza: W Białej Podlaskiej będzie KFC. Przy ul. Armii Krajowej powstanie park handlowyAutor komentarza: JaTreść komentarza: Miejskie ambicje czy pazerność obecnego wójta? Mało że zarabia aktualnie niewiele mniej od prezydenta kraju? Ale jak się stworzyło swój folwark gdzie on podniesie zarobki radnym to i radni chętnie mu podnoszą... Za publiczne pieniądze można się bawić, nie?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 10:24Źródło komentarza: Sarnaki pozostaną wsią. Obawy o portfel wygrały z miejskimi ambicjamiAutor komentarza: To nie komuna ....Treść komentarza: Nikt nie obraża niczyich uczuć religijnych , nie ma nienawiści na tle rasowym , seksistowskim , nie ma wulgaryzmów we wpisach . Więc o czym Ty tu wypisujesz ? To nie komuna i cenzura .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Zderzenie osobówki z motocyklem. Nie żyje motocyklistaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: A ta przyczepa to jest dopuszczona do ruchu ? Ma badania techniczne podbite ? Jest oświetlenie i co najważniejsze jest zarejestrowana w wydziale komunikacj ?Data dodania komentarza: 18.03.2026, 11:57Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w lesie. 58-latek zginął podczas wycinki drzew
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama