Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 20:44
Reklama
Reklama
Reklama

Stary Bubel: Robi skarpety na drutach, by wyremontować kościół

Ks. Marcin Chudzik znany z prowadzenia licytacji robionych przez niego na drutach skarpetek, ponownie uruchomił zbiórkę charytatywną. Podobnie jak w poprzednich latach, celem jest remont drewnianego kościoła pw. św. Jana w Starym Bublu. Dotychczas udało się w zabytkowej świątyni wymienić okna i  dach. Teraz niezbędne jest zrobienie nowego szalunku, gdyż zewnętrzne ściany są bardzo zniszczone.
Stary Bubel: Robi skarpety na drutach, by wyremontować kościół

Kapłan wyjaśnia, iż na internetową zbiórkę zdecydował się ze względu na to, iż jego parafia bardzo mała. – Liczy tylko sześćset osób. W większości są to emeryci i renciści. Stąd trudno byłoby zebrać dużą sumę, a mamy dwa zabytkowe kościoły w Gnojnie i Starym Bublu. Wymagają one cały czas napraw i remontów. Nie jesteśmy w stanie ich odnowić samodzielnie – wyjaśnia ks. Marcin Chudzik.

Dodaje też, że zarówno jemu jak i parafianom zależy na tym, by świątynie były w dobrym stanie. Przyznaje również, że do działania zachęcił go fakt, iż w poprzednich latach w ten sposób udało się zdobyć fundusze na wymianę okien i dachu w kościele pw. św. Jana w Starym Bublu. – W realizacji dotychczasowych remontów pomogły nam też pieniądze z Funduszu Kościelnego i dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – tłumaczy proboszcz.

Obecnie chodzi o konserwację szalunku. - W części był on już poprawiany przez moich poprzedników, ale konieczne jest jego odnowienie. Wiem też, że od strony południowej do wymiany są też podwaliny, bo bale przy fundamencie są spróchniałe – mówi ks. Marcin Chudzik.

Stara się o fundusze z ministerstwa
Ks. Marcin Chudzik, by pozyskać fundusze złożył wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. - Nabór trwał do końca marca, a decyzja prawdopodobnie zapadanie na początku maja. Być może uda się w ten sposób uzyskać pieniądze. Koszt remontu to 180 tys. zł. Jednak kosztorys był robiony w zeszłym roku, więc niestety ceny wzrosły. Kosztorysant powiedział mi, że w związku z tym, trzeba doliczyć przynajmniej 10 proc. pierwotnej kwoty. Czyli będzie potrzebne w sumie 200 tys. zł – informuje ksiądz. 

– Chcielibyśmy aby nasz wkład to było 50 proc. inwestycji, bo tyle udało nam się dotychczas nazbierać, z lekką nadwyżką. Byłbym zadowolony, gdyby drugą część dołożyło ministerstwo. Jednak jak będzie nie wiemy, dlatego zbiórka wciąż trwa i będzie można na ten cel wpłacać pieniądze, aż do uzyskania 180 tys. zł. Czyli całości kosztów remontu, przy pierwszym założeniu – wyjaśnia ks. Chudzik. Przyznaje, że jak uda się otrzymać dofinansowanie w tym roku, to prace ruszą w okresie letnim tego roku. - Jeśli nie, będę dalej zbierał fundusze i wykonywał prace etapami - stwierdza.

Nietypowy pomysł się sprawdza
Dalej trzyma się też pomysłu sprzedawania skarpetek robionych przez niego na drutach. – Okazało się, że to dobry pomysł. Stąd, jeszcze w ciągu najbliższego tygodnia skarpetki będzie można kupić. Wciąż przybywa osób, które zaglądają na profil parafii na facebooku. Pieniądze spływają przy okazji licytacji skarpetek, ale często też jest tak, że ktoś się dowiaduje o akcji i wspiera remont kościoła. Moja inicjatywa jest nietypowa i powstało na jej temat sporo artykułów. Przez to często słyszę, że o zbiórce dla Jana ktoś dowiedział się z mediów, dzięki mojemu pomysłowi robienia skarpetek. W ten sposób wiele osób się dowiedziało i dowiaduje o akcji na rzecz remontu kościoła - zauważa.

Skarpetki wykonuje samodzielnie. W zeszłym roku ktoś przysłał mu kilka par z przeznaczeniem na licytację, ale było napisane, że to nie ksiądz je wykonał. Wówczas okazało się, że nie ma nimi żadnego zainteresowania. - Przekonałem się, że nie chodzi o skarpetki tylko, to że ja je sam wykonuje – mówi ks. Marcin Chudzik.

To ile skarpetek udaje mu się zrobić, zależy od tego ile ma obowiązków. -  Staram się wykorzystywać wolne chwile na robienie skarpetek – podkreśla kapłan. Oryginalny pomysł wziął się stąd, że ks. Marcin dostał od znajomych trochę włóczki i postanowił ją dobrze wykorzystać. – Robienia skarpetek nauczyłem się oglądając filmy w internecie, ale wcześniej już umiałem robić na drutach, gdyż nauczyły mnie tego mama i babcia. Później ktoś mi podpowiedział, że w ten sposób można zbierać fundusze na remont, więc postanowiłem ten pomysł zrealizować - dodaje na koniec. 

Informacje o kościele św. Jana znajdziemy na stronie internetowej www.zbiorkadlajana.pl.

By wesprzeć remont kościoła pw. św. Jana w Starym Bublu można wpłacić pieniądze na konto:

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Antoniego Padewskiego w Gnojnie
Gnojno 47, 21-543 Konstantynów
nr rachunku: 56 2130 0004 2001 0795 3508 0001
tytułem: DAROWIZNA – Zbiórka dla Jana


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama