Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 06:37
Reklama
Reklama

Ludzie z pasją: Wychowałem mistrza Polski

Jerzy Dyć, emerytowany nauczyciel z Jabłonia ma wiele pasji. Jednak, największą jest gra w warcaby. Dzięki swoim umiejętnościom przygotował do zawodów Bogusława Szelesta, który został mistrzem Polski w tej grze. Pedagog zawsze lubił innowacyjne rozwiązania i jako nauczyciel wychowania fizycznego chętnie z nich korzystał. Poza sportem zawsze interesował się muzyką i udzielał lekcji gry na akordeonie i gitarze. Do dziś towarzysko grywa w  warcaby i brydża z Bogusławem Szelestem, z którym przyjaźni się od wielu lat.
Ludzie z pasją: Wychowałem mistrza Polski

Urodził się w 1949 r. Przyznaje, że pochodzi z ubogiej rodziny.

– Tato był sierotą, mama półsierotą. Skończyli tylko cztery klasy szkoły podstawowej. Jednak, obydwoje mieli dobry słuch i ładnie śpiewali. Tato grał też na harmonijce. Kiedy byłem w siódmej klasie stwierdziłem, że chciałbym grać na instrumencie. Nawet płakałem, by przekonać rodziców do kupienia mi akordeonu. Niestety, nie mieli pieniędzy by spełnić moje marzenie. Dowiedziała się o tym moja babcia. Powiedziała rodzicom, że ma odłożone oszczędności i wesprze rozwój mojej pasji do muzyki. Po niedługim czasie dała moim rodzicom 800 zł aby kupili akordeon. Dzięki temu dostałem mały instrument polskiej marki. Na początku wziąłem cztery lekcje gry, a później sam się dokształcałem – wspomina Jerzy Dyć.

By rozwijać swoje umiejętności wybrał szkołę, przy której istniał zespół muzyczny. Po rozpoczęciu nauki, natychmiast  się do niego zapisał. W tym czasie grał na szkolnych akademiach na akordeonie, uczył się też gry na perkusji. Wtedy też dowiedział się jak czytać nuty. Po ukończeniu szkoły średniej zaczął się kształcić w studium nauczycielskim w Siedlcach. W studium także działał zespół muzyczny, w którym Jerzy Dyć grał na saksofonie i na perkusji. Po ukończeniu edukacji zaczął pracę do szkoły w Radoryżu, gdzie był opiekunem internatu.

Wówczas założył dla uczniów zespół muzyczny, w którym grał na akordeonie. W tej placówce edukacyjnej pracował trzy lata. W tym czasie próbował zdawać do średniej szkoły muzycznej, a później przeniósł się do Radzynia Podlaskiego, gdzie pracował w szkolnej świetlicy i prowadził zespół muzyczny. Ze swoimi podopiecznymi brał udział w różnego rodzaju konkursach i przeglądach muzycznych np. w Przeglądzie Piosenki Radzieckiej. Przygrywał też śpiewaczkom w Jabłoniu i Milanowie. Grał w kilku orkiestrach dętych, w Parczewie, Milanowie, Rossoszu i Sławatyczach. A najdłużej w Jabłoniu, bo przez dwadzieścia lat. Był też na przeglądzie akordeonistów w Krasnymstawie i dwa razy brał udział w przeglądzie poezji śpiewanej w Białej Podlaskiej. Zaznacza też, że od dziecka lubił grać w warcaby, czego nauczył go ojciec.

– Już w średniej szkole udawało mu się pokonywać tatę w grze. Później zacząłem jeździć na zawody. Brałem udział w mistrzostwach, które odbywały się w Siedlcach. Jeździłem też, na zawody w brydża i szaradziarstwa do Białegostoku i Lublina – mówi Jerzy Dyć. (...)

W Zespole Szkół Rolniczych w Jabłoniu uczył od 1979 r. przez ponad 25 lat. Na początku powierzono mu sekcję lekkoatletyki, a z czasem także zespół muzyczny i sekcję szachowo-warcabową. Zajmował się też akompaniowaniem zespołowi tanecznemu. – Starałem się atrakcyjnie prowadzić lekcje i urozmaicać je na wszystkie możliwe sposoby. Nie brakowało w czasie ich trwania elementów tańca i śpiewu oraz gier i zabaw na powietrzu. Organizowałem też wycieczki, a zimą łyżwiarstwo, saneczkarstwo i narciarstwo – mówi Jerzy Dyć. (...)

By urozmaicić lekcje wychowania fizycznego przez dziesięć lat prowadził lodowisko na tzw. Czarnym Stawie, w parku obok pałacu Zamojskich. – Moja inicjatywa cieszyła się dużym zainteresowaniem nie tylko młodzieży. Dorośli również chętnie przychodzili pojeździć na łyżwach. Do dziś pamiętam uroczyste otwarcie, w czasie którego byli obecni oficjele. Do południa na lodowisku Jerzy Dyć prowadził lekcje łyżwiarstwa i zabawy na łyżwach, później grano w hokeja. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 16 czerwca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Treść komentarza: Dopóki nie zmieni się podejście trenera do tematu nic się nie zmieni. Ośmiesza nas tylko. Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników. Maluga, Dobruk czy Kopytow sami nie dadzą rady, a Jeż też cały czas nie będzie nam ratował czterech liter. Obserwuję od jakiegoś czasu zachowanie trenera. Po golu Malugi, zamiast się cieszyć - poszedł załatwiać potrzebę za ławkę rezerwowych...żenada, ale niestety nikt go nie ruszy, bo kumpel prezydenta... Już żałosne się robi słuchanie jego wytłumaczeń na konferencjach. Wydaje mi się, że zmiany on powinien zacząć od siebie, od zachowania i panowania nad emocjami, bo zdecydowanie tego nie potrafi, co oddziałuje na chłopaków. Smutne, bo drużyna z potencjałem, a niestety Pan Oleksiuk i asystenci (też bez większego doświadczenia) nie są w stanie tego wydobyć na powierzchnię. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 18:06 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Komedia a strefy płatnego parkowania nie ma Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:09 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Najważniejsze dni miasta przed nami! Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Radni wolą stawiać pomniki niż zrobić strefę płatnego parkowania Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:07 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Pierwszy września minął, a stref płatnego parkowania nie widać Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Miesięcznicę powinni zrobić Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:06 Źródło komentarza: Kompleks boisk nosi imię radnego. Uhonorowali Stefana Parafiniuka Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Głupie komentarze Data dodania komentarza: 20.09.2026, 11:40 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama