Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 04:29
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Sprowadziłem do Małaszewicz legendę pociągów - Orient Express

W wojażach na trasie Hong-Kong-Moskwa-Sankt Petersburg najchętniej brali udział zamożni Amerykanie, gdyż bilet kosztował aż 19 tys. dolarów. W pociągu poza sypialnym, były wagony barowy, restauracyjny oraz łaźnia. Podróżujących obsługiwał 35-osobowy personel. Jedną z atrakcji była kąpiel w jeziorze Bajkał, po której zapewniano turystom nie tylko ręczniki i szlafroki, ale też wódkę, by szybko mogli się rozgrzać.
Ludzie stąd: Sprowadziłem do Małaszewicz legendę pociągów - Orient Express

Przyprowadzenie pociągu  do Polski jego właściciele zawdzięczają Kazimierzowi Woźniakowi. Mieszkaniec południowego Podlasia przez wiele lat pracował na kolei, na kierowniczych stanowiskach. Kiedy zarządzał transportami kolejowymi na Białorusi, przydzielono mu wyjątkowe zadanie. Miał dokonać niemal niemożliwego – sprowadzić Orient Express do Polski. Nie było to łatwe, gdyż Rosji zależało, aby wciąż kontrolować jego przejazdy. 

Spotkanie umówili białoruscy kolejarze

Orient Express został wynajęty przez Rosjan od austriackiej firmy i od 1997 r. jeździł po szerokich torach. Jednak, po dziesięciu latach doszło do nieporozumienia pomiędzy stronami. Wówczas właściciele króla pociągów postanowili wypowiedzieć umowę a następnie sprowadzić legendę kolejnictwa na teren Unii Europejskiej. PKP zleciło wykonanie zadania swojemu doświadczonemu fachowcowi, który przebywał wtedy na Białorusi. Był nim właśnie Wożniak, który nawiązał kontakt z właścicielami i powiadomił ich, że pociąg stanął w Brześciu.

Rychło okazało się, że będą problemy. Zwłaszcza, że białoruskie służby celne stwierdziły, że pociągu nie ma w ich bazie danych. – Orient Express wjechał nieformalnie i nie możemy go wypuścić – usłyszał Polak. Kiedy poinformował o tym Austriaków, byli zaskoczeni przebiegiem zdarzeń i sytuacją, w jakiej się znaleźli. Chcąc, nie chcąc, trzeba było stawić czoła przełożonemu celników. Niestety, nie łatwo było się z nim umówić na spotkanie. – Mimo to, udało się. Pomogli mi, w tym białoruscy kolejarze. Jednak, zaznaczyli, że sprawa jest nie do załatwienia - wspomina Kazimierz Woźniak. 

Załatwił sprawę nie do załatwienia

Przed wizytą w gabinecie szefa celników, nie spał całą noc, zastanawiając się, jak z nim rozmawiać, by przekonać go do swoich racji. - Wiedziałem, że czeka mnie spore wyzwanie, gdyż oficjalnie nie miałem upoważnienia od właścicieli Orient Expressu, aby się sprawą zajmować – wspomina Kazimierz Woźniak. Na szczęście wpadł na pomysł jak rozpocząć negocjacje, postanawiając użyć fortelu. Zaraz po przywitaniu, wysunął więc nader odważną tezę. – Przyszedłem powiedzieć, dlaczego kolejarze nie lubią celników – wypalił. (...)

Rosjanom zależało na cofnięciu pociągu

Od tego momentu Woźniak miał do nich otwarte drzwi. Oni też przygotowali taktykę, jak przeprowadzić delikatną operację. W tym czasie dwa razy wpływały do nich prośby z Rosji, by pociąg cofnąć. Sytuacja była zatem wciąż była napięta i groźna. Rosja mogła przecież użyć innych argumentów. Po miesiącu przyszła decyzja, że pociąg może wyjechać. - Artykuły o tym, że go wykradziono, odrobinę mijają się więc z prawdą – zaznacza Krzysztof Woźniak.

Kiedy austriaccy właściciele zapłacili za tzw. trasę, skład oficjalnie mógł przyjechać do Małaszewicz. Do jego sprowadzenia na polską stronę Kazimierz Woźniak zatrudnił zaufanego spedytora. Była noc. Tymczasem, pociąg wciąż nie przyjeżdżał. Co gorsza, Woźniak nie mógł też połączyć się ze spedytorem. Gdy mu się to udało, usłyszał: - Czy ja mogę wybić cztery szyby, bo celnicy muszą wejść do wagonów i je sprawdzić, a klucze nie pasują? (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 7 lipca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama