Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 21 września 2026 06:37
Reklama
Reklama

Ludzie z pasją: Życie jak kolorowy sen

Maciej Falkiewicz jest nie tylko znakomitym malarzem, którego prace są cenione w całym kraju, ale też znawcą jeździectwa i koni oraz myśliwym. To też organizator wielu plenerów fotograficznych i malarskich oraz spotkań literackich, które odbywały się w jego galerii, którą urządził w zabytkowym Domu Ryttów. Artysta od lat zakochany jest w południowym Podlasiu i to tutaj znajduje liczne inspiracje do swoich obrazów.  
Ludzie z pasją: Życie jak kolorowy sen

Kiedy w dzieciństwie chorował, wolny czas wypełniał rysowaniem. Wtedy będąc jeszcze chłopcem, postanowił zostać artystą. Marzenie udało mu się spełnić. Niestety, w wieku 13 lat dotknęła go rodzinna tragedia. W 1956 r. zmarł jego ojciec. Jednak przed śmiercią zdążył spytać Macieja, jakie plany ma na przyszłość i doradził synowi Liceum Ogólnokształcące im. S. Staszica w Lublinie. Nastolatek nie potrafił jednak pogodzić się z utratą ukochanego taty i zaczął wagarować oraz spóźniać się na lekcje.

Jak przyznaje wolał spędzać czas na tworzeniu. Po roku stwierdził, iż zmieni szkołę i zaczął naukę w liceum plastycznym w Nałęczowie, a kolejno przeniósł się do szkoły o tym samym profilu w Lublinie.

– Po części wykorzystywałem fakt, że nauczyciele się nade mną litowali, ze względu na to, iż byłem półsierotą. Wszystkie spóźnienia czy brak pracy domowej uchodziły mi płazem – mówi Maciej Falkiewicz. Razem z mamą i młodszym bratem pewnego lata pojechał do Gdyni Orłowo. Tam zakochał się w Marcie, pięknej córce miejscowego artysty. Nie tylko zachwycała go uroda dziewczyny, ale też prace i charyzma jej ojca. W związku z tym, postanowił nie wracać, a zacząć naukę właśnie w Gdyni. W tej szkole również wzbudził sympatię i współczucie wśród nauczycieli, którzy przymykali oko na jego szkolne wybryki. Wciąż rozwijał swój talent, którzy pedagodzy dostrzegali. Młodzieńcze uczucie do uroczej Marty, zakończyło się wraz z jej wyjazdem do Anglii.

– Żałuję jedynie, że nie udało mi się uczyć w czterech liceach plastycznych, gdyż w młodości marzyłem również o dostaniu się do Zespołu Szkół Plastycznych im. Antoniego Kenara w Zakopanem – żartobliwie podsumowuje swoje szkolne perypetie artysta.

Początek przyjaźni z prof. Maciągiem
Rozpoczynając studia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie znał już prof. Ludwika Maciąga z jego ilustracji, które były publikowane w książkach. - Byłem nimi zafascynowany,  a także jego znajomością historii i kostiumów. Wiedziałem, że chcę się wzorować na jego twórczości i dlatego wybrałem właśnie jego pracownię i prof. Michała Byliny, również wybitnego pedagoga i artysty – mówi Maciej Falkiewicz. Jak zaznacza, studia to był wspaniały okres w jego życiu. Przyznaje, że jego prace były dobrze oceniane, co było dla niego miłym zaskoczeniem. – Cieszyłem się, że zbieram pochwały od tak cenionych artystów - podkreśla.

W tym czasie zaczęły pasjonować go też konie. Z tego powodu szukał miejsc, w których równocześnie mógł malować i jeździć konno.  Poza tym w wakacje, podczas studiów, dorabiał jako statysta w filmach, np. widać go np. w jednym z kadrów „Poszukiwany, poszukiwana”. - Mimo to, nigdy nie myślałem o tym by zostać aktorem, było to dla mnie raczej tylko hobby i sposób na zarobienie kieszonkowego – stwierdza. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 28 lipca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: A. Treść komentarza: Dopóki nie zmieni się podejście trenera do tematu nic się nie zmieni. Ośmiesza nas tylko. Ci chłopcy mają umiejętności, ale niestety trener nie ma koncepcji, pomysłu i co ważne zawodników. Maluga, Dobruk czy Kopytow sami nie dadzą rady, a Jeż też cały czas nie będzie nam ratował czterech liter. Obserwuję od jakiegoś czasu zachowanie trenera. Po golu Malugi, zamiast się cieszyć - poszedł załatwiać potrzebę za ławkę rezerwowych...żenada, ale niestety nikt go nie ruszy, bo kumpel prezydenta... Już żałosne się robi słuchanie jego wytłumaczeń na konferencjach. Wydaje mi się, że zmiany on powinien zacząć od siebie, od zachowania i panowania nad emocjami, bo zdecydowanie tego nie potrafi, co oddziałuje na chłopaków. Smutne, bo drużyna z potencjałem, a niestety Pan Oleksiuk i asystenci (też bez większego doświadczenia) nie są w stanie tego wydobyć na powierzchnię. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 18:06 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Komedia a strefy płatnego parkowania nie ma Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:09 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Najważniejsze dni miasta przed nami! Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Radni wolą stawiać pomniki niż zrobić strefę płatnego parkowania Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:07 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Pierwszy września minął, a stref płatnego parkowania nie widać Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Miesięcznicę powinni zrobić Data dodania komentarza: 20.09.2026, 13:06 Źródło komentarza: Kompleks boisk nosi imię radnego. Uhonorowali Stefana Parafiniuka Autor komentarza: aaa Treść komentarza: Głupie komentarze Data dodania komentarza: 20.09.2026, 11:40 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama