Tradycje: Pisane, skrobane, kraszanki, czyli jak zrobić pisanki

  • 31.03.2021, 15:15
  • Paulina Chodyka-Łukaszuk
Tradycje: Pisane, skrobane, kraszanki, czyli jak zrobić pisanki
Pisanka to nieodłączny symbol Wielkanocy. Ile technik jej wykonania, tyle nazw. Są więc i kraszanki malowane na jeden kolor, są skrobanki lub rysowanki, na których podziwiamy przepiękne regionalne wzory. Te z białymi szlaczkami na jedno lub wielokolorowym tle nazywano piskami. To jednak tradycyjne metody ozdabiania jajek. Współcześnie jest ich znacznie więcej. O wszystkim opowiada nam Zofia Bobrycka, której pisanki i palmy wielkanocne od lat zdobywają laury na konkursach.

Jedna z legend wyjaśnia, że tradycję barwienia jajek rozpoczęła święta Magdalena, która podarowała pomalowane jajka Herodowi, aby ten ulitował się nad Jezusem. Inna opowiada o tym, jak anglosaska bogini Eostre znalazła rannego ptaka, a że żal jej się zrobiło zwierzęcia, postanowiła je uzdrowić. Coś poszło jednak nie tak i zamiast ptaszka w jej rękach ożył… królik, który zachował nie tylko skrzydła, ale i zdolność znoszenia jajek. Bogini próbowała go odczarować, by był zwykłym królikiem i po części jej się to udało, bo nie miał już, skrzydeł, nadal jednak znosił jaja. Uznał to jednak za dar i postanowił, że co roku w okresie wiosennym będzie je malował i ofiarowywał swojej wybawicielce w podzięce za uratowanie życia.

Jak podają źródła historyczne zwyczaj malowania jaj znany był już w czasach Cesarstwa Rzymskiego. I tak od wieków, pisanki towarzyszą nam na świątecznym stole jako piękne ozdoby i choć w dzisiejszych czasach rzadko wraca się już do ich obrzędowo-magicznych właściwości to wciąż stanowią nieodłączny symbol Wielkanocy.

Wzory woskiem napisane

Najpopularniejszą i najstarszą znaną metodą zdobienia jajek, również na południowym Podlasiu, było pisanie woskiem. Używa się do tego rozgrzanego, stopionego wosku, oczywiście najlepiej naturalnego, pozyskanego np. u zaprzyjaźnionego pszczelarza. Następnie na wyczyszczone i suche jajko, może być surowe, ale jeśli jest ugotowane mamy pewność, że wytrzyma dłużej, nanosi się za pomocą prostego narzędzia, pisaka, wzory.

- Kiedyś wosk rozgrzewano na lampie naftowej, z której zdejmowano szklaną osłonę, następnie przy knocie opierano metalowe pudełeczko np. po paście do butów i w nim topiono wosk. Pisak był rozgrzewany nad płomieniem, następnie maczano go w wosku, po czym raz jeszcze rozgrzewano, żeby był płynny i dopiero wtedy przenoszono go na jajko – wyjaśnia artystka rękodzieła, Zofia Bobrycka z Romanowa.

Pisak służący do nanoszenia wosku jest małym lejkiem wykonanym z wyklepanej blaszki od sznurowadła, a następnie wywinięty na grubej igle z jednej strony blaszki, umocowanym na patyczku pod kątem prostym. Zwany były one piskami lub kopystkami. - Można też użyć szpilki, ale na nią nabiera się mało wosku, więc nadaje się do robienia bardziej precyzyjnych wzorów. Trudniej ją też utrzymać w dłoni, dlatego dla początkujących lepiej użyć pisaka – dodaje Zofia Bobrycka. Gdy tylko wosk wyschnie, jajko jest gotowe do farbowania.

Naturalne barwniki

Do barwienia jaj używano barwników naturalnych. Kolor żółto-brunatny uzyskiwano z łupin cebuli, a jaśniejszy żółty lub kanarkowy z kory, młodej, niedojrzałej jabłoni lub z suszonych kwiatów jaskrów polnych. Na zielono barwił wywar z widłaka, młodego żyta, trawy, pokrzywy, barwinka czy jemioły. Kolor brunatny uzyskiwano z kory dębowej, olchowej lub łupin orzecha włoskiego. Kolor fioletowy z kwiatów makowych lub ciemnej malwy. Czerwony z odwaru czerwca, a różowy z soku buraka. Do barwienia używano barwników naturalnych - najczęściej łupin cebuli, soku z buraków, czerwonej kapusty, odwaru z kory dębu, kory brzozowej, pędów młodego zboża i innych. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 30 marca

Paulina Chodyka-Łukaszuk

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe