Biała Podlaska: Jak tak dalej będzie, to zbankrutujemy!

  • 10.12.2019, 09:05
  • Anna Chodyka
Biała Podlaska: Jak tak dalej będzie, to zbankrutujemy!
Bialscy przedsiębiorcy denerwują się, iż ich klienci z Białorusi nie dostają zgody od celników na zwrot VAT-u, na zakupione w mieście i powiecie towary. Przyznają, że odmawianie przez funkcjonariuszy podbicia odpowiednich dokumentów na granicy nasiliło się na początku listopada i trwa do chwili obecnej. Zaznaczają też, że jeżeli tendencja będzie się utrzymywać ich firmom grozi bankructwo.

Mateusz z żoną prowadzi działalność gospodarczą od dwudziestu lat. Wyjaśnia, iż 90 procent jego klientów stanowią Białorusini. - Celnicy nie podbijając VAT naszym klientom zarzucają im, iż przewożą towar na handel. Uważamy, że to niesprawiedliwe i godzi w interesy małych firm. Na co dzień zmagamy się z dużą konkurencją, którą stanowią ogromne koncerny, a odbieranie nam klientów z Białorusi to kolejny cios – opowiada bialski biznesmen. Dodaje, że obcokrajowcy kupują zazwyczaj nie więcej niż dwa, trzy produkty. - Nie mogą nabyć więcej, gdyż u nich obowiązują jeszcze bardziej restrykcyjne przepisy niż u nas - zauważa. Białorusini również narzekają na złą organizację na granicy, gdyż na przejściu czekają nawet 9 godzin, a wnioski o zwrot VAT-u przyjmuje tylko jeden celnik.

Inny biznesmen, Dariusz, prowadzący firmę z produktami chemicznymi stwierdza, iż problem nasilił się w listopadzie. - W tej chwili przyjeżdża bardzo mało klientów z Białorusi, gdyż obawiają się, iż nie dostaną zwrotu VAT. W takim przypadku bardziej opłaca im się jeździć na zakupy do Rosji, gdzie mają bliżej, a ceny, przy nieodliczaniu podatku VAT są identyczne. W prawdzie tamte towary nie mają takiej jakości jak te z Unii Europejskiej, ale w sytuacji, jaka teraz ma miejsce, Białorusini nie widzą innego rozwiązania – mówi przedsiębiorca. Ostatnio obroty w jego firmie mocno spadły. - Płacimy podatki. Działamy legalnie, stąd dziwimy się, że władze państwowe podjęły zarządzenie by nie uznawać zwrotu podatku VAT dla większości przyjeżdżających Białorusinów. Nie wiem czemu miałoby to służyć, z pewnością nie pomoże w rozwoju biznesu na południowym Podlasiu – denerwuje się. Podkreśla, że jeżeli tendencja utrzyma się dłuższy czas, istnieje ryzyko bankructwa tutejszych firm. - Z pewnością tę zmianę odczują wszystkie sklepy. Biała Podlaska utrzymuje się dzięki zakupom robionym przez Białorusinów – dodaje. 

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 10 grudnia

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (17)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Yatman
Yatman 11.12.2019, 18:41
Artykuł tendencyjny bardzo. Proszę spojrzeć z pozycji drugiej strony jeśli ta sama gęba codziennie wiezie na wschód 20kg kawy lub chemii gospodarczej z np. Kosmethurtu czy biedry i domaga sie zwrotu vatu. Zwroty są DLA OKAZJONALNEGO WYWOZU a nie codziennego biznesiku.
Leszek
Leszek 11.12.2019, 09:18
Czytając artykuł .To według autora Biała Podlaska to południowe Podlasie, niezły jest ,chyba gość się trochę w czasie zatrzymał.jak to pisał.
Leszek ll
Leszek ll 11.12.2019, 11:43
W czasie to Ty Leszku się zatrzymałeś bo Biała geograficznie należy do południowrgo podlasia sama nazwa to potwierdza Podlaska
Bp
Bp 11.12.2019, 07:02
Przeciez o to chodzilo dla prezydenta, zeby bialorusini robili zakupy u siebie wiec ograniczyli wszysto do minimum ,zeby im sie nie oplacalo kupywac towarow na handel w Polsce, zwykly szary Nowak nic z tym nie zrobi, nikogo nie obchodzi ze ktos mysli a to niesprawiedliwe liczy sie kasa zostawiana w budzecie wlasnego panstwa
Szwed
Szwed 11.12.2019, 06:18
Problem jest złożony i skąplikowany. Ale uważam że winny jest prezydent Litwiniuk. Powinien lobować na rzecz sklepikarzy. Ruszyć dupę z urzędu i pojechać do Wawy. Ale po co lepiej roweryk, gitarka, przy***sy i gierki polityczne przeciw ludziom których parę lat temu jako wiceprezydent popierał. Przecież Kaśka za posadki i tak leci.
Dr_Libre
Dr_Libre 11.12.2019, 15:23
Ha ha ha. Napisz od razu, że to wina Tuska. Gdzie Litwiniukowi wchodzić w kompetencje szefa K. A. S.? Już bardziej modlitwy do Biereckiego i Stefaniuka trzeba zanosić. Są w parlamencie, mają dużo większe możliwości niż prezydent miasta.
Chris
Chris 11.12.2019, 01:34
Pewnie, ze większość na handel.
podróżny
podróżny 10.12.2019, 23:54
Nikomu nie grozi bankructwo . Firmy zarobią nie miliardy a miliony . Białorusini jak kupowali tak będą kupować . Na Ukrainie nie ma nic a w Rosji jest drogo . Autor artykułu nie ma pojęcia o czym pisze . Jest po prostu niedoinformowany . Nawet się nie podpisał . Chyba wie , że nie jest obiektywny . Celnicy wykonują swoją robotę .
Vat
Vat 11.12.2019, 10:36
Szczera prawda.
On
On 10.12.2019, 22:14
Ale tu chodzi o to żeby była praca. Prawdą jest że wywożą i odzyskują VAT ale liczy się to ktoś musi to wyprodukować i za to dostaje wynagrodzenie a państwo na ty mnie nie traci bo nie oddaje tego za darmo tyle że nie dostaje podatku
Czesio
Czesio 10.12.2019, 21:34
W przepisie, na ktorym powolują sie polscy celnicy, o przewozie hurtowym, nie ma mowy o tym, jaka to jest ilosc hurtowa. Tak wiec zgodnie z prawem unijnym, bialorusin jest podroznym wywozacym towar poza teren uni, w stanie nienaruszonym, celnik powinien taki dokument podbic.
Nowy
Nowy 10.12.2019, 20:37
Jak zwrócą skoro pis rozwalił budżet i teraz każdą złotówkę zabiera
celas
celas 10.12.2019, 19:13
bialorusini wioza fajke
Ja
Ja 10.12.2019, 18:43
Bzdurny artykul...Bialorusini zarabiają na wyludzaniu vatu i te same tiwary sprzedaja na handel u siebie a niejednokrotnje towar nawet nie wyjezdza za granicale bo sprytny polaczek bierze od niego towar a vatem sie dziela..tyle w temacie
Lokals
Lokals 10.12.2019, 17:58
Czlowieku zanim coś napiszesz, to sie zastanów. Kupują 2 - 3 rzeczy... ale codziennie i to jest właśnie przewóz na handel. Nikt nikomu nie zabrania kupowania w Polsce i otrzymywania zwrotu podatku Vat lecz w sytuacji powyższej nie chodzi o zakupy dla siebie tylko o ww handel. Osoby te kursują po 2-3 razy dziennie, za każdym razen wioząc przykładowo laptop albo tv - i to nie jest handel tylko niby zakupy dla siebie? Proszę nie pisać bzdur i nie wprowadzać opini publiczjej w błąd. Artykuł jest nieobiektywny i nie jest oparty o rzeczywiste fakty a jedynie o wyrwane z kontekstu insynuacje. A czas oczekiwania też mnie nie dziwi... skoro tylu ich jeździ niech sie liczą z tym że będą stać i czekać i nikogo nie powinno to dziwić.
Gość
Gość 10.12.2019, 20:32
A komu to przeszkadza.Firmy przecież odprowadzają podatki,zatrudniają ludzi.Co będzie jeśli handel w przygranicznych miastach padnie.Ludzie pójdą po zasiłki do urzedów.A przedsiębiorcy nie zapłacą podatków.Czy ktoś o tym pomyślał ilu ludzi straci pracę.
Think
Think 11.12.2019, 23:42
Handel przygraniczny jest, był i będzie, bo ceny w Polsce dla obcokrajowców na bardzo wiele produktów są po prostu tańsze. Różnice cenowe są takie że nawet bez zwrotu VAT opłaca się ich dokonywać. Czym więc jest ten zwrot podatku - otóż dla naszego państwa niczym więcej jak okradaniem siebie samego i stwarzaniem przy tym możliwości do bycia okradanym przez inny na korzyść budżetu państw sąsiednich.

Pozostałe