Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 04:28
Reklama
Reklama
Reklama

Z archiwum X: Śmierć w dyskotece

Za czasów "Impulsu" Wisznice były centrum weekendowej zabawy bialskopodlaskiej młodzieży. Na parkingu modnej w latach 90. dyskoteki stawało kilkaset samochodów z okolic i autokarów z sąsiednich województw. Bladym świtem sznur upojonych alkoholem młodych ludzi wracał do swoich domów, obwieszczając to głośno pogrążonym we śnie mieszkańcom okolic. Darek, z takiego wypadu, do swojego domu nie wrócił już nigdy.
Z archiwum X: Śmierć w dyskotece

Autem z Łyniewa do "Impulsu" było kilka minut jazdy. Mimo sąsiedztwa modnej dyskoteki, Darek nie kwapił się do zabaw. Zaradny 25-latek prowadził duże gospodarstwo, obrabiał własne dwadzieścia hektarów, niemało też dzierżawił. Dopiero co, na spółkę ze starszym bratem, kupił kombajn i kopaczkę do ziemniaków. Matka nieco martwiła się o Darka, bo chociaż dobry chłopak i robotny, a do tego strażak w miejscowym OSP, to wciąż kawaler. Może w "Impulsie" by kogoś poznał.

Granatowy Polonez Atu błyszczał w letnim słońcu. Darek skrupulatnie wypucował nowy nabytek i trochę nawet kręcił nosem, kiedy koledzy wsiedli do środka, wnosząc piach na świeżo wyprane dywaniki. Gdy znajomi z sąsiedztwa usadowili się wygodnie w fotelach, Darek przekręcił kluczyk w stacyjce i ruszył w stronę "Impulsu". Był sobotni wieczór 3 sierpnia 1997 roku, gdy dotarł na swoją pierwszą i ostatnią w życiu dyskotekę.

Brutalni ochroniarze
Sąsiedztwo popularnego lokalu nie było chlubą dla mieszkańców Wisznic. Mówiono, że jakby zebrać całą pozostawioną w okolicznych zaroślach bieliznę, to można by sklep z używaną odzieżą otworzyć. Miejscowych męczyły noce pełne krzyków i przekleństw oraz cotygodniowe interwencje policji. W weekendowe wieczory, gdy na peryferie wsi zjeżdżali się imprezowicze, nikt rozsądny nie kręcił się po okolicy. Często zdarzały się też bijatyki i praktycznie co weekend po zabawie ktoś leżał ranny. Ale oprócz pijanej chuliganerii bili też ochroniarze.

W pewną letnią noc z "Impulsu" wracały dwa małżeństwa. Pary szły spokojnie poboczem wesoło rozprawiając, gdy nagle obok zatrzymała się taksówka, z której wyskoczył obcy im człowiek głośno krzycząc: Jak wy k**** chodzicie, ja wam k**** pokażę! Mąż jednej z kobiet zauważywszy pistolet w dłoni agresora, rzucił się, by mu go odebrać. Podczas szarpaniny nadjechał policyjny radiowóz, który rozgoniwszy towarzystwo, pojechał dalej. Małżeństwa ruszyły w dalszą drogę, przyśpieszając już kroku. Po przejściu niecałego kilometra zostali ponownie zatrzymani przez taksówkę z widzianym przez nich wcześniej agresywnym mężczyzną, który tym razem czekał spokojnie w środku, gdy z auta wyskoczyło pięciu osiłków w charakterystycznych dla ochroniarzy "Impulsu" fosforyzujących kamizelkach z napisem "STRAŻ" na plecach. Kilku z nich zaczęło bić bezbronnych pieszych, nie oszczędzając nawet kobiet. Gdy ponownie nadjechał radiowóz, napastnicy wskoczyli do taksówki i uciekli. Do ofiar, w tym jednego pobitego do nieprzytomności, została wezwana karetka.

(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 20 października


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama