Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:47
Reklama
Reklama

Z archiwum X: Morderca po podstawówce

Z niedzielnej mszy w parafii w Dubecznie pod Włodawą wierni wyszli przed południem. Zamiast do domów poszli po oblodzonej drodze prosto na komisariat. Niedaleko kościoła, w wysokich zaroślach obok wąskiej, błotnistej drogi, leżała zakrwawiona Agnieszka.
Z archiwum X: Morderca po podstawówce

W klasie Agnieszki było trzydzieści osiem osób. Nie znali się jeszcze dobrze, wszak szkołę średnią zaczęli dopiero kilka miesięcy wcześniej. A że Agnieszka była bardzo cicha – niektórzy podkreślali, że aż za bardzo – nie znał jej prawie nikt. 15-latka zdawała się izolować od rówieśników, nie dążyła do bliższych kontaktów. Jej jedyną powierniczką i przyjaciółką była sąsiadka z Dubeczna, z którą wspólnie dojeżdżały do włodawskiej szkoły. Razem też wagarowały, co oczywiście nie wpływało pozytywnie na ich oceny.

W czwartek 14 stycznia 1999 roku przyjaciółki znów nie poszły na lekcje. Dzień spędziły u jednej z nich, ucząc się i rozmawiając godzinami. Agnieszka żaliła się na trudną sytuację w domu, planowała nawet ucieczkę od rodziców. Wieczorem nastolatki poszły obejrzeć nowo zainstalowany we wsi automat telefoniczny, pożegnały się i rozeszły. Nigdy więcej już się nie spotkały.

We wsi już od piątku chodziły słuchy, że Agnieszka zabita, że leży na polu. Sensacja podobno wyszła z miejscowej knajpy, centrum spotkań i rozmów. - W weekend w Dubecznie wyjątkowo huczało. Ksiądz chodził po kolędzie, przecież można było mu szepnąć, tak jak na spowiedzi. A tu nic. Tylko między sobą gadali – mówił z oburzeniem jeden z mieszkańców. Plotka krążyła z ust do ust, wszyscy wokół wiedzieli o morderstwie i znali sprawcę. Niektórzy podobno nawet widzieli ciało. Na policję nie poszedł jednak nikt. Rodzice 15-latki zaginięcie zgłosili dopiero w niedzielę, tuż przed mszą. Po kościele ktoś Agnieszkę znalazł.

Nagie ciało
Leżące na skraju wsi ciało było okaleczone i prawie nagie. Na krzaku wisiała kurtka, obok odrzucone majtki i spodnie. Przed zgwałceniem napastnik dotkliwie pobił 15-latkę, celował szczególnie w głowę i wybił jej sześć zębów. Na koniec poderżnął gardło. Najprawdopodobniej już po śmierci dodatkowo okaleczył, zadając rany cięte na piersiach, brzuchu i w okolicach narządów płciowych. 

Policja obstawiła teren i do późnych godzin nocnych zbierała ślady. Jeszcze tego samego wieczoru zatrzymano Andrzeja S. – 17-letniego mieszkańca Dubeczna. Chłopak chwalił się wcześniej, że to on zabił Agnieszkę. - "Jednej k***y mniej" miał powiedzieć. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 27 października


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Uczen technikum w tamtym czasie we Włodawie 01.11.2020 20:59
Pamietam tego typa jak co piatku na PKS Włodawa chodzil jak jeb....ety i zaczepki szukał wszędzie...pamietam to... wszyscy bylismy w szoku

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama