Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:47
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Legenda: O Szymku Podfajce, co go diabeł z opilstwa na trzeźwość nawrócił

W kolejnej odsłonie naszych regionalnych legend, opowiemy historię pijaczyny Szymka, co to za sprawą diabła z ochlaptusa stał się przykładnym mężem i ojcem. A miało to miejsce może trzydzieści, a może nawet czterdzieści lat temu niedaleko Parczewa.
Legenda: O Szymku Podfajce, co go diabeł z opilstwa na trzeźwość nawrócił

Autor: Ilustracja z "Opowieści znad Piwonii i Konotopy"

Szymon „Podfajka” mieszkał ze swoją rodziną w jednym z domów  w podparczewskiej wsi. Leżała ona niedaleko szosy i nie wyróżniała się niczym szczególnym. W miejscowości był sklep, który stanowił niemal centrum spotkań lokalnej społeczności. Być może dlatego, że oprócz artykułów codziennego użytku, można było tu kupić piwo i mocniejsze trunki, po które z przyjemnością sięgali okoliczni smakosze. 

Szymek, co pił pod fajkę

Niektórym z nich nawet w trakcie pracy czy innych ważnych obowiązków zdarzało się sięgać po butelkę. Siadali wtedy pod sklepem i całymi dniami rozprawiali o istocie życia, polityce i kobietach. Do największych amatorów mocniejszych napitków należał też i bohater naszej opowieści. Szymek zwany był Podfajką. Dlaczego? Zwykł bowiem mówić, że pije pod fajkę, czyli pod papierosa. A że papierosów palił sporo to i dlatego rzadko trzeźwiał. Kiedyś nawet założył się z kolegami, że butelkę najtańszego wina opróżni „z gwinta” i… oczywiście wygrał.

Miał Szymon żonę i dwójkę dzieci, które jednak jego wyczynami nie były zachwycone. Zwłaszcza żona miała z nim skaranie boskie. Nie dość, że pijaczyna przesiadywał całymi dniami pod sklepem, to żadnej pracy się nie imał. Wręcz przeciwnie, ostatni grosz potrafił z domu wynieść. Nie pomagał też w żadnych obowiązkach, wszystko było na głowie kobiety. Szczęściem w nieszczęściu był potulny charakter Szymka, który nawet po pijaku nie wszczynał awantur i nigdy na żonę ręki nie podniósł. Wracając pijany padał tylko byle gdzie i od razu zasypiał.

Bywały jednak i takie dni, kiedy Szymon w ogóle nie wracał do domu o własnych siłach. Czasem żona znajdowała go leżącego pod płotem, nieraz pod dom przyciągali go koledzy od kieliszka. Potem niesforny Szymek żonę przepraszał, kajał się i obiecywał, że już nigdy więcej się to nie powtórzy, jednak już po kilku dniach obietnicę łamał. Twierdząc przy tym, że to z pewnością sprawka szatana.

Jednego zimowego wieczoru byłby Podfajka zamarzł, gdyby go leżącego w śnieżnej zaspie sąsiad nie znalazł i do domu nie przywlekł. Trudne jak widzicie było życie żony Szymona, która mimo wszystko ciągle go kochała. Raz dała nawet na mszę, żeby mąż jej się odmienił. Niestety i to skutku nie przynosiło. Tymczasem dzieci rosły i nieraz musiały się wstydzić ojca, który zataczał się na ulicy. Wreszcie, Szymkowi przydarzyło się coś, co na zawsze odmieniło jego życie… (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 3 listopada


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama