Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:46
Reklama
Reklama

Ludzie z pasją: Chciałem dać szansę młodzieży 

Waldemar Mazur przez lata kształcił młodzież, w kierunku śpiewu i gry na instrumentach. Grał w pierwszym w Białej Podlaskiej zespole bigbitowym i przez dziewiętnaście lat kierował IV Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica. Jego absolwenci występują na deskach teatrów operowych i operetkowych oraz tańczą i śpiewają w grupach artystycznych.
Ludzie z pasją: Chciałem dać szansę młodzieży 

Autor: Adam Trochimiuk

Waldemar Mazur urodził się 20 marca 1948 roku w Husince, wsi położonej w gminie Biała Podlaska. Jego rodzice prowadzili 14-hektarowe gospodarstwo rolne. Do 1955 r. uczęszczał do małej szkoły z łączonymi klasami, w rodzinnej miejscowości. Później uczył się w Woskrzenicach Dużych, 5 km od domu. – Komunikacji nie było, więc latem jeździłem rowerem, a jak się popsuł szedłem pieszo. Zimą ojciec lub jeden z rodziców moich kolegów zaprzęgał konie do sań do których wszyscy wsiadaliśmy i w ten sposób docieraliśmy na lekcje – wspomina.

Rodzice chcieli by po ukończeniu szkoły pozostał w Husince i prowadził gospodarstwo. Nawet, w tym celu kupili więcej ziemi. Mimo to, ojciec Waldemara poszedł do szkoły, by poradzić się w sprawie przyszłości syna, nauczyciela muzyki. Ten odpowiedział, iż powinien wysłać syna do Liceum Pedagogicznego w Leśnej Podlaskiej. – Przystałem na ten pomysł. Kiedy przyszedł list ze szkoły, okazało się, że mam się stawić na egzaminy z języka polskiego, matematyki i na badania uzdolnień muzycznych – opowiada wieloletni pedagog.

Ukradli placki dyrektorowi
Jak przyznaje, 1 września 1962 r. rozpoczął się najpiękniejszy okres w jego życiu.

– Tu spotkałem znakomitych pedagogów, w tym Wincentego Banaszkiewicza i Bolesława Żaczka. Przekazywali nie tylko wiedzę z przedmiotów, ale uczyli nas także zasad odpowiedniego zachowania się. Szkoła stała się dla mnie drugim domem – zaznacza. – W liceum spotkałem się z prawdziwą muzyką. Początkowo uczyłem się gry na skrzypcach, a później na innych instrumentach. Szkoła stwarzała możliwości rozwoju w każdej dziedzinie. Dzięki uczęszczaniu do liceum poznałem też wiele osób, w tym swoją pierwszą miłość.

Miał też okazję rozwijając się artystycznie, gdyż przy placówce funkcjonowały: chór, orkiestra, zespół muzyki rozrywkowej, grupa taneczna i teatr szkolny. – Pobudka była o 6.30, po niej mieliśmy poranną gimnastykę. Następnie myliśmy się w zimnej wodzie, a potem ze śpiewem na ustach biegliśmy do stołówki na śniadanie. Były też piosenki, których śpiewać nie można było. Za intonowanie utworu pt. „Wojenko, wojenko” dostałem po uszach – śmieje się nauczyciel. A że młodzi, więc wiecznie głodni napisali nawet specjalną piosenkę dla kucharek: „Kuchnia, kuchnia jeść nam się chce. Żołądek piszczy, człowiek się niszczy, kuchnia, kuchnia jeść nam się chce”.(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 10 listopada



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Absolwent Karol 16.11.2020 18:47
Pozdrawiam najlepszego dyrektora Staszica. Człowieka z pasją, empatią i w pełni zaangażowanego w sprawy uczniów. Raz za głośno się zachowywaliśmy na angielskim. Pani wysłała nas do dyrektora, a ten zamiast krzyczeć powiedział spokojnie, żeby zachowywać się cicho, bo to dobra nauczycielka i chce przekazać nam jak najwięcej wiedzy ,po czym przez następne pół godziny z wielkim entuzjazmem i podekscytowaniem pokazywał nam swoją pokaźną kolekcję instrumentów muzycznych w swoim gabinecie. Po tym już nigdy więcej nikt nie przeszkadzał w prowadzeniu zajęć. Miał dobre podejście do wielu spraw.

Diana 14.11.2020 12:12
Wspaniały człowiek, świetny pedagog! Pamiętam jego poczucie humoru oraz mega szacunek jakim darzył młodzież szkolną. Dzięki niemu pokochałam muzykę jeszcze bardziej, a lekcje chóru wspominam z łezką w oku. Zdrówka Panie Profesorze!

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama