Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 12:46
Reklama
Reklama
Reklama

Janów Podlaski: Niezwykła wystawa i nagroda profesora

Niedawno w janowskim ośrodku kultury odbył się wernisaż wystawy znanego i cenionego malarza Stanisława Baja. Obrazy przedstawiają w różny sposób rzekę Bug, jeden z ulubionych tematów artysty. Wystawa cały czas jest dostępna w Internecie, niestety przez obostrzenia nie będzie jej można zobaczyć na żywo. Patronat medialny nad wydarzeniem objęło Słowo Podlasia.
Janów Podlaski: Niezwykła wystawa i nagroda profesora

Autor: Paulina Chodyka-Łukaszuk

W Gminnym Ośrodku Kultury w Janowie Podlaskim niedawno miało miejsce wielkie święto sztuki. Swoje obrazy zaprezentował bowiem jeden z najbardziej cenionych współczesnych polskich malarzy, Stanisław Baj. Artysta urodził się w Dołhobrodach nad Bugiem.

W latach 1972-1978 studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie uzyskał dyplom z wyróżnienie w pracowni prof. Ludwika Maciąga. Od 1982 roku jest wykładowcą, a od 2002 r. profesorem zwyczajnym Wydziału Malarstwa macierzystej uczelni. Życie i pracę artystyczną dzieli między Warszawę i Dołhobrody. Jego dorobek artystyczny obejmuje malarstwo, rysunek oraz grafikę. W swoich obrazach nieustannie poszukuje własnej prawdy o świecie i o sobie samym.

Artysta przyznaje, że zawsze fascynowała go rzeka Bug, jej niepokorna natura. Próbuje uchwycić istotę rzeki i płynącej wody. Właśnie najdziksza rzeka Europy jest tematem wystawy, po której wirtualny spacer cały czas można podziwiać w Internecie, na kanale YouTube, do którego odnośnik można znaleźć na stronie internetowej GOK. O czym tak naprawdę opowiada wystawa pt. „Rzeka Bug”? – Ta rzeka to idealny spokój, wręcz metafizyczny, jako malarz cały czas próbuję go uchwycić. Dopiero jeśli odbiorca zaczyna to czuć, to wtedy można powiedzieć, że jestem na dobrej drodze. Jednak do końca jako malarz nie mogę być tego pewnym, bo przecież przestałbym malować. Cały czas więc poszukuję istoty rzeki, wody płynącej, konkretnie rzeki Bug. Dzikiej, która ma swoje niezwykłe światło, charakterystyczny , spokojny nurt, tak zupełnie inny od rzeki górskiej. Dla mnie jako malarza stanowi prawdziwe, twórcze pożywienie. Daje mnóstwo znakomitych pretekstów interpretacyjnych, które można przekazywać za pomocą obrazów, które w swojej istocie są przecież fikcją i oszustwem, ale w tym oszustwie należy niejako powtórzyć, ale niedosłownie,  cały jej rytm, światłocienie i to że ona jednak cały czas płynie – opowiada prof. Stanisław Baj. (...)

 

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 22 grudnia

A tutaj do obejrzenia wywiad dyrektor GOK w Janowie Podlaskim Renaty Kaczmarek z profesorem Stanisławem Bajem:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Oczywiście że się da . Polak wszystko wyklepie :-) Tylko dobrego fachowca w klepaniu trzeba :-) Widziałem jak kiedyś klepali osobówkę po zderzeniu z pociagiem . Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:58 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: To po co wogóle było tam jechać i się ośmieszać ? Walkowerem dostaliby prawie to samo . Co to za różnica czy 0:3 czy 0:2 . Tylko pieniądze na paliwo zmarnowali a paliwo teraz drogie. Podlasie ma najsłabszy skład od 25 lat . Na ligę ojręgową się ten skład nadaje a nie wyżej . Wzmocnień nie ma a jak już są to przychodzą piłarze bardzo słabi . Chyba przestanę przychodzić na mecze . Chyba zacznę jeżdzić do Piszczaca i oglądać naszpikowaną gwiazdami Lutnię Piszczac. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:52 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia Autor komentarza: klepidło Treść komentarza: Ciężko będzie ale Polak potrafi . Jakieś 20 lat temu to Polacy ciągneli na maksa z europy zachodniej takie ramole . Na lawecie jechało do Polski kilka takich rozwalonych doszczętnie siepów . Póżniej Polak Czesiem klepał to w stodole na klepisku młotkiem plus 50 kg szpachli i się sprzedawało takie cudo . Szły jak ciepłe bułeczki . Teraz w to już się nikt nie bawi bo się nie opłaca ale kiedyś szły do Polski jeszcze gorzej rozwalone i Czesław w stodole na klepisku czynił cuda i się klepało . Tego też by się dało parenaście lat temu wyklepać i się ogłosić jako nie bity i sprzedać , Data dodania komentarza: 20.09.2026, 01:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Czy da się klepać ? - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Kto durno pyta, ten.. pyta, tylko i wyłącznie :D Data dodania komentarza: 19.09.2026, 22:12 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: W ramach tego samego skeczu ustawiono nowy słup podtrzymujący przewody energetyczne niemal na środku zbudowanego chodnika choć po obydwu jego stronach jest dużo wolnego miejsca. Skrzyżowanie ulicy Ceglanej ze Świerkową, po drugiej stronie Lewiatan. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ceglana w budowie, a ludzie nie wiedzą jak jeździć
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama