Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:01
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Z archiwum X: Mafijne porachunki na granicy

Lata 90. XX wieku to czas najaktywniejszych działań polskich zorganizowanych grup przestępczych. Nasza rodzima mafia jest najczęściej kojarzona z podwarszawskimi Pruszkowem i Wołominem, jednak w gangsterskich historiach z naszego kraju zapisało się znacznie więcej miast i wsi. Ważnym miejscem przestępczych porachunków i nielegalnych biznesów z tamtych lat były wschodnie przejścia graniczne. W Terespolu prężnie działały grupy przestępcze należące zarówno do obywateli Polski, jak i mieszkańców byłych krajów bloku komunistycznego.
Z archiwum X: Mafijne porachunki na granicy

Blisko trzydzieści lat temu kilkukilometrowe kolejki samochodów do polsko-białoruskiego przejścia granicznego nie dziwiły nikogo. Zdarzało się, że w oczekiwaniu na odprawę celną kierowcy czekali nawet po pięć dni. Sytuacja na granicy sprzyjała okolicznym opryszkom i ich pomysłowości do wymyślania coraz to nowszych sposobów na obrabowywanie nocujących w autach ludzi. Wracający za Bug zwykle mieli ze sobą spore sumy pieniędzy – skupowali dolary lub sprzedawali na polskich bazarach papierosy, alkohol czy części samochodowe. Ofiarami złodziei padały także wycieczki autokarowe i kierowcy tirów.

Oprócz napadów rabunkowych i zdobywania łupów za pomocą pobić czy dewastacji samochodów, przygraniczni rabusie wymuszali haracze i pobierali pieniądze za nonsensowne usługi – nocne pilnowanie kolejki, ochronę przed innymi gangsterami czy za rzekome sprzątanie okolicy. Niektórzy z terespolskich „ochroniarzy” mieli nawet założone legalne działalności i nosili charakterystyczne mundury. Stawiających opór bito pałkami i rażono paralizatorami, grożono bronią lub jej atrapą, zastraszano i siłą usuwano z kolejki. Przybysze z krajów zza wschodniej granicy, w których zwykle panowało jeszcze większe bezprawie niż w tamtym czasie w Polsce, nie zdawali sobie sprawy, że przygraniczni wyłudzacze działają bezprawnie. Wielu z przyjezdnych miało już wcześniej przygotowane zaskórniaki, które posłusznie wręczali gangsterom w ochroniarskich uniformach.

Działalność gangsterska na polsko-białoruskiej granicy przynosiła duże zyski, było więc wielu chętnych do prowadzenia tam interesów, a konflikty pomiędzy konkurencyjnymi mafiami były prawie na porządku dziennym. W walce o swobodny dostęp do portfeli czekających w kolejce do oclenia, jak i w karaniu nielojalnych współpracowników, gangsterzy nie przebierali w środkach. Regularnie dochodziło do brutalnych pobić, okaleczeń czy niewyjaśnionych zaginięć. Wiele z mafijnych zatargów kończyło się morderstwami. Gangsterzy byli bezwzględni, a swoje ofiary przed śmiercią często torturowali obcinając palce czy dłonie. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 29 grudnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

15LatPapierosyPodStarymAldikiem 04.01.2021 14:03
Gdzie tu takie kozaki, dawać ich tu, jaja opitole

Bandziorek 04.01.2021 11:13
W latach 90. XX wieku brutalni byli gangsterzy w mundurach ochroniarskich a teraz brutalni są debile w mundurach policyjnych...

Xx 30.12.2020 21:02
Autokary jadą nawet teraz jak niby granica zamknieta ,

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama