Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 11:42
Reklama
Reklama
Reklama

Region: Spotkanie na skraju puszczy

W kolejnej odsłonie naszego cyklu regionalnych legend opowiemy historię, która związana jest z aż trzema miejscowościami w powiecie parczewskim. Łączy je spotkanie młodych ludzi, Jurka i Ludmiły, którzy od pierwszego spojrzenia, wiedzieli, że są sobie pisani. Los spłatał im jednak figla, a Jurko musiał udowodnić, że zasługuje na rękę dziewczyny.
Region: Spotkanie na skraju puszczy

Autor: fot. wikipedia.org

W czasach kiedy Polska i Litwa były połączone unią, tereny dzisiejszego powiatu parczewskiego i bialskiego, pomiędzy rzekami Piwonia i Zielawa porastały gęste i nieprzeniknione puszcze. Na ziemiach tych osiedlali się Rusini oraz katolicy przybywający z Mazowsza czy Małopolski, zwani Lachami.

Rycerz Anton i jego osada
Jednym z tych, którzy właśnie w tych okolicach założyli swoje posiadłości, był dzielny i możny rycerz Anton. Wsławił się on w walce z Tatarami, toteż książę litewski nagrodził go, dając mu rozległy kawał puszczy. Wojak był bardzo zaradny, wyciął więc z pomocą swoich ludzi część lasu i założył tu osadę. Zaprzestał też wojowania, a wszystkie swoje siły wkładał od tej pory w rozwijanie przydworskich posiadłości. Trzeba przy tym wspomnieć, że Anton nie był już młody, co też mogło zaważyć na decyzji o rezygnacji z udziału w walkach. Zaradny rycerz z roku na rok powiększał więc swój dobytek, przybywało mu żyznych ziem, a osada rozrastała się w szybkim tempie. Po kilku latach w miejscu, gdzie kiedyś kołysały się wysokie drzewa, można było zobaczyć kołyszące się łany zbóż. Właściciel cieszył się szacunkiem wśród ludzi, miał opinię prawego człowieka, nie był też zbyt srogi dla swoich pracowników. Chłopi więc, którzy się tutaj sprowadzili i osiedlili, chętnie pracowali, by powiększać osadę. Po kilku latach zaczęto ją nazywać Antopolem od imienia rycerza.

Anton był wdowcem, po żonie została mu jedynie córka Ludmiła, którą kochał z całych sił i była jego oczkiem w głowie. W wychowaniu dziewczynki pomagała mu stara piastunka. Ludzie co prawda plotkowali, że to nie jest jego prawdziwa córka, a dziecko młodej Laszki, którą rycerz uwolnił z tatarskiej niewoli, ale po kilku dniach zmarła, osieracając dziewczynkę. Nikt jednak nigdy nie potwierdził tej historii. Mężczyzna z kolei nie widział świata poza swoją małą córeczką. Lubił obserwować ją podczas zabawy na dziedzińcu. Nazywał ją swoim kwiatuszkiem.

Panna w męskim przebraniu
Mijały lata, Ludmiła wyrosła na piękną, młodą pannę. Wysoka, szczupła, jasnowłosa i błękitnooka, prawdziwa Laszka. Ojciec dumny był z niej niesamowicie i mimo upływu lat nadal traktował jak swoje oczko w głowie. Czasem tylko, obserwując ukochaną córkę, wzdychał ze smutkiem, bo przypominała mu zmarłą żonę.

Ku jego uciesze dziewczyna nie była tak delikatna i krucha jak jej matka, dopisywało jej zdrowie. Ojciec uczył jej więc rzeczy, których nie mogła nauczyć jej stara piastunka. I tak, Ludmiła potrafiła strzelać z łuku lepiej niż niejeden mężczyzna, potrafiła też sama zrobić sobie taką broń. Najlepiej jednak wychodziła jej jazda konna. Anton uznał bowiem, że takie umiejętności z pewnością okażą się dziewczynie przydatne i możliwe, że nieraz uchronią ją przed niebezpieczeństwem, bo sama będzie umiała się obronić. Ludmiła zachwycona była takimi lekcjami, chętnie towarzyszyła ojcu w polowaniach i uczyła się kolejnych „męskich” zajęć. Dosiadała prawie każdego konia, w męskim stroju i z łukiem lubiła mknąć przez pola i leśne dróżki. Ludzie często byli mocno zadziwieni widokiem drobnej, ślicznej dziewczyny, która jednak miała w sobie tyle siły, odwagi i zacięcia.  W wieku kilkunastu lat potrafiła sama upolować zwierza, ale ojciec przestrzegał ją by sama nie wybierała się na łowy. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 2 lutego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama