Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 07:01
Reklama
Reklama

Region: O dobrych i dzielnych pannach

Tym razem opowiemy historię, związaną z kilkoma miejscowościami w powiecie parczewskim, które swe nazwy wzięły od imion trzech pięknych córek dzielnego rycerza i wspaniałego gospodarza oraz jego równie dobrej i uczciwej żony. Niestety dwie z dziewcząt spotkał tragiczny los. Co wydarzyło się przed wiekami w okolicach Siemienia?
Region: O dobrych i dzielnych pannach

Autor: www.wielkahistoria.pl

Żył przed wiekami dzielny i sprawiedliwy rycerz, który wsławił się w wojnach i obronie ojczyzny oraz króla. Jego niezwykłe męstwo nie raz przyczyniło się do przechylenia szali zwycięstwa na stronę wojsk polsko-litewskich. W jednej z bitew własną piersią uchronił przed ciosem samego króla, ocalając jego życie. Sam jednak został wtedy ciężko ranny. Okazało się, że nie będzie już mógł uczestniczyć w walkach. Władca jednak doceniając poświęcenie i odwagę bohatera, w nagrodę dał mu tyle ziemi, ile rycerz zdołałby zagospodarować w ciągu dwudziestu lat.

Osada na miłości i szacunku zbudowana
Wielka była radość dzielnego wojaka, bo nie posiadał żadnego majątku. Gdy tylko wyleczył się z ran odniesionych w bitwie, wziął się za uprawę ziemi nadanej przez króla. Długo szukał kawałka, który nadałby się na założenie osady, jednak po dłuższej wędrówce i oględzinach terenu udało mu się taki fragment znaleźć. Padło na polanę pośrodku puszczy, z dala od niebezpiecznych bagien, ale w miejscu, gdzie trudno byłoby dotrzeć potencjalnym wrogom. Polana znajdowała się o dwie mile na południowy wschód od Parczewa. Tutaj z pomocą kilku swych ludzi rycerz postawił dom. Z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, osada powiększała się. Powstawały kolejne domy, wojak sprowadzał tu kolejne rodziny. Z pomocą najętych ludzi i nowych osadników, karczował coraz to kolejne fragmenty puszczy i lasów. Minęły dwa lata, a w miejscu, gdzie niedawno szumiały gęsto porośnięte drzewa, wiekowe sosny i dęby, kołysały się dorodne łany zbóż. W osadzie równie szybko przybywało domów, bo gospodarz majątku słynął z uczciwości i dobroci. Dlatego również szybko znalazł sobie piękną i mądrą żonę. Choć nie była majętna, to niezwykle gospodarna i pracowita. We dwoje rządzili coraz to większym folwarkiem. Było im raźniej i weselej, a przy tym oboje nie stronili od ciężkiej pracy, toteż z dnia na dzień powiększał się ich majątek.

Kochali się bardzo, a nie od dziś przecież wiadomo, że miłość i zgoda buduje. Szlachetny rycerz i jego wspaniała żona każdemu służyli radą, pomocą i opieką w potrzebie. Szybko zjednywali sobie ludzi i zyskiwali ich szacunek. Dlatego z każdym kolejnym miesiącem osiedlali się w ich osadzie kolejni chłopi wraz z rodzinami. Pomagali w karczowaniu następnych fragmentów puszczy. Ziemia tutaj była wyjątkowo żyzna, dlatego łatwo przychodziła tu uprawa różnego rodzaju zboża. W dostatku żyli więc nie tylko właściciele, ale również ich poddani. Wszyscy byli więc szczęśliwi.

Córki – największy skarb
A szczęście było jeszcze większe wraz z narodzinami dzieci gospodarzy. Jako pierwsza na świat przyszła Seweryna. Była niezwykle piękna, miała czarne niczym kruk włosy i czarne jak leśne jagody oczy, które swym wyjątkowym blaskiem niejednemu młodzieńcowi zawracały w głowie. Seweryna była niezwykle spokojna i poważna. Ludzie często porównywali ją do młodej, spokojnej jodły, rosnącej na skraju puszczy.

Młodsza o imieniu Julia miała zaś jasne, blond włosy, koloru podobnego do rozpościerających się wokół osady łanów zboża w letnim słońcu. Oczy jej zaś były koloru piwnego, bystre i pełne ciekawości jak oczy młodej sarny. Krok miała lekki, a do tego prześliczny, dźwięczny głos. Nie raz można było usłyszeć jak rankiem wyśpiewuje piosenki razem z leśnymi ptakami.

Rosły dziewczęta na radość i pociechę swoim rodzicom, ale i cały lud cieszył się, patrząc jak dobre i sprawiedliwe niewiasty wyrastają z Seweryny i Julii. Obie też nie stroniły od roboty, wręcz przeciwnie chętnie pomagały matce i ojcu w obowiązkach, a i starsi mieszkańcy mogli liczyć na ich wsparcie. Odpędzały wszelkie troski i kłopoty.

Nie należy zapominać, że cały czas dobytek szlachetnego małżeństwa się powiększał. Uprawnej ziemi przybywało, a granice niegdyś pobliskiej puszczy już ledwo co było widać na horyzoncie. Na zagospodarowanych terenach powstawały kolejne wioski, których mieszańcy żyli dostatnio i zasobnie, sławiąc rodzinę dobrego i mądrego pana. Mijały kolejne lata.

Przyszedł czas, kiedy rodzice podjęli decyzję o wydaniu swych ukochanych córek za mąż. W posagu zamierzali każdej z nich dać jedną z dwóch posiadanych wiosek. W okolicy już od dawna wszyscy młodzieńcy wiedzieli o mądrych i ślicznych pannach. Niejeden rycerz marzył, by zostać mężem którejś z nich. Często byli to już mężczyźni majętni, co raz to któryś przybywał, kłaniał się rodzicom niewiast i prosił o rękę którejś panny.

Tak się stało, że Seweryna i Julia pokochały z tych wszystkich kandydatów dwóch najdzielniejszych i najprzystojniejszych rycerzy, którzy również od razu obdarzyli miłością przepiękne niewiasty. Wkrótce w osadzie zaczęto więc przygotowywać się do hucznego wesela i to podwójnego! Pracy było więc sporo, ale i społeczność lokalna była niezwykle zgrana i zorganizowana. Każdy, kto mógł zaangażował się w przygotowanie przyjęcia. Szykowano stroje, miejsce do tańców, a przede wszystkich jadło i napoje. Radosny dzień bowiem zbliżał się nieubłaganie. Wszystko szło zgodnie z planem, ale do czasu… (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 9 lutego


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama