Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 03:01
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Podlasie dało mu życie, Warszawa wychowała, a Śląsk przygarnął

20 lutego zmarł prof. Mieczysław Chorąży, wybitny onkolog, autor 140 publikacji naukowych, powstaniec warszawski, kawaler Orderu Orła Białego, Honorowy Obywatel Białej Podlaskiej i Honorowy Członek Koła Bialczan. W sierpniu skończyłby 96 lat. Przeczytajcie, jak profesora wspomina jego rodzina oraz inne osoby, które miały okazję go poznać.
Ludzie stąd: Podlasie dało mu życie, Warszawa wychowała, a Śląsk przygarnął

Autor: Koło Bialczan/Facebook

Informację o śmierci profesora przekazał Narodowy Instytut Onkologii w Gliwicach, w którym profesor pracował przez kilkadziesiąt lat. „Żegnamy wybitnego naukowca, wspaniałego, szlachetnego i prawego Człowieka, który pracował z nami do końca, szanowanego i cenionego przez współpracowników, cieszącego się ogromnym autorytetem w środowisku medycznym i naukowym” – napisali na stronie internetowej dyrekcja i pracownicy instytutu w Gliwicach.

Profesor należał do współtwórców renomy gliwickiej placówki, w której pracował od 1951 r. Od 1963 do 1995 r. kierował tam Zakładem Biologii Nowotworów. Był promotorem wielu doktoratów, doktorem honoris causa uczelni medycznych w Katowicach i w Białymstoku.

Był wybitnym naukowcem
Prof. Chorąży urodził się 31 sierpnia 1925 w Janówce, w gminie Piszczac. Kiedy był uczniem Gimnazjum im. J.I. Kraszewskiego w Białej Podlaskiej, wybuchła II wojna światowa, która przerwała jego naukę. Kontynuował ją w Warszawie na tajnych kompletach. W czasie wojny działał w konspiracji jako żołnierz Armii Krajowej i ukończył Szkołę Podchorążych. W powstaniu warszawskim został dwukrotnie ranny. Groziła mu utrata ręki. Był jeńcem wojennym w stalagu XIA w Altengrabow w Niemczech.

Po powrocie do Polski w 1945 r. podjął studia na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego i ukończył je w 1951 w Akademii Medycznej w Warszawie. O tym, że zostanie lekarzem, postanowił, gdy jego matka umierała na tyfus. Po studiach starał się o pracę w Instytucie Radowym w Warszawie, ale z powodu przeszłości związanej z AK został wysłany do Gliwic. Otrzymał nakaz pracy w Zakładzie Biologii Nowotworów w Państwowym Instytucie Przeciwrakowym.

Z Gliwicami związał swoje dalsze życie zawodowe i prywatne. W 1958 r. obronił doktorat z nauk medycznych. Przechodził kolejne stopnie awansu, asystenta, adiunkta i wreszcie profesora. W 1958 r. został p.o. kierownika Zakładu Biologii Nowotworów, a od 1963 aż do 1995 pełnił funkcję tam funkcję kierownika. Jako stypendysta Fundacji Rockefellera w latach 1959–1963 odbywał staże w Stanach Zjednoczonych, najpierw na Uniwersytecie Wisconsin-Madison, a następnie w Centrum Badań Raka w Nowym Jorku. W 1961 r. uzyskał habilitację na Akademii Medycznej w Katowicach.

Kochał rodzinne strony
Prof. Mieczysław Chorąży kiedy mógł odwiedzał rodzinne strony. – Był człowiekiem niezwykle rodzinnym. Często przyjeżdżał z żoną do Janówki i to były piękne chwile. Jego dzieje i doświadczenia życiowe były niesamowite. Mimo to profesor był niezwykle skromny, ciepły i życzliwy, otwarty na drugiego człowieka – zwierzają się członkowie rodziny zmarłego. – Jego nauka w bialskim gimnazjum została przerwana w 1939 r. Często wspominał ten moment. Siedział w ławce, kiedy zobaczył przez okno, jak motorami na teren szkoły wjeżdżają Niemcy. Potem zaczęła się wojna. Los rzucił go do Warszawy. Tam też rozpoczął samodzielne życie, gdyż jego rodzice zmarli na tyfus. Początkowo był pod opieką bratowej Hanki, gdyż jego starszy brat zginął w pierwszych dniach wojny. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 2 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama