Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 10:40
Reklama
Reklama
Reklama

Aktorzy Andersena bawili drelowską publiczność

Drelowska Kameralna Scena Kultury gościła wyjątkowych gości. Na scenie, animując kilka rodzajów lalek, wystąpili aktorzy lubelskiego Teatru Andersena. Dziecięca publiczność dopisała, a radosnym śmiechom nie było końca.
Aktorzy Andersena bawili drelowską publiczność

Autor: fot. Anna Ostapiuk

Spektakl lalkowy, który miała okazję oglądać 15 lipca najmłodsza drelowska publiczność, jest autorską wariacją aktorów Teatru Andersena na temat dalszych losów trzech świnek, na które dmuchał i chuchał w znanej baśni zły wilk. Projekt "Wilk i trzy świnki oraz leśniczy, co strzeże dziczy" jest organizowany przez Teatr im. H. Ch. Andersena w Lublinie, a jego partnerem jest Wojewódzki Ośrodek Kultury. - Propozycja wystawienia spektaklu Teatru Andersena na naszej scenie wyszła od instruktor WOK Iwony Niewczas. Z przyjemnością gościmy aktorów w Drelowie i cieszymy się, że doszło do realizacji tego projektu – informuje instruktor GCK w Drelowie Beata Lewczuk.

Spektakl dotyka tematyki stereotypów i lęków przed nieznanym, a także braku chęci zrozumienia drugiej osoby. Daje możliwość poznania sposobów przełamywania barier i budowania przyjaznych relacji. Dużym atutem projektu jest muzyka tworzona na żywo przez aktorów oraz użycie kilku różnych elementów teatru lalkowego, w tym teatru cieni i czterech rodzajów lalek: stolikowej, sycylijskiej, kukły i pacynki.

Widzowie nie tylko zobaczyli je na scenie, ale też po zakończonym przedstawieniu mieli okazję wziąć udział w krótkim warsztacie. Dowolną lalkę można było własnoręcznie animować, poznać jej konstrukcję i ciężar, a także zapozować z nią do wspólnej fotografii.

Spotkanie z dziećmi poprowadziła koordynator projektu Małgorzata Adamczyk, która szybko nawiązała z młodymi widzami dobry kontakt. - Dziś spotykamy się na scenie w Drelowie i bardzo się cieszymy, bo publiczność dopisała. Znajdujemy się tutaj dzięki projektowi "Kultura dostępna" dofinansowanemu przez Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. W listopadzie ubiegłego roku pojawił się taki pomysł, żeby wyjść do widzów, którzy z różnych względów nie mogą nas odwiedzać na co dzień. To był czas zamknięcia, lockdown. Pomyśleliśmy, że skoro ludzie nie mogą do nas przyjechać, to my przyjedziemy do nich. Okazuje się, że trzeba robić takie projekty i na pewno będziemy je kontynuować -wyjaśnia zamysł projektowy Małgorzata Adamczyk.

Kilka dni wcześniej spektakl został zaprezentowany w Woli Gułowskiej i Hołownie. - Wystąpienie na scenach w różnych miejscowościach to wyzwanie, bo za każdym razem scena jest innej szerokości, długości, jest inny sprzęt i trzeba być przygotowanym i elastycznym na różne możliwości, ale dajemy radę. Na razie wszystko idzie super i mam nadzieję, że dalej tak będzie. Projekt od początku był tak obmyślony i przygotowany, by był spektaklem wyjazdowym - dodaje Adamczyk.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Oczywiście że się da . Polak wszystko wyklepie :-) Tylko dobrego fachowca w klepaniu trzeba :-) Widziałem jak kiedyś klepali osobówkę po zderzeniu z pociagiem . Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:58 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: To po co wogóle było tam jechać i się ośmieszać ? Walkowerem dostaliby prawie to samo . Co to za różnica czy 0:3 czy 0:2 . Tylko pieniądze na paliwo zmarnowali a paliwo teraz drogie. Podlasie ma najsłabszy skład od 25 lat . Na ligę ojręgową się ten skład nadaje a nie wyżej . Wzmocnień nie ma a jak już są to przychodzą piłarze bardzo słabi . Chyba przestanę przychodzić na mecze . Chyba zacznę jeżdzić do Piszczaca i oglądać naszpikowaną gwiazdami Lutnię Piszczac. Data dodania komentarza: 20.09.2026, 09:52 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia Autor komentarza: klepidło Treść komentarza: Ciężko będzie ale Polak potrafi . Jakieś 20 lat temu to Polacy ciągneli na maksa z europy zachodniej takie ramole . Na lawecie jechało do Polski kilka takich rozwalonych doszczętnie siepów . Póżniej Polak Czesiem klepał to w stodole na klepisku młotkiem plus 50 kg szpachli i się sprzedawało takie cudo . Szły jak ciepłe bułeczki . Teraz w to już się nikt nie bawi bo się nie opłaca ale kiedyś szły do Polski jeszcze gorzej rozwalone i Czesław w stodole na klepisku czynił cuda i się klepało . Tego też by się dało parenaście lat temu wyklepać i się ogłosić jako nie bity i sprzedać , Data dodania komentarza: 20.09.2026, 01:26 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Czy da się klepać ? - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Kto durno pyta, ten.. pyta, tylko i wyłącznie :D Data dodania komentarza: 19.09.2026, 22:12 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: W ramach tego samego skeczu ustawiono nowy słup podtrzymujący przewody energetyczne niemal na środku zbudowanego chodnika choć po obydwu jego stronach jest dużo wolnego miejsca. Skrzyżowanie ulicy Ceglanej ze Świerkową, po drugiej stronie Lewiatan. Data dodania komentarza: 19.09.2026, 12:35 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ceglana w budowie, a ludzie nie wiedzą jak jeździć
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama