Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 10:00
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: Historia egzekucji przy poczcie

Obraz rozstrzeliwania rodaków widziany oczami dziecka. Przekazana przez partyzantów historia, jaka mogłaby być fabułą filmu, związana z egzekucją, która odbyła się na pl. Wolności. Dama do towarzystwa, przez której kaprysy zginęło wielu Polaków, w tym właściciele zakładu fryzjerskiego i jego klienci. I tragiczny finał wydarzeń, które miały miejsce w czasie II wojny światowej. To wciąż żywe wspomnienia Tadeusza Matusiewicza pochodzącego z Białej Podlaskiej.
Ludzie stąd: Historia egzekucji przy poczcie

Autor: archiwum Tadeusza Matusiewicza

Bialczanin był na pl. Wolności, kiedy Niemcy po raz kolejny rozstrzeliwali w centrum miasta aresztowanych. Miał wówczas 14 lat. – Niemcy przyszli do naszego domu przy ul. Narutowicza i powiedzieli do ojca, że musi pójść obejrzeć egzekucję „polskich bandytów”. Ojciec zaczął się tłumaczyć, że ma daleko pole, więc jeśli pójdzie na pl. Wolności, to praca, którą ma wykonać na gospodarce zajmie mu czas aż do godziny policyjnej. Wtedy Niemcy dostrzegli mnie na podwórku i stwierdzili, że mogę pójść za ojca. Tato, nie mając wyjścia, stwierdził, że mogę pójść. Po czym, przy wyjściu pouczył mnie, że powinienem stać koło ul. Jatkowej - nie bliżej czyli w bezpiecznej odległości. Kiedy przyszedłem na pl. Wolności było tyle ludzi, co w czasie procesji Bożego Ciała. Był 13 listopada 1943r. Po drodze spotkałem mojego kolegę Tolka i powiedziałem mu o rozstrzeliwaniu ludzi, więc razem poszliśmy na miejsce – wspomina Tadeusz Matusiewicz. Będąc na ul. Jatkowej, nastolatek stwierdził, że nie będzie nic widział, więc podszedł bliżej, tam gdzie była niegdyś restauracja "Podlasianka". Wtedy zobaczył dziesięciu nazistów z karabinami, a także oficera w przekrzywionej czapce.


Po dziesięciu minutach przyjechał samochód, z którego wysiadło dwóch Niemców z automatami. Stanęli po obu stronach ciężarówki, a z niej zaczęli wysiadać ludzie ze skutymi dłońmi. Wyszło w sumie dziesięć osób. Zaprowadzono ich pod ścianę przy poczcie. Niemiec rozkuł pojmanych, a drugi zawiązał wszystkim oczy. Każdy był w kożuchu czy kurtce lub marynarce, ale kazano im się rozebrać do koszuli. Rozstrzeliwanych w tym dniu było też dwóch braci Kiryluków, który mieli zakład fryzjerski na Woli. Niższy rangą żołnierz niemiecki podał oficerowi zwinięty w rolkę papier, a ten odczytał z niego wyrok, według którego mieli zostać rozstrzelani „polscy bandyci, którzy wystąpili przeciwko III Rzeszy”. Na koniec zwrócił się do skazanych, że mają minutę by pożegnać się z bliskimi, ale nikt z nich się nie odezwał, z wyjątkiem jednego z właścicieli zakładu fryzjerskiego. Kiryluk krzyknął: „Bracia Polacy, nie martwcie się, że nas szwaby rozstrzelają. Wy będzie żyć! Zobaczycie, że każdy Niemiec będzie wisiał na suchej gałęzi! Niech żyje Polska!” I podniósł rękę do góry żeby zasalutować po polsku. Wtedy Niemcy przeładowali karabiny i zaczęli strzelać. Po serii z karabinu fryzjer jeszcze się ruszał i próbował coś powiedzieć, ale oficer wyjął pistolet i wystrzelał do niego cały magazynek - ze złości. Wtedy z pobliskiej bramy wyszli ludzie.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 21 września


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal GorzówAutor komentarza: M-cTreść komentarza: Wzrok ci się popsuł, przez ten czas jak cię nie było. O jakim odejściu składu mówisz? Kto z tych zawodników nadaje się do gry w IV lidze... może powiem zbyt ostro, ale tam nie wielu do okręgowej się nadaje. Jedyna droga Huraganu na najbliższe lata to praca z młodzieżą i wdrażanie młodych zdolnych do gry. Może jakiś Marczuk się znów narodzi przy okazji. Trzeba szybko budować Akademię.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:51Źródło komentarza: Drugi mecz z rzędu bez porażki HuraganuAutor komentarza: AaaTreść komentarza: Seniorzy do kosciołaData dodania komentarza: 6.05.2026, 15:18Źródło komentarza: Seniorzy będą świętować Dzień MatkiAutor komentarza: HuraganTreść komentarza: Chwilę mnie nie było i redaktor znów przekręca nazwiska. Bramkarz Huraganu to Ostapiuk, nie Osypiuk. Tymuszk to z kolei Tymoszuk. W tekście jest też przekręcone nazwisko Bartnikowskiego. Chyba, że z ławki wszedł jakiś Bartkowski. Swoją drogą, jeśli Huragan już teraz jeździ na mecze w trzynastu, ciekawe kim będzie grał w okręgówce, po odejściu połowy składu.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 12:42Źródło komentarza: Drugi mecz z rzędu bez porażki Huraganu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama