Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 5 października 2026 15:55
Reklama
Reklama
Bialskie Stowarzyszenie Genealogiczne odwiedziło Międzyrzec Podlaski

Międzyrzec Podlaski. Genealodzy zwiedzali miasto i Horodek

Waldemar Bałkowiec z Bialskiego Stowarzyszenia Genealogicznego przy wsparciu prezesa BSG Roberta Soldata zorganizował wycieczkę do Horodka i Międzyrzeca Podlaskiego. Na tę okoliczność Waldemar Bałkowiec przygotował publikację, w której przedstawia zarys miasta i wspomina o słynącym z cudów krzyżu znajdującym się w Horodku.
Międzyrzec Podlaski. Genealodzy zwiedzali miasto i Horodek
Waldemar Bałkowiec, w czasie wycieczki opowiadał o swoim rodzinnym mieście genealogom z Bialskiego Stowarzyszenia Genealogicznego

Autor: Anna Chodyka

Wydarzenie rozpoczęła msza święta, następnie członkowie Bialskiego Stowarzyszenia Genealogicznego udali się do Horodka, gdzie Waldemar Bałkowiec i ks. kan. Kazimierz Jóźwik opowiedzieli o cudach, które zdarzają się tym, którzy przyjeżdżają modlić się w Horodku. To tu znajduje się krzyż z 1666 r., którego już przed wiekami dotykano chusteczkami, które następnie kładziono na chorych, a ci zdrowieli. Podobne zdarzenia mają miejsce do dziś. - Tu znajduje się krzyż, który słynie wieloma uzdrowieniami – dotknięcie lub modlitwa przy nim powodują cuda, ludzie na pamiątkę uzdrowień zawiązują wstążki na krzyżu. W 1781 r. rozpoczęto budowę nowej cerkwi unickiej pod wezwaniem św. Mikołaja, starą rozebrano. W tym samym roku wybudowano pod Drelowem drewnianą kaplicę pod wezwaniem św. Onufrego Pustelnika i to on jest patronem tego miejsca - mówi Waldemar Bałkowiec.

Wydarzenie rozpoczęła msza święta, następnie członkowie Bialskiego Stowarzyszenia Genealogicznego udali się do Horodka, gdzie Waldemar Bałkowiec i ks. kan. Kazimierz Jóźwik opowiedzieli o cudach, które zdarzają się tym, którzy przyjeżdżają modlić się w Horodku. Fot. Anna Chodyka

Krzyż słynący cudami 

- Krzyż z 1666 roku miał być zakopany ze względu na starość. Dwaj bracia: Władysław i Jan Michalczuk nie zgodzili się z księdzem Harytonem i oszalowali krzyż. Jan Michalczuk powiedział, że jeszcze trzy szalunki ten krzyż przestoi. Obaj Michalczukowie są moimi wujkami, a Jan moim ojcem chrzestnym - przekazuje Waldemar Bałkowiec.

Kolejno udano się do Międzyrzeca Podlaskiego, gdzie obejrzano m.in. kościół pw. św. Mikołaja, pożydowskie kamienice, na których pozostały jeszcze ślady po mezuzach, kościół pw. św. apostołów Piotra i Pawła, kościół pw. św. Józefa, Rynek Starego Miasta, Pałac Potockich oraz pomnik Żydów międzyrzeckich. 

Waldemar Bałkowiec wskazuje, że pierwsza źródłowa wzmianka o Międzyrzecu pochodzi z 1390 r., kiedy Abraham Chamiec herbu Gryf otrzymał od króla Władysława Jagiełły za zasługi wojenne dwie wsie Stołpno i Międzyrzec.

Nowe i stare miasto

Jak przypomina Waldemar Bałkowiec, miasto prywatne Międzyrzec zostało ustanowione na prawie magdeburskim przed 1447 rokiem. - Pierwotny kościół istniał już w XII w., bogato przez różnych ofiarodawców uposażony. Na pieczęci kościelnej widnieje rok 1174. Obecny kościół parafialny jest murowany, został wybudowany w latach 1460–1477, z fundacji Jana Nasutowicza, starosty brzeskiego. Gdy kościół ten uległ pożarowi, odrestaurował go August Czartoryski, świątynia została konsekrowana w 1741 r. przez biskupa Andrzeja Załuskiego. Kościół ma obecnie styl barokowy, a fasada jest neoklasycystyczna - przekazuje Waldemar Bałkowiec.

Wskazuje, że właścicielami Międzyrzeca byli: Sapiehowie, Zbarascy, Tęczyńscy, Daniłowiczowie, Opalińscy, Sieniawscy, Czartoryscy. Ustrój miasta opierał się na prawie magdeburskim. Ze względu na fakt, że było to miasto prywatne, decydujący głos w sprawach ustawodawczo-administracyjnych należał do właściciela miasta, który rządził przy pomocy władz miejskich. Czuwanie nad porządkiem i bezpieczeństwem mieszkańców należało do głównych obowiązków rady miejskiej. Na czele 4-osobowej rady stał burmistrz. Rajców, z których każdy przed jeden kwartał pełnił urząd burmistrza, wybierano na okres jednego roku. Funkcje sądownicze sprawował wójt wraz z ławnikami. Ławnicy wybierani byli na roczną kadencję.

W czasie wycieczki Waldemar Bałkowiec pokazał też Dąb Konstytucji, który został posadzony w 1773 r. przez proboszcza ks. Feliksa Pawła Turskiego. - Kapłan kształcił się w kolegium prowadzonym przez OO Misjonarzy w Łowiczu. Dalsze studia po 1747 odbył w Rzymie, gdzie w 1754 uzyskał stopień doktora obojga praw i przyjął święcenia kapłańskie. Przed plebanią w Międzyrzecu Podlaskim posadził dąb upamiętniający uchwalenie Konstytucji 3 maja. Pochowany został w katedrze wawelskiej - przekazuje Waldemar Bałkowiec. 

Pokazał też część Międzyrzeca, które nazywane jest Nowym Miastem. - Na początku XVI w., 22.X.1503 r Jan Zabrański przyjął Aleksandra Jagiellończyka na dworze Międzyrzeckim. Prawdopodobnie podczas tego pobytu zapadła decyzja o budowie zamku międzyrzeckiego w Nowym Mieście na prawym brzegu Krzny. W pierwszym dziesięcioleciu XVI w. Nowe Miasto Międzyrzecz zostało powiększone o kolejne 100 włók gruntu na przedmieściach Nowego Miasta. W 1506 roku doposażony został kościół parafialny pod wezwaniem św. Mikołaja na Starym Mieście - opowiada Waldemar Bałkowiec.

CZYTAJ TEŻ:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama