Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 06:32
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Ludzie stąd: Posądzony o pomoc partyzantom

Dziecinna zabawa bronią węgierskiego oficera zakończyła się posądzeniem o pomoc partyzantom. Potem był strach przed aresztowaniem ojca, z powodu głupiego wybryku. Dziś publikujemy kolejne przeżycia Tadeusza Matusiewicza z Białej Podlaskiej z okresu II wojny światowej.
Ludzie stąd: Posądzony o pomoc partyzantom
Rodzice Tadeusza Matusiewicza zajmowali gospodarką rolną i mieszkali w domu przy ul. Narutowicza w Białej Podlaskiej

Autor: archiwum Tadeusza Matusiewicza

W miejscu, gdzie obecnie stoi budynek starostwa powiatowego istniały baraki, w których w czasie II wojny światowej zatrzymali się węgierscy żołnierze. Ich dowódca zajął jeden pokój w domu Tadeusza Matusiewicza, przy ul. Narutowicza. Usługiwał mu ordynans, który przynosił mu jedzenie, czyścił mundur i broń. Przy okazji dostarczał też żywność rodzinie Matusiewiczów. Pieczywo, które w czasie wojny trudno było dostać i inne produkty. Dowódca – Węgier miał karabin, który trzymał zawsze na zrobionym z cegły piecu. Pewnego dnia kilkunastoletniego wówczas Tadeusza Matusiewicza odwiedził kolega – Mietek, który dowiedziawszy się o broni, bardzo chciał ją zobaczyć. Pod nieobecność wojskowego, chłopcy zakradli się do jego pokoju i wyjęli broń. Wtedy Mietkiem zawładnęła niepohamowana chęć zabawy w żołnierzy. Chwycił karabin i nie słuchając protestów przerażonego Tadeusza, wybiegł na dwór, krzycząc, że postrzelają dla zabawy za stodołą. Chwilę po tym, do domu wrócił węgierski oficer i zobaczył chłopców z jego bronią w rękach. Przerażony Mietek rzucił się do ucieczki. Przeskoczył płot i już go nie było. – Żałuję, że nie zrobiłem tego samego – przyznaje po latach Tadeusz Matusiewicz. Zdezorientowany, podniósł karabin i zamknął się z nim w ubikacji, która była na zewnątrz. Wówczas oficer pobiegł za nim i zaczął szarpać za klamkę drzwi do toalety.


- Krzyczał: „Tazik! Tazik!”, a ja w tym czasie siedziałem bez ruchu i niemal nie oddychałem ze strachu – opowiada bialczanin. Oficer wyrwał drzwi z nawiasów. – Z wrażenia karabin wypadł mi z rąk i upadł pod nogi. Węgier podniósł go szybko i uderzył mnie w głowę, raz, później drugi. Potem podniesionym głosem spytał: „Tazik partyzant?!” I znów mnie uderzył. Następnie złapał za kark i zaprowadził przed stodołę. Ciągnąc mnie za sobą, wykrzykiwał przekleństwa po węgiersku, a ja nieskładnie próbowałem mu wytłumaczyć, że wzięliśmy broń tylko dla zabawy – wspomina mężczyzna. Węgier kazał chłopcu uklęknąć, przy czym jak mantrę powtarzał słowa: „Tazik! Partyzant! Tazik! Parytzant!” – Boże, co ja wtedy przeżyłem! Pomyślałem o ojcu, że jest przy pracach w polu i już go więcej nie zobaczę. Po chwili uświadomiłem sobie, że już nic w życiu nie zobaczę – mówi Tadeusz Matusiewicz. Węgierski oficer odszedł dziesięć kroków i przeładował broń. – Czekałem na strzał w serce, ale zamiast tego wojskowy puścił serię z karabinu tuż nad moją głową. Upadłem na twarz i leżałem. Nie wiem ile czasu. W końcu zaczęły docierać do mnie dźwięki. Usłyszałem świergot wróbli. Podniosłem głowę, która okropnie mnie bolała od uderzeń wymierzonych przez oficera. Dłonią dotknąłem twarzy żeby sprawdzić czy krwawię, ale tak nie było. Rozejrzałem się, ale Węgra nie było w pobliżu – streszcza mieszkaniec Białej Podlaskiej.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 28 września


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RollsTreść komentarza: Super pomysł na park handlowy w tym miejscu. Trzymam kciukiData dodania komentarza: 19.03.2026, 18:42Źródło komentarza: W Białej Podlaskiej będzie KFC. Przy ul. Armii Krajowej powstanie park handlowyAutor komentarza: JaTreść komentarza: Miejskie ambicje czy pazerność obecnego wójta? Mało że zarabia aktualnie niewiele mniej od prezydenta kraju? Ale jak się stworzyło swój folwark gdzie on podniesie zarobki radnym to i radni chętnie mu podnoszą... Za publiczne pieniądze można się bawić, nie?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 10:24Źródło komentarza: Sarnaki pozostaną wsią. Obawy o portfel wygrały z miejskimi ambicjamiAutor komentarza: To nie komuna ....Treść komentarza: Nikt nie obraża niczyich uczuć religijnych , nie ma nienawiści na tle rasowym , seksistowskim , nie ma wulgaryzmów we wpisach . Więc o czym Ty tu wypisujesz ? To nie komuna i cenzura .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Zderzenie osobówki z motocyklem. Nie żyje motocyklistaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: A ta przyczepa to jest dopuszczona do ruchu ? Ma badania techniczne podbite ? Jest oświetlenie i co najważniejsze jest zarejestrowana w wydziale komunikacj ?Data dodania komentarza: 18.03.2026, 11:57Źródło komentarza: Tragiczny wypadek w lesie. 58-latek zginął podczas wycinki drzewAutor komentarza: Aaa- maniaku, chory maniaku,Treść komentarza: A kto Ci każe czytać ? Nie wchodź na stronę i nie czytaj . Jest wolnosć słowa , każdy może się wypowiedzieć . Po co tu włazisz i czytasz ?Data dodania komentarza: 18.03.2026, 11:51Źródło komentarza: Zderzenie osobówki z motocyklem. Nie żyje motocyklista
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama