Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 10:01
Reklama
Reklama
Reklama

Podlaskie Miejsca Kultu: Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Diecezjalne Sanktuarium Miłosierdzia Bożego powstawało w czasach trudnych dla Kościoła. Władzę w państwie sprawowali komuniści, którzy nie chcieli dopuścić do powstania nowej świątyni na osiedlu, gdzie mieszkało wiele młodych osób. Jednak, zapał ks. Romana Soszyńskiego, który kupił działkę pod kaplicę i niezrównany wysiłek ks. Mieczysława Lipniackiego, budowniczego kościoła i wieloletniego proboszcza parafii, przyniósł efekt, jakiego nikt się nie spodziewał.
Podlaskie Miejsca Kultu: Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Autor: fot. Anna Chodyka

Pomysłodawcą utworzenia parafii pw. Chrystusa Miłosiernego w Białej Podlaskiej, był ks. kanonik Roman Soszyński proboszcz parafii pw. św. Anny. To on zakupił działkę przy ul. Słonecznej, gdzie początkowo powstała kaplica i zwrócił się do ks. Mieczysława Lipniackiego, wówczas proboszcza parafii Wereszczyn o to, by podjął trud wybudowania nowego kościoła. Jego kandydaturę na proboszcza nowej parafii wskazał też biskupowi Janowi Mazurowi.

Ordynariusz diecezji siedleckiej najpierw mianował ks. Mieczysława Lipniackiego rektorem kaplicy przy ul. Słonecznej. Decyzja zapadła 7 grudnia 1981 r.

- Od chwili kiedy rozpoczęły się strajki w Gdańsku i w Gdyni, byłem zaangażowany w pomoc strajkującym, m.in. woziłem żywność z Wereszczyna, gdzie byłem proboszczem. Kiedy biskup Jan Mazur wysłał mnie do Białej Podlaskiej, by posługiwać w nowej parafii, został wprowadzony stan wojenny. Dlatego postanowiłem zacząć pomagać też internowanym, uwięzionym i represjonowanym. Wspólnie z parafianami zbieraliśmy pieniądze na ich potrzeby. Parafia dostawała też liczne dary z zagranicy m.in. Holandii, Niemiec, Francji. Była to głównie odzież i żywność, więc przekazywałem ją prześladowanym przez reżim, poprzez ich rodziny i znajomych, a także tym którzy zostali zwolnieni z pracy z powodów politycznych. Wtedy władze państwowe wzięły mnie na celownik – mówi ks. Mieczysław Lipniacki.

Dodaje, że przez to jego nominacja na proboszcza nie została uznana. Z tego powodu funkcjonował jako samodzielny wikariusz parafii pw. Chrystusa Miłosiernego. Tak postanowił biskup Jan Mazur, chcąc znaleźć rozwiązanie sytuacji. Dolaniem oliwy do ognia były msze za ojczyznę, które odprawiał ks. Mieczysław Lipniacki. – Na początku eucharystię sprawowałem w kaplicy na ul. Słonecznej, a później w kościele na Osiedlu za Torami z ks. Wiśniewskim z Radzynia Podlaskiego. Władze chciały mnie usunąć z Białej Podlaskiej. Nawet niektórzy kurialiści mówili do biskupa, że powinien mnie zwolnić bo się angażuję po stronie uwięzionych robotników. Jednak, biskup mocno na mnie postawił i powiedział, że absolutnie mnie nie przeniesie. Z tych powodów nie chciano przyjąć moich planów budowy kaplicy na ul. Słonecznej, ale mądrzy ludzie przekazali mi, że na budynek, który nie ma fundamentów nie trzeba mieć pozwolenia. Zatem kaplica nie miała fundamentów. Pobudowaliśmy ją w ciągu tygodnia, władze chciały ją usunąć, ale biskup Jan Mazur przyjechał i ją poświęcił, wtedy uznano, że nie wypada jej rozbierać – wyjaśnia.

(...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 9 listopada

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal GorzówAutor komentarza: M-cTreść komentarza: Wzrok ci się popsuł, przez ten czas jak cię nie było. O jakim odejściu składu mówisz? Kto z tych zawodników nadaje się do gry w IV lidze... może powiem zbyt ostro, ale tam nie wielu do okręgowej się nadaje. Jedyna droga Huraganu na najbliższe lata to praca z młodzieżą i wdrażanie młodych zdolnych do gry. Może jakiś Marczuk się znów narodzi przy okazji. Trzeba szybko budować Akademię.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:51Źródło komentarza: Drugi mecz z rzędu bez porażki HuraganuAutor komentarza: AaaTreść komentarza: Seniorzy do kosciołaData dodania komentarza: 6.05.2026, 15:18Źródło komentarza: Seniorzy będą świętować Dzień MatkiAutor komentarza: HuraganTreść komentarza: Chwilę mnie nie było i redaktor znów przekręca nazwiska. Bramkarz Huraganu to Ostapiuk, nie Osypiuk. Tymuszk to z kolei Tymoszuk. W tekście jest też przekręcone nazwisko Bartnikowskiego. Chyba, że z ławki wszedł jakiś Bartkowski. Swoją drogą, jeśli Huragan już teraz jeździ na mecze w trzynastu, ciekawe kim będzie grał w okręgówce, po odejściu połowy składu.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 12:42Źródło komentarza: Drugi mecz z rzędu bez porażki Huraganu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama