Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 06:30
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Gmina Łomazy: Pomóżmy Ani zacząć mówić i chodzić

Ania Bondarzewska z Dubowa to dzielna wojowniczka, którą wspiera ogromna armia wspaniałych osób. To dzięki niej dziewczyna przez pół roku była intensywnie rehabilitowana w ośrodku Origin w Otwocku po tragicznym wypadku samochodowym. Dziś Ania jest w domu, ale czeka ją jeszcze długa walka o zdrowie, w której możemy jej pomóc. Ruszyła zbiórka na kolejne pół roku intensywnej rehabilitacji w tym samym ośrodku.
Gmina Łomazy: Pomóżmy Ani zacząć mówić i chodzić

Autor: fot. siepomaga.pl

Historię Ani opisywaliśmy na łamach „Słowa Podlasia” m.in. w bożonarodzeniowym wydaniu. Dziewczyna ma 22 lata. Uwielbia podróże, kocha też koty, w domu ma ich aż trzy. Kiedy skończyła technikum w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Białej Podlaskiej, w klasie "logistyka", dostała pracę spedytora. Zdała maturę, zaliczyła wymagany staż i 12 września 2019 r. jechała do Grabanowa podpisać umowę z pracodawcą. Niestety doszło do wypadku samochodowego.

Jest dużo lepiej

Ania doznała urazu mózgu, niedowładu czterokończynowego, licznych złamań. Trafiła na OIOM bialskiego szpitala, a 14 stycznia 2020 r. do centrum rehabilitacji pod Siedlcami. Kiedy leczenie refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia zakończyło się, pojawiła się szansa na dalszą rehabilitację w Otwocku. Niestety rodziny nie było stać na poniesienie kosztów rehabilitacji. Z pomocą przyszły setki dobrych osób, dzięki którym udało się zebrać potrzebną kwotę (117 tys. zł), a nawet więcej (158 103, 84 zł).

 Ania do 27 września przebywała w Otwocku. Obecnie jest w domu, z rodziną. – Jest po operacji lewej nogi. Jeżeli operacja przyniesie spodziewane efekty, to zostanie przeprowadzona też operacja drugiej nogi. Operacje są konieczne do pionizacji Ani. Niestety, samą rehabilitacją nie dało się rozćwiczyć mięśni – tłumaczy tata dziewczyny Jarosław Bondarzewski. – Operacja odbędzie się w szpitalu w Otwocku i przeprowadzi ją prof. dr hab. n. med. Jarosław Czubak. Najprawdopodobniej potrzebna będzie też operacja bioder – dodaje.

Dobrą wiadomością jest to, że stan Ani wprawdzie powoli, ale się poprawia. – Córka jest świadoma, co się wokół niej dzieje. Wie, co się do niej mówi. Sama nie mówi, ale odpowiada na nasze pytania mrugnięciami. Jedno mrugnięcie oznacza „tak”, dwa – „nie”. Psycholog i logopeda twierdzą, że Ania chętnie uczestniczy w zajęciach, współpracuje. Jest więc szansa na to, że zacznie mówić. Widać, że kiedy Ania się cieszy, próbuje się śmiać i głos ma chęć wrócić. Ważne jest to, że od jakiegoś czasu córka zaczęła jeść pokarmy doustne. Oczywiście jest to niewystarczające, dlatego nadal karmiona jest również pozajelitowo – opowiada pan Bondarzewski.

Dziewczyna potrzebuje dalszej rehabilitacji

Ania przebywa w domu. Jednak znów jest szansa na pobyt w ośrodku Origin w Otwocku, z którego niedawno wróciła. Dlatego rodzina dziewczyny zwraca się z prośbą o wsparcie w zebraniu potrzebnej kwoty. Prosi o wpłatę na konto zbiórki „Sekunda, która zabrała wszystko... Nie zostawiaj Ani” na siepomaga.pl. Ruszyły też licytacje na Facebooku na grupie „Licytacje dla Ani Bondarzewskiej”.

 Powrót do zdrowia Ani idzie powoli, ale skutecznie.

– Różnica w porównaniu z listopadem poprzedniego roku jest dla nas duża. Z radością patrzymy, jak Ania je. Rok temu na święta nie było o tym mowy. Ania dziś jest z nami, żyje i walczy! Nie jesteśmy już bezradni, możemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by jej pomóc! Dlatego dziś ponownie jestem tu, dziękuję za okazane do tej pory serce i proszę o wsparcie dla mojej córki. – kończy tata dziewczyny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Elt 19.11.2021 21:47
Na konowałów,śpiących na dyzurach

Anty elt 20.11.2021 18:10
Ty prostaku

Zdziwiony 19.11.2021 13:54
Dlaczego NFZ nie chce za to zapłacić? Na co idą kolosalne składki zdrowotne, choćby moje?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bolesław Treść komentarza: Ścieżki ścieżkami ale Biała nie ma na dzisiaj żadnego schronu !!!! Czy władza miasta się obudzi ?!?!? Data dodania komentarza: 23.09.2026, 16:52 Źródło komentarza: BIAŁA Podlaska: Na wale ścieżka. To finał porozumienia z Wodami Polskimi Autor komentarza: Julian z Białej Podlaskiej Treść komentarza: Ciekaw jestem, kto jest fundatorem dwóch krzyży przy kapliczce, gdzie odbywają się Msze Św. polowe. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 23:11 Źródło komentarza: Leśna msza w Bokince Królewskiej. Tam brali śluby potajemnie Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Dziękuję za miłe słowa. Jak najbardziej się zgadzam, nie oskarżyła nikogo o umyślnie przy zdarzeniu. Sport kontaktowy, walka w powietrzu. Takie akurat rzeczy się zdarzają Data dodania komentarza: 22.09.2026, 18:14 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni. Autor komentarza: Art Lew Treść komentarza: Dwóch to i tak już dużo więcej niż...tych kilku tam na dole... Data dodania komentarza: 22.09.2026, 14:37 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Kris Treść komentarza: Damian robisz świetną robotę, pisz jak najwięcej. Właśnie statystyki i co się działo na boisku. Bo kogo obchodzi kto z kim pije, z kim śpi i kiedy się żeni. Co do Łaz to był wypadek chyba , a nie złośliwy faul. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 09:46 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama