Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 21:04
Reklama
Reklama
Reklama

To już 15 lat międzyrzeckiej konnej straży

Uczestniczyli w scenach filmu o Pratulinie, wcześniej w „Wielkiej rekonstrukcji męczeństwa Unitów Podlaskich w Drelowie”. Nawiązują do tradycji dawnych, konnych straży ochrony przyrody i tradycji kawaleryjskich, które przenieśli na grunt jeździecki. – Na co dzień jesteśmy  grupą wsparcia dla leśników, taką leśną szarżą – podkreśla Andrzej Nowak, komendant Konnej Straży Ochrony Przyrody i Tradycji im. I Pułku Strzelców Konnych z Międzyrzeca Podlaskiego.
To już 15 lat międzyrzeckiej konnej straży
W nienagannie skrojonych mundurach, na koniach, czasami z szablą u boku, członkowie Konnej Straży Ochrony Przyrody i Tradycji im. I Pułku Strzelców Konnych z Międzyrzeca Podlaskiego są przede wszystkim pasjonatami i strażnikami pamięci.

Członków stowarzyszenia  można spotkać w wielu miejscach południowego Podlasia. Czasami roboczo, gdy przemierzają konno podlaskie lasy, obserwując i chroniąc przyrodę. Innym razem,  gdy wspomagają leśników w edukacji przyrodniczo-leśnej. W nienagannie skrojonych mundurach, na koniach, czasami  z szablą u boku, są przede wszystkim pasjonatami i strażnikami pamięci. Międzyrzecka formacja obchodzi w tym roku  15-lecie istnienia. Członkowie KSOPiT współpracują z kilkoma nadleśnictwami północnej części Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie. O Nadleśnictwie Miedzyrzec  mówią – „nasze nadleśnictwo garnizonowe”; bowiem w jego budynku  konna straż znalazła swoją siedzibę. Stowarzyszenie realizuje swoje cele współpracując  też  z nadleśnictwami: Radzyń Podlaski, Biała Podlaska i Sarnaki.

Konna – kawaleryjska

KSOPiT wyrosła na gruncie jeździeckim. Jej członkowie to miłośnicy koni i jeździectwa, a także hodowcy z terenu południowego Podlasia. Działają jako wolontariusze, dysponując własnymi końmi. Od dawna przemierzali świat w siodłach, spotykając się na rajdach, zawodach konnych i uroczystościach patriotycznych. W październiku 2007 r. postanowili sformalizować swoje pasje, zakładając stowarzyszenie.

Czytaj także: Agnieszka Panasiuk wydaje kolejną książkę! Premiera już w maju

Andrzej Nowak, komendant Konnej Straży Ochrony Przyrody i Tradycji w  Międzyrzecu Podlaskim

– Wielu z nas wyrosło z akademickich klubów jeździeckich, gdzie żywe były tradycje kawaleryjskie. Dlatego nasze działania zmierzały do utworzenia formacji konnej, jednolicie umundurowanej i wyszkolonej. Sprzyja to lepszej współpracy dużej liczby koni i jeźdźców, zaś umundurowanie sprawia, że jesteśmy bardziej zauważalni i rozpoznawalni – wyjaśnia komendant Andrzej Nowak. – Podejmując nasze działania, korzystaliśmy z doświadczeń Konnych Straży Ochrony Przyrody – roztoczańskiej i bieszczadzkiej, a także konnej straży działającej w powiecie wołomińskim – dodaje. Tuż po rejestracji w 2007 roku odbyli wiele rozmów; m.in.  z leśnikami, co zaowocowało szeroką współpracą zarówno z bracią leśną, jak i lokalnymi społecznościami.

Imię i sztandar

Dzięki współpracy z 1 Siedleckim Batalionem Rozpoznawczym, w 2009r. stowarzyszenie otrzymało imię 1 Pułku Strzelców Konnych. 

– Jako spadkobiercy chlubnych tradycji wszystkich pierwszych pułków strzelców konnych wyrażamy zgodę na wykorzystywanie barw, wzorów umundurowania oraz symboliki związanej z 1 Pułkiem Strzelców Konnych przez stowarzyszenie Konnej Straży Ochrony Przyrody i Tradycji pod dowództwem komendanta Andrzeja Nowaka z siedzibą w Międzyrzecu Podlaskim – napisał dowódca ppłk Arkadiusz Widła.

W czerwcu 2014 r. KSOPiT otrzymała także sztandar. Stało się to podczas uroczystości 70-lecia bitwy pod Jeziorami, gdzie w 1944 r. zwycięstwo nad Niemcami odniósł oddział partyzancki Stefana Wyrzykowskiego ps. „Zenon” z 34 Pułku Piechoty Armii Krajowej. – Ojcem chrzestnym sztandaru został Adam Szulik z Nadleśnictwa Międzyrzec, matką chrzestną zaś Anna Stefańczuk, wówczas główny hodowca koni w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim. Gwoździe na sztandarze wbijali leśnicy z nadleśnictw, z którymi współpracujemy, oraz przedstawiciele lubelskiej dyrekcji Lasów Państwowych – wspomina Nowak.

Czytaj także: Stefan Zemke – leśnik w mundurze zza „żelaznej granicy”

KSOPiT odebrała swój sztandar z rąk majora Tadeusza Sobieszczaka  ps. „Dudek” z oddziału „Zenona” oraz majora Mariana Cabaja, prezesa Światowego Związku Żołnierzy AK Koła „Gołąb” w Garwolinie.

Razem  z leśnikami

W kwietniu 2008r podpisana została umowa o współpracy KSOPiT z Nadleśnictwem Międzyrzec, a  kilka miesięcy później także z Nadleśnictwem Radzyń Podlaski. W porozumieniach zaznaczono, iż celem stowarzyszenia jest podejmowanie – wspólnie z leśnikami – działań zmierzających do poznania i ochrony przyrody, rozwoju turystyki konnej, poznawania historii regionu i otaczanie opieką miejsc pamięci narodowej znajdujących się na terenie nadleśnictw.

Wspólne cele realizowane są od początku  m.in. poprzez  organizację akcji związanych z ochroną przyrody , udział w edukacji leśnej i ekologicznej, obecność konnych patroli na terenach nadleśnictw  czy też poprzez podejmowanie działań upowszechniających walory przyrodnicze, turystyczne i historię regionu. - Współpraca z leśnikami ułatwia nam poruszanie się konno po lasach. Dzięki niej konny szklak został wytyczony na terenie Nadleśnictwa Biała Podlaska podkreśla komendant.

- Staramy się poznawać i chronić przyrodę, rozwijać turystykę konną, poznawać historię regionu, a także otaczać opieką miejsca pamięci narodowej – dodaje Andrzej Nowak.

– Współpraca  z Nadleśnictwem Miedzyrzec rozpoczęła się jeszcze w 2007 roku, kiedy to KSOPiT wzięła udział w otwarciu ścieżki rowerowej, którą zbudowaliśmy wspólnie z miastem Międzyrzec Podlaski. Była to uroczystość  połączona z nadaniem pomnikowym dębom imienia profesora Bolesława Hryniewickiego, słynnego botanika i pedagoga związanego z Międzyrzecem. Jej członkowie wystąpili wówczas jeszcze w strojach historycznych  - przypomina Adam Szulik, sekretarz międzyrzeckiego nadleśnictwa.

– Jesteśmy czasami taką grupą wsparcia dla leśników, leśną szarżą – mówią o sobie członkowie KSOPiT.

Wspólnych działań jest wiele, trudno wyliczyć wszystkie. – Z międzyrzeckimi leśnikami i tutejszym liceum ogólnokształcącym podpisaliśmy porozumienie o opiece nad rezerwatem przyrody „Liski”. Prowadzimy akcje sprzątania jego otuliny, organizujemy rajdy rowerowo-konne i konkursy przyrodnicze – wylicza komendant Nowak.

Czytaj także: Pozostałości po wielkiej tradycji wojskowości

Ważnym wydarzeniem było upamiętnienie tragicznej śmierci gajowego Szymona Pawluka – unity i jego rodziny, który zginął pod cerkwią w Drelowie, zastrzelony przez Kozaków. – W miejscu, gdzie stała gajówka, wspólnie z Nadleśnictwem Międzyrzec i gminą Drelów postawiliśmy krzyż z tablicą informacyjną. Myślimy też o tym, by na trasie do gajówki zrobić w przyszłości ścieżkę turystyczną noszącą imię gajowego – snuje plany komendant konnej straży.

Wspólny świat wartości

Kolejne lata istnienia członkowie stowarzyszenia upamiętniali m.in.  sadzeniem lasu  razem z młodzieżą i leśnikami,  czy też posadzeniem pamiątkowych dębów w  w międzyrzeckiej Alei Katyńskiej.

Tomasz Bylina, nadleśniczy Nadleśnictwa Biała Podlaska zwraca uwagę, iż  KSOPiT łączy z leśnikami wspólny świat wartości, umiłowanie przyrody i tradycji. 

– Porozumienie o współpracy podpisałam z KSOPiT w 2008 roku, jeszcze jako nadleśniczy w Radzyniu Podlaskim. W tym też roku konna szarża uczestniczyła w otwarciu ścieżki przyrodniczo-historycznej na terenie leśnictwa Brzozowica – przypomina Tomasz Bylina.

Nadleśniczy wspomina także piknik dla dzieci w Grabanowie  z udziałem leśników i konnej straży. – KSOPiT towarzyszyła  nam  w uroczystościach upamiętnienia na terenie leśnictwa Szadek tzw. „świętych dębów” związanych z unitami podlaskimi,  czy też  w odsłonięciu głazu z pamiątkową tablicą w Kaliłowie, w związku ze 100-leciem odzyskania niepodległości przez Polskę – wylicza.  

Okazuje się, że na co dzień konne patrole w lasach zapobiegają wyrzucaniu tu śmieci. – Zdarzało się, że jak ktoś zobaczył umundurowanego strażnika na koniu, poczuł respekt i zabierał śmieci ze sobą – śmieje się Andrzej Nowak. – Jesteśmy czasami taką grupą wsparcia dla leśników, leśną szarżą – podsumowuje.  

Warto dodać, iż członkowie  KSOPiT  wielokrotnie brali udział w realizacji filmów pełnometrażowych i dokumentalnych (m.in.  „1920 Bitwa warszawska” w reż. J. Hoffmana, „Kleeberg odszedł, kleeberczycy zostali” w reż. M. Gronowskiego, „Pratulin” w reż. O. Kałagate, „Puszcza Białowieska. Wczoraj, dziś i jutro” w reż. J. Frankowskiego, „Szlakiem bojowym Oddziału Partyzanckiego „Zenona” 9 Podlaskiej Dywizji AK”, w realizacji A. Michałowskiego). Uczestniczą  też w  rekonstrukcjach historycznych ( „Wielka rekonstrukcja  męczeństwa Unitów Podlaskich w Drelowie”), w rocznicach wydarzeń historyczno-patriotycznych, jak też w regionalnych i ogólnopolskich rajdach konnych. 

Czytaj także: Odszedł Jan Juźko. „Zostawił w Biawenie swoją duszę”
Historyczny przystanek na kolejowej trasie Warszawa – Brześć


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama