Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 21:06
Reklama
Reklama
Reklama

Mieszkaniec Chotyłowa: ktoś sieje zamęt. Czy to rosyjskie trole?

Nasz czytelnik z Chotyłowa jest zaskoczony i zniesmaczony ulotką, którą wrzucono mu do skrzynki pocztowej. – Straszą nas drastycznymi podwyżkami cen paliw stałych. Czy to rosyjskie trole? – pyta Ryszard Filipiuk. – To akcja marketingowa – wyjaśnia pracownica lubelskiej firmy zajmującej się sprzedażą systemów OZE Paulina Fijałkowska.
Mieszkaniec Chotyłowa: ktoś sieje zamęt. Czy to rosyjskie trole?
Ulotką, którą zostawiła firma z Lublina, zainteresował się mieszkaniec Chotyłowa

Autor: poglądowe/pixabay.com

Na ulotce czytamy m.in.: „informujemy, że od 10-go marca nastąpił kolejny wzrost cen o ponad 30% energii elektrycznej, oraz paliw (benzyny, diesla), jak również węgla, drzewa oraz gazu. Aby uniknąć kolejnych podwyżek cen za ogrzewanie i Energię skontaktuj się pod numerem telefonu” (pisownia oryginalna). Na końcu odbiorca dowiaduje się, że liczba miejsc jest ograniczona.

Sieją zamęt

– Zadzwoniłem do naczelnik Poczty Polskiej, ale nie potrafiła mi wyjaśnić, skąd takie ulotki biorą się w mojej skrzynce. Dzwoniłem też na podany numer telefonu, ale nikt nie odebrał. – Nie wiem, czy to jest robota rosyjskich troli, czy chodzi o coś innego? Jeśli to marketing, to bardzo głupi. Ja to postrzegam jako element siania zamieszania, dlatego w trosce obywatelskiej zainteresowałem się tematem. To jest straszenie społeczeństwa, próba wprowadzenia zamętu, co w dzisiejszych czasach razi bardziej niż kiedyś – twierdzi Ryszard Filipiuk.

Powiatowy rzecznik konsumentów Ewa Tymoszuk wyjaśnia, że trudno jest sklasyfikować to, co otrzymał mieszkaniec Chotyłowa. – Nie jest zabronione wrzucać ulotki do skrzynki. Konsument jeśli zechce, to zadzwoni pod podany numer i się dowie, o co chodzi, i albo skorzysta z propozycji, albo nie. Gdyby na kartce była  reklama konkretnej firmy, musiałaby być nazwa, adres, kontakt etc. Ale tu mamy najwyraźniej do czynienia ze zwykłą ulotką i albo ktoś się nią zaciekawi, albo nie – tłumaczy. Problem może się pojawić później, kiedy taka osoba skorzysta z propozycji. – Pracownicy firmy mogą przyjechać do konsumenta i przekazać informacje, które się potem nie znajdą na umowie podpisanej przez konsumenta - dodaje rzeczniczka.  

Uwaga na umowę!

Umowa może być niekorzystna albo może nie zawierać wszystkich istotnych informacji na temat sprzedawanego towaru, o jakich była mowa w trakcie rozmowy. Trudno potem udowodnić, że miało być tak, a wyszło inaczej. Dlatego ważne jest, co się podpisuje. Plagą jest podpisywanie przez przez ludzi zgód wyrażających wolę realizacji umowy przed terminem 14 dni. Wówczas konsument nie ma możliwości bezkosztowego skorzystania z prawa odstąpienia od umowy i niestety ponosi konsekwencje finansowe podpisanej zgody. Odstąpić, owszem, można ale z tego tytułu firma może wystąpić o zwrot kosztów, jakie poniosła w związku z rozpoczęciem realizacji umowy. - Na etapie rozmów z pracownikami firm, twierdzą oni często, że podpisanie takowego oświadczenia nie ma żadnej konsekwencji, że jest to standardowa procedura, co nie jest prawdą – przestrzega Ewa Tymoszuk.  

To akcja marketingowa

Zadzwoniliśmy pod numer telefonu, który znajduje się na ulotce. Zapytaliśmy dlaczego na ulotce nie ma nazwy przedsiębiorstwa i kto zajmuje się kolportażem ulotek. – Firma świadczy usługi w zakresie fotowoltaiki, pomp ciepła, wymiany dachów. Zajmujemy się kompleksową obsługą, od pozyskania finansowania, poprzez projekt, transport, montaż oraz rozliczenie dofinansowania – wyjaśnia Paulina Fijałkowska z działu marketingu. – Ulotka ma na celu, kontakt od osób zainteresowanych alternatywnymi sposobami ogrzewania nieruchomości jak i pozyskania prądu z fotowoltaiki celem uniknięcia ciągle rosnących cen energii elektrycznej. Ulotki kolportowane są przez Pocztę Polską i nie mamy wpływu na dokładny termin dostarczenia ani dokładne adresy czy też gminy – precyzuje. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

czyt 15.04.2022 15:41
PP dostarcza listy. Druki bezadresowe, korespondencja Bez Adresata, jako nękanie, powinna pozostać w "torbie Listonosza". Skrzynka pocztowa, to nie jest śmietnisko Poczty Polskiej. To miejsce na Listy, zaadresowane, do Odbiorcy. Poczta nie ma prawa, śmieci rozrzucać po Polsce. A to robi. Mają także śmiercionośne tablety z rysikami, których się nie dezynfekuje (jest to bardzo trudne) dziś już nie obligatoryjne, jednak mnie Poczta Ukarała. Nie przeprosili. Zatajono także pewna Rzecz/Działanie, osoby Trzeciej. Pozdrawiam UP nr 1 w Białej, Naczelniczkę i Pracowników.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama