Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 21:06
Reklama
Reklama
Reklama

Historia wyjątkowej kapliczki. Tam modlili się unici z Zabłocia i Swór

W Zabłociu koło Swór znajduje się wyjątkowa kapliczka, która powstała w miejscu objawień Matki Bożej i Jezusa. Świadkiem ukazania się Maryi z Dzieciątkiem był pastuszek Sawczuk, który został zabity przez Kozaków, za swoją wiarę i rozgłaszanie objawień maryjnych. Obecnie to miejsce odwiedzają licznie mieszkańcy regionu.
Historia wyjątkowej kapliczki. Tam modlili się unici z Zabłocia i Swór
W Zabłociu koło Swór znajduje się wyjątkowa kapliczka, która powstała w miejscu objawień Matki Bożej i Jezusa. Ich świadkiem był pastuszek Sawczuk.

Autor: Paulina Chodyka-Łukaszuk

Kapliczka w Zabłociu powstała w 1990 r. lub w 1991 r. i znajduje się w niej figura Matki Bożej Niepokalanej. Kapliczka została ustawiona na miejscu, gdzie rosła rosochata sosna, na której były widoczne ślady Maryi i Dzieciątka Jezus. 

– Z przekazów ustnych było wiadomo, że przy tej sośnie objawiła się Matka Boża i Pan Jezus. W dzieciństwie chodziliśmy pod to drzewo żeby się pomodlić. Według przekazów Matka Boża powiedziała, że idzie do Gierzwałdu, a tam objawiła się w 27 czerwca 1877 r. pierwszy raz, więc objawienia w Zabłociu musiały mieć miejsce jeszcze przed tą datą – tłumaczy Elżbieta Dorosz mieszkanka Zabłocia.

Kozacy nie pozwolili się modlić przy sośnie

Przytacza też historię, którą przekazała swoim wnuczkom Kazimierze Halimoniuk i Jadwidze Sajnie, ich babcia Krakseda Gromadzka, której grób znajduje się na sworskim cmentarzu. Według podania świadkiem objawienia Maryi i Jezusa był pastuch, który mieszkał w Sworach. Młodzieniec miał na nazwisko Sawczuk i pasł krowy należące do księcia Mirskiego i mieszkańców Swór. Uchodził za bardzo religijnego, znany był z tego, że każdego ranka śpiewał godzinki, był kawalerem. Maryja ukazała mu się na rosochatej sośnie wraz dzieciątkiem Jezus, które trzymała na kolanach, w lesie zwanym „Łysochy” w Zabłociu. Maryja powiedziała mu, że chciałaby aby w tym miejscu powstał klasztor. Wieść o tym rozniosła się po całej okolicy. Mieszkańcy Swór i Zabłocia zaczęli zbierać się w tym miejscu by się modlić. 

Dowiedziawszy się o tym Kozacy, którzy stacjonowali w Sworach zaczęli prześladować tutejszą ludność. Zaborcy znaleźli sosnę, wtedy jeden z kozaków wszedł na nią i obnażył się wyśmiewając Polaków. Chwilę po tym spadł z konia i zmarł na miejscu. 

Tragiczna śmierć pastuszka

Pastuszka przewiązano liną przez brzuch i ciągnięto za koniem, aż do momentu przerwania skóry na tułowiu. Młodzieniec po krótkim czasie, w skutek urazów zmarł. Za objawienia maryjne prześladowano okoliczne wsie, a szczególnie rodzinę pastuszka. 

Pewnego dnia, kiedy mieszkańcy modlili się pod sosną, najechali kozacy, którzy zaczęli rozpędzać zbiorowisko ludzi. Pośród tłumu była kobieta w zaawansowanej ciąży – pani Sęczyk. Nie dała rady uciekać, więc Maryja ją obroniła, powalając konia kozaka, mającego zamiar ją uderzyć nahajem. Matka Boska pojawiała się kilkukrotnie w tym samym miejscu. – Gdy zaczęły się prześladowania udała się do Gietrzwałdu zostawiając ślady stóp na kamieniach. Kamienie się odnalazły dwa lata temu, leżą przy łąkach. Kazimiera Halimoniuk i Jadwiga Sajna oraz ja, pamiętamy te kamienie  z okresu dzieciństwa – mówi Elżbieta Dorosz. Dodaje, że ślady stóp są tak głębokie, że po deszczu stoi w nich woda. Wyjaśnia też, że skatowany pastuch Sawczuk był kuzynem Kazimiery i Jadwigi od strony babci Kraksedy Gromadzkiej.

Wywar ze święconej wody i kory sosny

Po latach, do Gierzwałdu pojechała Marianna Jaszczuk i przywiozła z cudownego źródełka wody, następnie zebrała korę z sosny i ugotowała wywar, który podawała szwagrowi cierpiącemu na raka wargi. Mężczyzna pił napój i przykładał do wargi zrobione z niego okłady, wkrótce został uzdrowiony. Na dowód wdzięczności wykonał kapliczkę i zawiesił na drzewie. 

Kiedy okoliczna ludność się o tym dowiedziała, zaczęła obrywać korę z sosny, tak, że drzewo uschło. Wtedy ścięto je, a pień ogrodzono i wbudowano w kapliczkę. Następnie z pieniędzy za zwycięski wieniec dożynkowy kupiono figurę Matki Bożej Niepokalanej i ustawiono w gablocie kapliczki. 

W 2009 r. Jacek Dorosz wyremontował kapliczkę i otynkował. W czasie prac został uzdrowiony z łuszczycy. Z kolei figura została odmalowana przez Zofię Kaliszewską. Niestety, pień sosny jest zmurszały, bo nie został od razu zakonserwowany. 

– Nie tylko ja zajmowałam się kapliczką i objawieniami, ale też Piotr Sęczyk, który studiował historię na UMCS w Lublinie. Otworzył przewód doktorski dotyczący unitów podlaskich, a Swory to była unicka parafia, więc znajdowała się w kręgu jego zainteresowań. Jak jechał do Rosji, w celach badawczych, poprosiłam go by poszukał informacji o objawieniach. W Sworach stacjonowały dwie sotnie 9 Pułku Grenadierów Syberyjskich, więc liczyłam na znalezienie meldunków. Jak naukowiec wrócił, przekazał, że znalazł dokumenty o objawieniach w Jabłoniu, a ze Swór nic nie było – przekazuje Elżbieta Dorosz.

Notatka z rosyjskiego archiwum

Wkrótce, przy kapliczce poznała ks. Karola Nasiłowskiego, który także badał losy unitów z Podlasia. W czasie rozmowy przekazała mu, że w rosyjskich archiwach znajdują się wzmianki o objawieniach w Jabłoniu, skąd przyjechał kapłan. Niedługo po tym spotkała go ponownie. Miał dla niej dobrą wiadomość, gdyż wśród dokumentów znalazł informację o objawieniach w okolicach Swór. Na kartce zapisano słowa powiedziane przez Maryję: „Drogie Dzieci, nie bójcie się tego, co złe w tych doczesnych czasach, albowiem Bóg ma plan względem was i okolicznych miejsc. W niedalekiej przyszłości nieopodal was stanie Dom Boży, na wzór duchowych łask z dalekiego kraju na zachodzie. Będziecie z niego czerpać wszystko, co najpiękniejsze pełnymi garściami, a każde zło zostanie zgładzone. Ufajcie, wierzcie, trwajcie, a dostąpicie pełni Bożego miłosierdzia” z datą 13 maja 1886 r.

Obecnie modlić się przy kapliczce przyjeżdżają mieszkańcy całego regionu, w tym z Międzyrzeca Podlaskiego, Rogoźnicy, Ulana. Wpisują się do księgi cudów, wpisy znajdują się w notatniku, który ma już dwie części, a opiekuje się nim Elżbieta Dorosz. Czyta też jeden z wpisów z 12 września 2019 r.: 

„Matce Najświętszej poleciłam całą moją rodzinę, sama chorowałam na raka wątroby i tu zostałam uzdrowiona. Leczenie onkologiczne raka wątroby trwało dwa lata, obecnie nie ma nowych zmian nowotworowych w wątrobie. Dziękuję i proszę dalszą opiekę. Czcicielka Maryi”.

Profesor Józef Gieresz pisząc książkę „Z dziejów wsi i parafii Swory” z okazji 100-lecia parafii w 2008 r. napisał: „Wspólnie z kolegą zrobiliśmy zdjęcie na miejscu objawień. Po wywołaniu okazało się, że nad Matką Bożą unosi coś przypominającego święcący krążek. Początkowo przypuszczałem, że to światło słoneczne, ale fotograf wykluczył taką możliwość”.

Cuda zapisywane w księdze cudów nie są potwierdzone przez Kościół katolicki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Chudy 19.01.2026 07:57
W okolicy jest bardzo wiele kapliczek postawionych w pamięci dla niesamowitych wydarzeń. Słyszałem, że książka jakaś o ich historiach. Ktoś coś?

Chudy - maniaku, 19.01.2026 16:52
Chudy 19.01.2026 07:57
W okolicy jest bardzo wiele kapliczek postawionych w pamięci dla niesamowitych wydarzeń. Słyszałem, że książka jakaś o ich historiach. Ktoś coś?
Chudy maniaku na kazdy temat się wypowiadasz . Kup sobie słownik ortograficzny bo z błędami piszesz .

Janek M. 16.01.2026 19:21
Matka Boska w Zabłociu objawiła się w czerwcu 1877 roku.

Janek M - maniaku, 18.01.2026 08:33
Tak objawiła ciekawe gdzie ? Badali alkomatem tego kto widział to objawienie ? Jest to potwierdzone objawienie przez kościół katolicki czy tylko wymysł okolicznych mieszkańców?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama