Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 3 sierpnia 2026 12:17
Reklama
Reklama
Reklama

"Ocalałam ja, moja mama i siostry". To były straszne chwile dla mieszkańców Husinki

Osiemdziesiąt lat temu, 27 września 1942 r. doszło do pacyfikacji wsi Husinka, w gminie Biała Podlaska W uroczystości upamiętniającej pomordowanych przez SS wzięły udział rodziny osób, które zostały wówczas zabite lub pojmane.
"Ocalałam ja, moja mama i siostry". To były straszne chwile dla mieszkańców Husinki
Osiemdziesiąt lat temu doszło do pacyfikacji Husinki. W uroczystości upamiętniającej pomordowanych przez SS wzięły udział rodziny zabitych

Autor: Anna Chodyka

Wydarzenia rozpoczęła msza święta w intencji poległych. Potem odbyła się część artystyczna w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej w Woskrzenicach Dużych, którą przygotowały Elżbieta Ceniuk i Małgorzata Dawidziuk. Następnie przemaszerowano pod pomnik upamiętniający pomordowanych mieszkańców Husinki. 

– Powodem pacyfikacji była pomoc, jakiej mieszkańcy Husinki udzielili zbiegłym jeńcom z pobliskiego obozu w Kaliłowie. Żandarmi otoczyli wieś i wygonili na plac wszystkich ich mieszkańców. Na miejscu rozstrzelano sześć osób, pięciu mężczyzn zabrano do koszar policji w Białej Podlaskiej, pozostali trafili do obozu zagłady na Majdanku. Kobiety zwolniono stamtąd po roku, zaś większość mężczyzn zginęło w obozie. Po pacyfikacji wieś rozebrano, zniszczono szesnaście budynków mieszkalnych, dwadzieścia osiem stodół i osiemnaście obór – przypomina tragiczne wydarzenia Bożena Lesiuk, nauczycielka w Szkole Podstawowej w Woskrzenicach Dużych.

PRZECZYTAJ TEŻ: Nowe Słowo Podlasia już w sprzedaży!

Jak mówi Krzysztof Radzikowski, skarbnik gminy Biała Podlaska, wydarzenia z 27 września 1942 r. są wciąż żywe. – Dlatego dziś oddajemy hołd poległym. Jestem szczególnie związany z tą miejscowością, bo z tej wsi pochodzi mój tato i dziadek, którzy tutaj się urodzili i mieszkali. Pamiętam, jak mój dziadek, kiedy jeszcze żył, opowiadał mi o tej pacyfikacji, jak mordowano ludzi. Dziadek uszedł z życiem, bo akurat walczył w szeregach Armii Krajowej – opowiada Krzysztof Radzikowski skarbnik gminy Biała Podlaska.

Krzysztof Borkowski, sołtys wsi Husinka cieszy się, że uroczystość miała tak wyjątkową oprawę. – Z pewnością dzisiejsze obchody wprowadzają ducha wspólnoty i patriotyzmu – zaznacza.

Zdaniem pochodzącej z Husinki Marleny Kępki, pamięć o ofiarach pacyfikacji wsi Husinka jest bardzo ważna. 

– W taki sposób możemy oddać hołd poległym. Śmiało można powiedzieć, że naszym obowiązkiem jest pamiętać o heroicznej postawie tych ludzi, którzy mieli wielką odwagę pomagać jeńcom sowieckim, ryzykując tym samym swoje życie. Jest to piękna lekcja człowieczeństwa dla nas, z której powinniśmy czerpać niezależnie od czasów w jakich żyjemy – podkreśla.

Jak przypomina Maria Chodyka, córka Piotra Panasiuka, który został 27 września 1942 r. zabrany do obozu zagłady na Majdanku i tam zginął, rozstrzelani na miejscu mieli być wszyscy mieszkańcy Husinki. – Wtedy miejscowy nauczyciel Taszkiewicz, który znał język niemiecki, zwrócił się do dowódcy SS z prośbą o oszczędzenie kobiet i dzieci. Ten wyraził na to zgodę. W ten sposób ocalałam ja, trzyletnie wówczas dziecko, moja mama Olga Panasiuk i moje dwie siostrzyczki – wspomina ten tragiczny dzień, sprzed 80 lat, Maria Chodyka

Przeczytaj:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kto to ? Treść komentarza: A kto to jest ? To jakiś piłkarz ? Grał w ekstraklasie ? Czy w reprezentacji Polski ? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 21:19 Źródło komentarza: Nie żyje Wojciech Machnowski Autor komentarza: Mariusz Naumiuk Treść komentarza: W Sądzie jasno określiłem, że jeśli moja była żona nie przedstawi dokumentów badań DNA, że Dawid I Michał są moimi synami genetycznymi to nie mamy o czym rozmawiać. W 2023 roku spostrzegłem, że (moje siostry) córki moich rodziców wraz z Prokuraturą tuż przed 14 luty 2014 roku zabiły moją mamę w Szpitalu w Białej Podlaskiej, która żyła dwa lata na wystawionym akcie zgonu. Więc czego mogę się jeszcze domyślać, gdybym wiedział o tym, nie zadawałbym się z rodzeństwem.Nigdzie się nie ukrywałem, myślę, że organy ścigania jak i policja każdego dnia doskonale wiedzieli gdzie jestem. Jeszcze nie wiem co z moim dzieckiem, które urodziło się w 2023 roku oraz jego mamą piękną czarnooką z USA pochodzenia ukraińskiego. Pani w Sądzie Rejonowym w Białej Podlaskiej powiedziała, że tam w Sławacinku Starym nie mam czego szukać. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 16:32 Źródło komentarza: Nie płacił alimentów, teraz szuka go policja Autor komentarza: Mariusz Naumiuk Treść komentarza: mieszkałem w Danii to był 2014 rok, więc czego mogę się więcej domyślać....? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 16:14 Źródło komentarza: Nie płacił alimentów, teraz szuka go policja Autor komentarza: Mariusz Naumiuk Treść komentarza: mieszkałem w Danii to był 2014 rok, więc czego mogę się więcej domyślać....? Data dodania komentarza: 2.08.2026, 16:13 Źródło komentarza: Nie płacił alimentów, teraz szuka go policja Autor komentarza: Mariusz Kazimierz Naumiuk Treść komentarza: Jeśli moja była żona nie przedstawi dokumentów z badań DNA, że jestem genetycznym ojcem to nie mamy o czym rozmawiać. Nigdzie się nie ukrywałem, a Państwo Polskie dokładnie wiedziało, że mieszkałem od czasu, kiedy Polska nie była w EU w Danii . O czym mowa, kiedy w 2023 roku spostrzegłem, że prokuratura wraz z własnymi córkami moich rodziców na 100% zabiły w Szpitalu w Białej Podlaskiej moją mamę ś.p. Stanisławę, która żyła dwa lata na akcie zgonu... Czego więc mogę się jeszcze domyślać.... Data dodania komentarza: 2.08.2026, 15:57 Źródło komentarza: Nie płacił alimentów, teraz szuka go policja
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama