Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 17:34
Reklama
Reklama
Reklama

"Ocalałam ja, moja mama i siostry". To były straszne chwile dla mieszkańców Husinki

Osiemdziesiąt lat temu, 27 września 1942 r. doszło do pacyfikacji wsi Husinka, w gminie Biała Podlaska W uroczystości upamiętniającej pomordowanych przez SS wzięły udział rodziny osób, które zostały wówczas zabite lub pojmane.
"Ocalałam ja, moja mama i siostry". To były straszne chwile dla mieszkańców Husinki
Osiemdziesiąt lat temu doszło do pacyfikacji Husinki. W uroczystości upamiętniającej pomordowanych przez SS wzięły udział rodziny zabitych

Autor: Anna Chodyka

Wydarzenia rozpoczęła msza święta w intencji poległych. Potem odbyła się część artystyczna w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej w Woskrzenicach Dużych, którą przygotowały Elżbieta Ceniuk i Małgorzata Dawidziuk. Następnie przemaszerowano pod pomnik upamiętniający pomordowanych mieszkańców Husinki. 

– Powodem pacyfikacji była pomoc, jakiej mieszkańcy Husinki udzielili zbiegłym jeńcom z pobliskiego obozu w Kaliłowie. Żandarmi otoczyli wieś i wygonili na plac wszystkich ich mieszkańców. Na miejscu rozstrzelano sześć osób, pięciu mężczyzn zabrano do koszar policji w Białej Podlaskiej, pozostali trafili do obozu zagłady na Majdanku. Kobiety zwolniono stamtąd po roku, zaś większość mężczyzn zginęło w obozie. Po pacyfikacji wieś rozebrano, zniszczono szesnaście budynków mieszkalnych, dwadzieścia osiem stodół i osiemnaście obór – przypomina tragiczne wydarzenia Bożena Lesiuk, nauczycielka w Szkole Podstawowej w Woskrzenicach Dużych.

PRZECZYTAJ TEŻ: Nowe Słowo Podlasia już w sprzedaży!

Jak mówi Krzysztof Radzikowski, skarbnik gminy Biała Podlaska, wydarzenia z 27 września 1942 r. są wciąż żywe. – Dlatego dziś oddajemy hołd poległym. Jestem szczególnie związany z tą miejscowością, bo z tej wsi pochodzi mój tato i dziadek, którzy tutaj się urodzili i mieszkali. Pamiętam, jak mój dziadek, kiedy jeszcze żył, opowiadał mi o tej pacyfikacji, jak mordowano ludzi. Dziadek uszedł z życiem, bo akurat walczył w szeregach Armii Krajowej – opowiada Krzysztof Radzikowski skarbnik gminy Biała Podlaska.

Krzysztof Borkowski, sołtys wsi Husinka cieszy się, że uroczystość miała tak wyjątkową oprawę. – Z pewnością dzisiejsze obchody wprowadzają ducha wspólnoty i patriotyzmu – zaznacza.

Zdaniem pochodzącej z Husinki Marleny Kępki, pamięć o ofiarach pacyfikacji wsi Husinka jest bardzo ważna. 

– W taki sposób możemy oddać hołd poległym. Śmiało można powiedzieć, że naszym obowiązkiem jest pamiętać o heroicznej postawie tych ludzi, którzy mieli wielką odwagę pomagać jeńcom sowieckim, ryzykując tym samym swoje życie. Jest to piękna lekcja człowieczeństwa dla nas, z której powinniśmy czerpać niezależnie od czasów w jakich żyjemy – podkreśla.

Jak przypomina Maria Chodyka, córka Piotra Panasiuka, który został 27 września 1942 r. zabrany do obozu zagłady na Majdanku i tam zginął, rozstrzelani na miejscu mieli być wszyscy mieszkańcy Husinki. – Wtedy miejscowy nauczyciel Taszkiewicz, który znał język niemiecki, zwrócił się do dowódcy SS z prośbą o oszczędzenie kobiet i dzieci. Ten wyraził na to zgodę. W ten sposób ocalałam ja, trzyletnie wówczas dziecko, moja mama Olga Panasiuk i moje dwie siostrzyczki – wspomina ten tragiczny dzień, sprzed 80 lat, Maria Chodyka. 

Przeczytaj:

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kibic od 2010 Treść komentarza: Przykro mi się patrzy na ostatnie wyniki, ale muszę stanąć w obronie klubu. W żadnym poważnym klubie nie ma trenera który jest jednocześnie "kolegą" zarządu. klikalne posty jedyne czego nie dają to wyników w dłuższej perspektywie. Jako wieloletni kibic od 2010 roku obserwuje drużynee i wypowiedzi trenerówDużo informacji wycieka poza szatnie. autorytet? Najgorzej jak zawodnicy śmieją się z trenera i sztabu, żeby im nie przeszkadzała w mediach mówi się o wierze i współpracy, czyli ktoś tu kłamie. Ale na szczęście to nie w Białej. Bez podawania nazwisk, bo kto zna środowisko polskiej pilki to wie. Dużo trenerów ze swoim zdaniem i merytoryką na poziomie jest kasowanych.... Dziwnym trafem jeden z trenerów, który był w strukturach klubu w zeszłym sezonie musiał skleić drużynę z niczego z powodu pracy poprzedniego szkoleniowca, bo jechał w trakcie treningu na rowerze do domu i zawodnicy nie chcieli u niego grać. Efekt? wygrał ligę, dostał propozycję zostania w klubie i pracy...w piłce dziecięcej. Spokojnie mógłby pracować na poziomie III ligi, a dzisiaj cieszy się pracą w sztabie w II lidze i ze zwycięstw nad drużynami ekstraklasy w PP... Coś tu nie gra. Dyrektorzy w akademii też są "niewygodni" dlatego rezygnują zgodnie z wartościami i przenoszą się do innych akademii, gdzie mogą działać. uniwersum piłki jest dziwne. Chyba zacznę oglądać siatkówkę, bo w piłce nożnej dużo kłamstw. Cieszę się, bo jako bialczanin w Podlasiu się tak nie dzieje na szczęście. Nie ma tu takich herezji, kolesiostwa jak w innych miejcach. Pustych sloganów. Kiibicuje, chodzę na każdy mecz domowy i trzymam kciuki. AZS do boju. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 13:59 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Feliks Treść komentarza: Dziękuję. Czytelnie i przejrzyście Data dodania komentarza: 1.11.2026, 12:40 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [30.09-27.10.2026] Autor komentarza: Seweryn Treść komentarza: Cyt " Sięgneli dna " Jakiego dna ? Jak na umiejętności tych piłkarzy to i tak dobrze , że grają w 3 lidze . Większość nawet talentu nie ma na 4 ligę . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:26 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Trener i zarząd do dymisji, natychmiast! Tak się kończy, gdy rządzą ko(maro)muszki. Data dodania komentarza: 31.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Przecież tam nie ma kim grać . Prawie wszyscy zawodnicy prezentują poziom ligi okręgowej lub A klasy . Ci zawodnicy nawet są za słabi na IV ligę . Mamy bardzo dobrego trenera , świetnego stratega ale niestety zawodnicy bez talentu . Cóż będziemy ogladać w przyszłym sezonie Podlasie w IV lidze a za dwa sezony pewnie w lidze okręgowej . Data dodania komentarza: 31.10.2026, 18:46 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama