Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 22 września 2026 01:06
Reklama
Reklama

Katastrofa sadowników. Jabłka sprzedają po najniższej cenie

Rosną koszty produkcji jabłek, a ceny za sprzedaż przemysłową się nie zmieniają. Z kolei trudno jest też znaleźć nabywców. Sadownicy mówią, że w tym roku z uprawy jabłek nie będą mieli zysku, a wręcz dołożą do interesu. Planują też karczować jabłonki i rezygnują z sadzenia nowych drzewek owocowych.
Katastrofa sadowników. Jabłka sprzedają po najniższej cenie
Rosną koszty produkcji jabłek, a ceny za sprzedaż przemysłową się nie zmieniają. Z kolei trudno jest też znaleźć nabywców

Autor: pixabay.com

Sadownicy z naszego regionu narzekają, że uprawa jabłek staje się nieopłacalna. – W tym roku wszystkie jabłka idą na przemysł, nic nie przechowujemy, ze względu na obawę przed wysokimi cenami prądu. Mówi się, że tarcza będzie zlikwidowana. Mamy odmianę, która została sprzedana na zachód, do Egiptu. Do dziś nie mamy zapłacone, ale to firma, z którą handlowaliśmy wcześniej, więc raczej nie będzie problemu z rozliczeniem. Sprzedajemy po 33 gr/kg. Wszystkie jabłka, nawet ładne, pójdą na przemysł – stwierdza Marian Chwedoruk sadownik z gminy Konstantynów. 

Sadownicy: "Uprawa jabłek się nie opłaca"

Dodaje, że część jabłek zostało, ale postoją w chłodni najdłużej miesiąc, bo sadownik liczy, że cena przemysłowa wzrośnie. Obecna cena pokrywa jedynie koszt produkcji. – Gdzie środki do produkcji i moja praca? To się mija z celem – zauważa sadownik.

– Gdzie środki do produkcji i moja praca? To się mija z celem – zauważa sadownik Marian Chwedoruk. (fot. Archiwum Słowa Podlasia)

 Podkreśla, że w tym roku uprawa jabłek się nie opłaca, bo ceny są poniżej opłacalności. – Będzie trzeba dołożyć do interesu – zaznacza. Kupił dwie tony nawozu, co kosztowało go 13 tys. zł. Paliwo kupował za 8,60 zł/ litr. Pracowników też nie może znaleźć, dlatego chce skonstruować maszynę, która zbiera jabłka z ziemi. Ma z synem 13 hektarów jabłoni i wiśni, w tym 6 hektarów jabłoni. Cena wiśni pokrywała jedynie koszt produkcji, jednak ma maszynę do zbioru wiśni, więc w tym przypadku odpada problem z zatrudnieniem pracowników. Zbiory były dobre, ale nawet żeby sprzedawać jabłka przemysłowe to trzeba czekać w kolejce bo nie ma zbytu. 

CZYTAJ TEŻ: Będzie drożej. Tarcze antyinflacyjne niezgodne z unijnym prawem o VAT

– Nie ma sensu prowadzić sadownictwa – mówi rozgoryczony. Problem pojawił się już pięć lat temu. Głównie eksportował do Rosji i Kazachstanu, a teraz to niemożliwe. – Byłem tak załamany, że mi się wyjeżdżać po jabłka nie chciało. Na pewno nie będziemy już sadzić jabłonek. Mój sad został posadzony w 1974 r. i od tamtej pory zajmuję się uprawą jabłek, przejąłem schedę po ojcu i przekazałem ją synowi, ale żałuję teraz, że syn został na gospodarce – mówi Marian Chwedoruk. 

Nie mają gdzie sprzedawać jabłek

Z kolei Mirosław Kołodyński z gminy Konstantynów przyznaje, że ma podobną sytuację. – Wszystko idzie na spady, bo nie mam gdzie sprzedać, prąd jest drogi i jeszcze podrożeje. Za jabłko przemysłowe dostajemy 0,33 zł/kg, a gdzie robocizna i opryski? – pyta. 

Brakuje też pracowników do zbiorów, a jak są pracownicy to żądają dużej stawki. Na dziś się dokłada do sadu, a dobrego jabłka nie ma, gdzie sprzedać, bo wcześniej jabłka szły na sprzedaż do Rosji. Na zachód też ciężko jest sprzedać, bo pierwszeństwo mają grupy producentów jabłek. 

– Ponoć koncentraty schodzą na bieżąco, więc nie wiem dlaczego jabłka nie są po 0,60 zł/kg Wtedy można byłoby pokryć koszty produkcji. Teraz to robota bez sensu. Uprawiam jabłka od dwudziestu lat i tak nie było wcześniej źle, jak jest teraz. Ładne jabłko sprzedawało się na eksport, a teraz nie ma takiej możliwości – zauważa Mirosław Kołodyński.

CZYTAJ TEŻ: Kłują, ale radują. Tyle gatunków kaktusów tuż pod Włodawą

Sławomir Olszewski ma sady w Polubiczach i przyznaje, że wszyscy sadownicy z jego okolicy bardzo narzekają na swoją sytuację. – Boją się przechowywać jabłka w chłodni, bo to znaczny koszt. W dodatku nikt nie ma gwarancji, że jabłko zimą czy wiosną się sprzeda. W tamtym roku zostawiałem jabłka, to musiałem sprzedać je na przemysł, więc dołożyłem do interesu. W tym roku zostawiłem ze 100 ton jabłek 15 ton na zimę. Wydaje mi się, że tego nie sprzedam – wskazuje. 

Nie sprzedaje na zachód, bo mali producenci nie mają szans, by to zrobić. Wcześniej sprzedawał jabłka na wschód. Przekazuje, że sytuacja rozwiąże się zapewne za dwa, trzy lata, bo większość ludzi wykarczuje sady, ewentualnie ci co wzięli kredyty zostawią uprawę. – To już trzeci rok, który jest bardzo ciężki. Przy dzisiejszych zarobkach, które trzeba dać dla pracownika przestaje być to opłacalne. W dodatku pracowników brakuje i nie chcą pracować mniej niż za 15 zł za godzinę. Mam 2,5 hektara sadów – wyjaśnia Sławomir Olszewski. 

PRZECZYTAJ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
ReklamaCollegium Mazovia
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wgm Treść komentarza: Przestancie straszyc ludzi ta wojenna propaganda. Kompletnie zwariowawaliscie juz, tak jak politycy? Data dodania komentarza: 21.09.2026, 16:39 Źródło komentarza: Alarm na Lubelszczyźnie. To nie były ćwiczenia Autor komentarza: Jurek Treść komentarza: Panie Redaktorze, nikogo nie interesują Łazy i co im się stało. Każda historia jest przez nich przekoloryzowana i trzeba dzielić przez dwa. Grają agresywnie, trafia kosa na kamień i jest płacz jak po każdym meczu. Pozdrawiam Data dodania komentarza: 21.09.2026, 15:58 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni. Autor komentarza: Bystrzaki ! Treść komentarza: Udawał baranka ? Policjanci nie dali się zwieść ! Data dodania komentarza: 21.09.2026, 13:42 Źródło komentarza: Siedział pod wełną mineralną, gdy przyszli policjanci Autor komentarza: Podlaska Treść komentarza: Żadnego zdziwienia co do porażki Podlasia II z Unią Krzywda, patrzcie kto strzelał bramki dla Unii, Kacper Biała (ch), Arkadiusz Biała (ch). Data dodania komentarza: 21.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: W meczu na szczycie Red lepszy od Lutni. Autor komentarza: Nie przegrają z Chełmianką Treść komentarza: Nie dostrzegacie taktyki w grze Podlasia ? Taktykę najczęściej pisze sam mecz, a z Siarka, tak jak i z Wisłoką Podlasie nie było gorsze, prowadziło grę, skuteczność niestety kuleje. Porównujecie drużynę Oleksiuka do drużyny Renkowskiego ? Przecież Renkowski na jeden sezon miał taką kasę na drużynę jak wszyscy pozostali trenerzy z ostatnich III-ligowych lat. Zapi...dalają wszyscy zawodnicy, nie widać tego na meczach ? Wspierać, nie osłabiać. A jak wygrają to też nikt nie pochwali... Data dodania komentarza: 21.09.2026, 13:27 Źródło komentarza: Siarka za silna dla Podlasia [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama