Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 17:10
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Karol Stanisław I Radziwiłł (1669-1719) zwany "Sprawiedliwym" cz. II

Karol Stanisław I Radziwiłł (1669-1719) zwany "Sprawiedliwym" cz. II

Postanowienie konfederacji olkiennickiej, przyznające Karolowi Stanisławowi opiekę nad dobrami neuburskimi, było tylko chwilowym zwycięstwem Radziwiłła. Sapiehowie, mimo przegranego starcia zbrojnego, nie zamierzali zrezygnować ze swoich praw do tych dóbr. W tym momencie Radziwiłłowi nie zależało na eskalowaniu konfliktu, tym bardziej że nie sprzyjała temu sytuacja w kraju.

Trwała już tzw. wojna północna (1700-1721), a Polska znalazła się w koalicji z Rosją, Danią, Saksonią i Prusami przeciwko Szwecji. W 1702 r. wojska szwedzkie posuwały się w głąb kraju, zajmując główne miasta w Koronie – Warszawę, Kraków, Poznań, Toruń. W takiej scenerii przyszło Radziwiłłowi, wciąż jeszcze lojalnemu wobec Augusta II, negocjować w imieniu króla ugodę z Sapiehami, którą udało się podpisać w styczniu tego roku. Uchwalony 16 stycznia tzw. akt pacyfikacyjny dotyczył także ugody między Radziwiłłami a Sapiehami w sprawie dóbr neuburskich, lecz – zważywszy na okoliczności – na znacznie dogodniejszych dla Sapiehów warunkach.

Koniunkturalista i kunktator

W tym czasie Karol Stanisław zaczął rozważać zmianę swojej dotychczasowej orientacji politycznej na prorosyjską. Opozycyjna wobec Augusta II magnateria zawiązała w 1704 r. w Warszawie konfederację generalną, na której ogłoszono detronizację króla. Radziwiłł bez większego namysłu niemal natychmiast po ogłoszeniu poparł akt detronizacyjny, a gdy ponownie nie udało się przeprowadzić elekcji Jakuba Sobieskiego, Karol Stanisław koniunkturalnie poparł kandydaturę Stanisława Leszczyńskiego na tron polski.

Wiadomość o klęsce wojsk szwedzkich Karola XII zastała Karola Stanisława w Białej. I znów Radziwiłł zachował się koniunkturalnie, wysyłając do cara Piotra I, zwycięzcy spod Połtawy, wiernopoddańczy list, w którym zapewniał imperatora Rosji, że był zmuszony do służby Stanisławowi Leszczyńskiemu. Ponieważ sytuacja w kraju była wciąż niepewna i nie wiadomo było, w jakim kierunku potoczą się wydarzenia, Radziwiłł na wszelki wypadek wolał pozostać w Białej. 

W sprawach politycznych Radziwiłł zawsze starał się zachowywać postawę centrową, dzięki czemu jego przechodzenie z jednego obozu politycznego do drugiego mogło wydawać się wręcz naturalne. Koniunkturalizm i kunktatorstwo były immanentnymi cechami charakteru księcia tak w życiu publicznym, jak i prywatnym. Sprawy i wydarzenia, w których przyszło mu uczestniczyć, przekraczały jego możliwości percepcyjne i intelektualne. Z tego też powodu często usuwał się w cień, najchętniej chroniąc się w Białej pod opiekuńcze skrzydła matki, a później także żony, Anny Katarzyny z Sanguszków.

Ślub z krewniaczką matki

Jak wspomniałem wyżej, żoną Karola Stanisława była Anna Katarzyna Sanguszkówna. Urodzona 23 września 1676 r. Sanguszkówna po śmierci obojga rodziców wychowywała się w Białej, pod czujnym okiem księżnej Katarzyny z Sobieskich Radziwiłłowej. Babką Anny Katarzyny ze strony ojca była Anna Radziiwiłłówna z ołyckiej linii rodu. Dość dalekie pokrewieństwo wystarczyło jednak, aby wychowaniem osieroconej krewniaczki zajęła się księżna Radziwiłłowa. Gdy Anna Katarzyna osiągnęła wiek 16 lat, księżna Katarzyna postanowiła wydać ją za swego syna, Karola Stanisława.

Miasto zawdzięcza rozwój kobietom

Księżna Anna Katarzyna pomiędzy 1693 a 1715 rokiem urodziła aż trzynaścioro dzieci, z których siedmioro zmarło w niemowlęctwie lub bardzo wczesnym dzieciństwie: Mikołaj Krzysztof, Teofila, Anna Aleksandra, Albrycht Stanisław, Krystyna Helena, Stanisław Jerzy i Ludwik Dominik. Wieku dorosłego dożyli: Katarzyna Barbara (1693-1730), Konstancja Franciszka (1697-1756), Michał Kazimierz (1702-1762), Tekla Róża (1703-1747), Karolina Teresa (1707-1765) i Hieronim Florian (1715-1760).

Starania o rozwój Białej tylko nominalnie zawdzięczać można Karolowi Stanisławowi. Faktycznie za wszelkimi dokonaniami w mieście stały obie panie Radziwiłłowe – najpierw Katarzyna z Sobieskich, jego matka, a następnie żona, Anna Katarzyna z Sanguszków. Z protekcji Radziwiłłów najwcześniej skorzystali bazylianie, jedyny zakon Kościoła unickiego. Do Białej zakonnicy zostali sprowadzeni w 1690 r. Radziwiłłowie z funduszy własnych ufundowali im drewniany klasztor i niewielki kościół pw. bł. Jozefata. W okresie działań wojennych, gdy Połock (siedziba biskupstwa unickiego) był zagrożony przez wojska rosyjskie, bazylianie zwrócili się do Karola Stanisława z prośbą o ukrycie w Białej szczątków zamordowanego biskupa połockiego, Jozafata Kuncewicza. Po wyrażeniu zgody przez Radziwiłła, bazylianie przewieźli trumnę ze zwłokami biskupa do Białej. Umieszczono ją w kaplicy przy pałacu bialskim.

Najazd na Białą Szwedów i... Sapiehów

Sprawa konfliktu Radziwiłła z Sapiehami nabrała szczególnego znaczenia, gdy na Litwę wkroczyły wojska króla szwedzkiego Karola XII. Korzystając z okazji, sprzymierzeni ze Szwedami Sapiehowie zajęli zbrojnie radziwiłłowski Nieśwież, Mir, wkroczyli też do Słucka. Radziwiłł, jeszcze wówczas wierny Augustowi II, musiał opuścić Białą, którą 19 maja 1702 r. zajęły wojska szwedzkie dowodzone przez gen. Spensa. Zniszczenia w mieście nie były wielkie, bowiem gen. Spens zadowolił się kontrybucją i wzięciem furażu dla swoich oddziałów.

Niemal bezpośrednio po opuszczeniu miasta przez Szwedów, do Białej wkroczyły wojska sapieżyńskie, które spustoszyły nie tylko miasto, ale i okoliczne dobra. 

Zakony dla panien dewotek oraz szarytek

Jeszcze przed działaniami wojennymi, bo w 1700 r., Karol Stanisław, realizując zamiar matki, przeznaczył znajdujący się w Białej przy ul. Reformackiej niewielki drewniany dworek na siedzibę quasi-zakonu żeńskiego "panien dewotek". Był to nie tyle zakon, co raczej dom spokojnej starości dla zasłużonych dla dworu radziwiłłowskiego szlachcianek, samotnych wdów. 

Z inicjatywy żony Karol Stanisław 25 stycznia 1716 r. ufundował w Białej kolejny klasztor, sprowadzając do miasta żeński zakon Sióstr Miłosierdzia, powszechnie znanych jako szarytki. Z funduszy książęcych wybudowany został w mieście drewniany klasztor, zlokalizowany vis-á-vis pałacu bialskiego (obecnie teren tzw. starego szpitala przy ul. Warszawskiej). Zgodę na sprowadzenie szarytek do Białej wydał biskup łucki Aleksander Wyhowski, uzyskując wcześniej akceptację generała kongregacji księży misjonarzy Jeana Bonet, pod obediencją którego pozostawał zakon Panien Charitatis.

Śmierć po długiej chorobie

W ciągu całego swego życia książę Karol Stanisław prowadził krótkie zapiski, które sporządzał na kartach kalendarzy. Obejmują one lata 1689-1718. Zapiskom tym nadano potem formę diariusza, zatytułowanego "Zebrane Dni z Kalendariów". 

Stanisław Karol I Radziwiłł po długiej chorobie zmarł w Białej 2 sierpnia 1719 r. Pochowano go w Nieświeżu w podziemiach kościoła św. Ducha 10 lipca 1720 r. Rządy w Białej i hrabstwie bialskim przejęła jego żona, księżna Anna Katarzyna z Sanguszków Radziwiłłowa.

Całą historię przeczytacie w 38 numerze Słowa

Jerzy Flisiński


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Josef 21.10.2017 10:28
No cóż jak historia uczy to Ci magnaci byli zdrajcami naszej Ojczyzny.A może to jest nadal?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama