Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 11:49
Reklama
Reklama
Reklama

LUBELSKIE: Straszliwa zbrodnia. Ojciec zabił córeczkę, później siebie

Dziewczynka zmarła na skutek kilkunastu uderzeń nożem w okolice grzbietu. Zabił ją 37-letni ojciec, który następnie się powiesił. Śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa 3-latki w lesie pod Biłgorajem, a także samobójczej śmierci jej ojca zostało umorzone. To było tak zwane samobójstwo rozszerzone: ojciec zabił dziecko, a następnie odebrał sobie życie.
LUBELSKIE: Straszliwa zbrodnia. Ojciec zabił córeczkę, później siebie
W lesie między miejscowościami Ciosmy i Dąbrowica odnaleziono zwłoki dziewczynki i jej ojca.

Autor: KPP Biłgoraj

– Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator podjął decyzję o umorzeniu postępowania wobec śmierci sprawcy – powiedziała nam Anna Rębacz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zamościu. – Jeśli chodzi o drugi czyn, to sprawca zabójstwa nie był przez nikogo nakłaniany do popełnienia samobójstwa.

Śledztwo zostało umorzone i to postanowienie jest już prawomocne.

Masakra w lesie

Przypomnijmy. Na początku stycznia 37-latek z Biłgoraja zabrał 3-letnią córkę na spacer. W związku z tym, że długo nie wracali, a z ojcem dziecka nie można się było skontaktować, najbliżsi zaczęli poszukiwania na własną rękę. Gdy nie przyniosły rezultatu, matka dziecka zaalarmowała policję.

Po kilku godzinach poszukiwań – na drodze szutrowej między miejscowościami Ciosmy i Dąbrowica – mundurowi namierzyli samochód mężczyzny. Niestety, w lesie odnaleziono też zwłoki dziewczynki i jej ojca.

Od początku wiele wskazywało na to, że mordercą dziecka był ojciec (na miejscu zabezpieczono narzędzie zbrodni). Śledztwo było prowadzone w kierunku zabójstwa 3-latki (art. 148 kodeksu karnego) oraz doprowadzenia – poprzez namowę lub pomoc – 37-latka do targnięcia się na życie (art. 151 kk).

PRZECZYTAJ: Pozrywane dachy i powalone drzewa. Przez region przeszły nawałnice

W toku śledztwa ustalono, że dziewczynka zmarła wskutek kilkunastu ran zadanych nożem w plecy, a po zabójstwie dziecka 37-latek powiesił się na pobliskim drzewie. Powodem działania mężczyzny była zdiagnozowana u niego choroba psychiczna. Mężczyzna leczył się psychiatrycznie. Latem zeszłego roku zniknął na kilka dni, policji zgłoszono nawet jego zaginięcie, ale ostatecznie mieszkaniec Biłgoraja się odnalazł. Kilka miesięcy później doszło jednak do tzw. rozszerzonego samobójstwa: mężczyzna zabił córkę, a później sam odebrał sobie życie.

Jak przekonuje Filip Kościuszko, psychiatra z Centrum Zdrowia Psychicznego w Zamościu, sprawcy są przekonani, że zabijając swoich najbliższych, a na końcu siebie, ratują wszystkich. – Urojenia dotyczą często końca świata, sprawca może mieć problemy relacyjne, które się do tego dołączają – mówi dr Filip Kościuszko. – Świat się wali, więc ja uratuję najbliższych. Zabijając ich i siebie, ulżę wszystkim.

Tak to widzą.

Podwójne tragedie

Sześć lat temu w jednym z bloków na os. Orzeszkowej w Zamościu doszło do mrożącej krew w żyłach tragedii. Po skrępowaniu swojej partnerki, 44-latek zakatował ją maczetą, a następnie popełnił samobójstwo, wbijając sobie bagnet w serce. 36-latka – z głębokimi ranami rąbanymi okolic barku oraz szyi – została przewieziona do szpitala, ale pomimo wysiłków lekarzy nie udało się jej uratować. Podczas śledztwa ustalono, że na kilka tygodni przed tragedią kobieta wyprowadziła się z zajmowanego wspólnie mieszkania. Jej partner próbował namówić ją do powrotu, a gdy to nie pomogło, postanowił na zawsze zakończyć ich związek, zabijając ją i siebie.

SPRAWDŹ: Nowe wydanie Słowa Podlasia już gotowe! O czym piszemy w tym tygodniu?

Wobec śmierci podejrzanego, prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie zabójstwa 36-latki. Śledczy nie znaleźli też dowodów na to, żeby ktoś namową albo przez udzielenie pomocy doprowadził zamościanina do targnięcia się na własne życie.

Kilkanaście lat temu w gm. Rudnik (pow. krasnostawski) podczas libacji alkoholowej doszło do kłótni, która zamieniła się w bójkę. Po zadaniu siekierą śmiertelnych ciosów 67-letniemu gospodarzowi, sprawca wyszedł z mieszkania i powiesił się na drzewie. Podobnie zakończyło się spotkanie 37-latki ze starszym o 10 lat przyjacielem w lesie pod Malewszczyzną (gm. Krasnobród). Kobieta zginęła od ciosu nożem w szyję, sprawca powiesił się na drzewie. Znaleziono przy nim zakrwawiony nóż.

Według Filipa Kościuszki, to nie musiały być samobójstwa rozszerzone. Motywacja do samobójstwa rozszerzonego wynika z chęci oszczędzenia cierpień najbliższym, dlatego ofiarami są najczęściej członkowie własnej rodziny, np. matka zabija dzieci i popełnia samobójstwo, syn zabija rodziców i popełnia samobójstwo.

Zabić swoje dziecko

Ale do samobójstwa rozszerzonego doszło w 2012 r. w gm. Obsza, gdzie na skutek uderzeń zadanych siekierą zginęły dwie dziewczynki w wieku 6 i 9 lat, a ich zabójca, którym był 35-letni ojciec, zmarł w wyniku powieszenia.

CZYTAJ TEŻ: Przepuszczała pielgrzymów, wjechał w nią mercedes. Trzy osoby w szpitalu

Jak można zabić własne dziecko, a później się powiesić? Specjaliści od zakamarków ludzkiej psychiki znają takie przypadki. – Zdarza się, że ojciec, który ma problemy osobowościowe, a często i alkoholowe, zabija swoje dziecko i siebie po to, żeby żona czy była już żona nie mogła cieszyć się tym dzieckiem – wskazuje dr Kościuszko.

Mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu, znajdował się też pod działaniem leków uspokajających. Na tydzień przed tragedią 35-latka opuściła żona, zabierając ze sobą kilkumiesięczne dziecko. Najstarsza córka zdążyła przed śmiercią przystąpić do Pierwszej Komunii Świętej. Dwa dni później już nie żyła.

Rok wcześniej w jednej z miejscowości w gm. Sułów od ciosów zadanych siekierą zginęła 23-latka. Podczas śledztwa ustalono, że zabił ją 71-letni ojciec, który następnie powiesił się w stodole. Mężczyzna najprawdopodobniej przechodził załamanie nerwowe po śmierci żony, która zmarła kilka tygodnie wcześniej. 23-latka była jego jedyną córką.

Co łączy sprawców? Wszyscy byli mężczyznami i w opinii sąsiadów wiedli normalne życie.

Gdzie szukać pomocy?

  • Całodobowe bezpłatne numery pomocowe
  • Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym – 800 702 222.
  • Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży – 116 111.
  • Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych – 116 123.
  • Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – 800 121 212.
  • W przypadku zagrożenia życia – numer ratunkowy 112!

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ufo mnie oszukało 08.08.2023 16:49
U nas na wiosce pewien mężczyzna chciał popełnić samobójstwo przez powieszenie . Poszedł nad rzekę gdzie rosło drzewo . Zarzucił pętle na gałąź , uczepił pętle na głowę i się powiesił . Gałąź pękła a facet wpadł do wody . Wylazł z tej wody bardzo zły i krzykną ........ " Ku*wa mało żem się nie utopił " !!!!!!

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama