Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 23:21
Reklama
Reklama
Reklama

Nie chcą żwirowni w okolicach swoich domów. "Będziemy blokować drogę"

Do gminy Borki wpłynął wniosek o wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych dla eksploatacji złoża piasku w Olszewnicy. Mieszkańcy podnieśli alarm, bo inwestycje w swojej wsi nie chcą w ogóle. Zapowiadają, że ciężkie samochody ich drogą jeździć nie będą. Gmina wstrzymuje natomiast postępowanie i czeka, aż inwestor przedstawi stosowny raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko.
Nie chcą żwirowni w okolicach swoich domów. "Będziemy blokować drogę"
Mieszkańcy Olszewnicy w gminie Borki nie chcą w swojej wsi kopalni piasku. Złożyli protest do urzędu gminy i oczekują na reakcję gminnych władz

Źródło: pixabay

Mieszkańcy złożyli już dwa protesty w tej sprawie, pierwszy podpisało 150 osób, drugi 34. Zwołują zebrania wiejskie, przychodzą na sesję rady gminy i głośno mówią, że na inwestycję, której nikt z nimi nie konsultował, nie będzie ich zgody.

Mieszkańcy są na "nie"

Mieszkańcy o planowanej inwestycji dowiedzieć się mieli w momencie, gdy gmina opublikowała informację o wszczęciu na wniosek zainteresowanego, postępowania dotyczącego wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. 

– We wrześniu było zebranie wiejskie w tej sprawie. Mieszkańcy sprzeciwiają się temu przedsięwzięciu. Zakład będzie działał pięć dni w tygodniu, 8 godzin dziennie. W sytuacji pilnych zamówień 12 godzin dziennie, a w sezonie letnim może również w soboty. Rocznie wydobywać ma 40 tys. ton kruszywa, to dziennie 225 ton transportowanych samochodami o ładowności 25 ton – informowała podczas sesji rady gminy pod koniec września radna Elżbieta Kulenty, mieszkanka Olszewnicy. 

Wsparcia udzielili jej mieszkańcy wsi, którzy na spotkanie z radnymi również przyszli. Dopytują o trasę, jaką ciężarówki z kruszywem miałyby się przemieszczać. Wiedzą, ze inwestor wystąpił o możliwość użytkowania drogi, ale w okolicy inwestycji oni widzą tylko swoją, prowadzącą od posesji do drogi gminnej. – Przedsięwzięcie położone jest mało korzystnie, bo działki od południa ogranicza droga gruntowa prowadząca do drogi gminnej – przypomina radna Kulenty. Mieszkańcy wskazują, że droga, którą może być wywożony żwir, to droga gruntowa, wykorzystywana przez mieszkańców jako dojazd do posesji. Wskazują, że przy obecnej eksploatacji po sezonie wiosenno-letnim jest w złym stanie. Jest wąska, co uniemożliwia wymijanie się pojazdów. Przy ruchu ze żwirowni, nie mogliby się poruszać piesi. – Jak my jedziemy tą drogą, to jeden samochód osobowy musi stać, żeby drugi go minął, a jak tam wjadą duże ciężarowe samochody, to jak ten ruch będzie miał się odbywać? – dopytywał jeden z mieszkańców, a inny dodawał: - Ta droga przez wieś to dla rolników była, tam udźwig jest 8 ton. Jeśli gmina tam wpuści ruch ciężarowy, to my zablokujemy drogę i nie wpuścimy, będziemy blokować i wzywać policję.

Blisko takiego samego wypadku jak na A1. Tym razem skoda pruła 190 km/h [WIDEO]

Działki pod inwestycję zostały wydzierżawione od właścicieli prywatnych. Mieszkańcy twierdzą, że właściciele byli wprowadzeni w błąd, bo słyszeli, że dzierżawca chce tam hodować dynie. Plantacja prowadzona była ich zdaniem tylko przez jeden sezon.

Gmina czeka na raport

Mieszkańcy przybyli na sesję dopytywali, czemu nikt z nimi nie rozmawia na temat tej inwestycji, nikt nie pyta, co o niej myślą. Na zebranie wielskie zapraszali inwestora, ale nie przybył. 

– Rozumiem głos mieszkańców. Dziwne jest, że sołtys nie jest informowany o takim przedsięwzięciu. Wójt sobie dostaje pismo i zamieszcza informację na stronie internetowej. Postępowanie o uwarunkowaniach środowiskowych jest postępowaniem publicznym i społeczność powinna o tym wiedzieć, Jeśli ktoś chce coś zrobić, to powinien przyjść do społeczności, powiedzieć co chce robić, rozmawiać z ludźmi, a nie się ukrywać a w tym ukrywaniu jeszcze urząd dopomaga – stwierdził radny Tomasz Kwaśny.

Takiej narracji sprzeciwia się wicewójt Ewa Mateusiak. – To jak pan to sobie wyobraża? Informujemy mieszkańców i oni mówią że nie chcą, to co mamy, zdaniem pana, zrobić? My nie możemy tego wniosku wrzucić sobie do niszczarki – ripostowała wypowiedź radnego i tłumaczyła: – Nas też nikt o nic nie pytał, Inwestor złożył wniosek do urzędu marszałkowskiego i my również jesteśmy stroną. Nie możemy na silę go tu przyciągnąć, żeby z nami rozmawiał. Doskonale państwa rozumiem, że państwo nie zgadzacie się z taką inwestycją. Prowadzimy postępowanie o środowiskowych uwarunkowaniach zgodnie z procedurą – mówiła podczas sesji wicewójt.

W połowie sierpnia gmina wstrzymała postępowanie w sprawie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych do czasu przedłożenia przez inwestora raportu o wpływie inwestycji na środowisko. – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nałożyła na inwestora wykonanie raportu o oddziaływaniu inwestycji na środowisko. Jego sporządzenie potrwa zapewne pół roku lub więcej – dodaje wójt Mateusiak.

W postanowieniu o wstrzymaniu decyzji środowiskowej wydanym w sierpniu przez gminę zawarto natomiast zapis, ze jeśli inwestor nie przedstawi raportu w przeciągu trzech lat, to będzie podstawą do umorzenia postępowania w sprawie wydania decyzji przez gminę. 

– Raport jest publiczny i jeśli zostanie przedłożony przez inwestora, będzie do publicznego wglądu – zapewnia wicewójt. Mieszkańcy chcą jednak, by urzędnicy na bieżąco informowali ich o sytuacji, a jeśli pojawi się raport, chcą spotkania, na którym razem z urzędnikami będą mogli go przedyskutować. 

– Proszę sołectwo i mieszkańców traktować jako partnerów – zaapelował do urzędników radny Tomasz Kwaśny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama