Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 lutego 2026 23:56
Reklama
Reklama
Reklama

Zamknięty przejazd utrudnia życie. Starosta: "To samowolka"

Od ponad dwóch miesięcy zamknięty jest przejazd kolejowy na ul. Kościuszki. Mieszkańcy od początku jasno mówią, że decyzja bardzo utrudniła im codzienne życie. Nie dość, że stoją w korkach, to zwiększony ruch sprawił, że w tej części miasta na ulicach jest mniej bezpiecznie. Starostwo powiatowe złożyło  zawiadomienie do prokuratury, bo władze powiatu twierdzą, że przejazd został zamknięty nielegalnie.
Zamknięty przejazd utrudnia życie. Starosta: "To samowolka"
Od ponad dwóch miesięcy zamknięty jest przejazd kolejowy na ul. Kościuszki. Mieszkańcy od początku jasno mówią, że decyzja bardzo utrudniła im życie

Autor: Paulina Chodyka-Łukaszuk

18 października zamknięty został przejazd kolejowy na ul. Kościuszki w Międzyrzecu Podlaskim w związku z budową wiaduktu drogowego nad linią kolejową Warszawa – Terespol. Samorząd realizuje zadanie wspólnie z PKP PLK i oba podmioty partycypują w kosztach przedsięwzięcia.

Ogromne korki, popękane ściany

Niestety, od momentu zamknięcia przejazdu mieszkańcy, zwłaszcza okolic ul. Partyzantów i osiedla za torami, codziennie stoją w nawet półgodzinnych korkach, bo obie części miasta łączy obecnie tylko przejazd na ul. Partyzantów. Ludzie nie kryją emocji. 

– Jest też problem z samochodami ciężarowymi, które jeżdżą zdecydowanie za szybko i mają za duży tonaż. W łazience popękały mi płytki, wszystko się trzęsie dzień i noc. Niby jest ograniczenie do 40 km/h, ale ograniczenie powinno dotyczyć też wagi samochodów. Gdy tamten przejazd był otwarty, część ciężarówek jeździło ulicą Siteńską. Jeśli chodzi natomiast o zamknięcie przejazdu to burmistrz powinien postawić ultimatum PKP, że przejazd mogą zamknąć, ale jak obwodnica będzie czynna – mówi Mirosław Domański.

Nie mamy teraz alternatywy, jest jedna ulica dojazdowa do miasta. W godzinach szczytu, żeby wyjechać z ulicy Kościuszki to musimy stać pół godziny, a już gdy przejazd na ul. Partyzantów jest zamknięty, bo przejeżdża pociąg, to wtedy trzeba mieć ogromne szczęście, żeby w ogóle stąd wyjechać, zwłaszcza skręcając w lewo. Oczekujemy od miasta i starostwa tego, żeby przedstawili nam plan, kiedy planują zrobić wiadukt i wytłumaczyli, dlaczego ten przejazd w ogóle został zamknięty – mówi z kolei Anna Żero

Również zwraca uwagę, że obecnie cały ruch ciężarówek został przekierowany na ulicę Kościuszki, co dla mieszkańców jest dramatem. – Jak można dopuścić do tego, żeby był jeden przejazd. Przecież cała część miasta za torami jest odcięta od reszty – mówi. Inni mieszkańcy dodają, że w sytuacji np. dojazdu karetki pogotowia jest to ogromny problem, nie mówiąc o sytuacji, gdy nastąpiła awaria pociągu na przejeździe.

18 października zamknięty został przejazd kolejowy na ul. Kościuszki w Międzyrzecu Podlaskim w związku z budową wiaduktu. Mieszkańcy do dyspozycji mają teraz tylko jeden przejazd, na ul. Partyzantów (fot. Tomasz Łukaszuk)

Starostwo zawiadomiło prokuraturę

W połowie grudnia, na prośbę radnych z tamtego rejonu Izabeli Trochymiak i Marka Chomiuka, z mieszkańcami spotkał się starosta Mariusz Filipiuk i dyrektor wydziału komunikacji Starostwa Powiatowego w Białej Podlaskiej Dariusz Teleszko. Ulica Kościuszki to bowiem droga powiatowa. 

My o całej sytuacji dowiedzieliśmy się praktycznie w momencie, jak przed przejazdem zostały postawione zapory i jak z naszej drogi zniknęły oznakowania. Chcę podkreślić, że ta sprawa nie była załatwiona w sposób formalny, czyli nasz wydział komunikacji nie zatwierdzał żadnej organizacji ruchu. Zamknięcie tego przejazdu to samowolka, został zamknięty w sposób nielegalny. W tej sprawie złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury – informował starosta bialski Mariusz Filipiuk

W treści zawiadomienia starosty do Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim czytamy: "Niniejszym zawiadamia o możliwości popełnienia przestępstwa, polegającego na zamknięciu przejazdu drogi kolejowego w ciągu drogi 1040L, ul. T. Kościuszki w Międzyrzecu Podlaskim. Z informacji uzyskanych od zarządcy drogi (...) urządzenia ww. przejazdu kolejowego zostały zdemontowane w dniu 17/18.10.2023 r. (noc) oraz usunięto część znaków drogowych, mimo że postępowanie w sprawie zatwierdzenia czasowej organizacji ruchu się toczy, a wprowadzenie przedmiotowych zmian jest możliwe dopiero po wyczerpaniu procedury opisanej w par. 12 ust. 1 rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem".

Mariusz Filipiuk wyjaśniał również, że starostwo nie zatwierdzi proponowanej organizacji ruchu. – Teraz w Międzyrzecu jest jeden przejazd kolejowy na ul. Partyzantów. To jest zdecydowanie za mało. Sam bardzo często jeżdżę tą drogą i wiem, ile czasami trzeba stać w korkach, żeby przejechać. Jak najbardziej rozumiem, że wybudowany został nowy wiadukt i bardzo dobrze, ale zamknięcie tego przejazdu w ul. Kościuszki powinno nastąpić wtedy, kiedy ten wiadukt będzie spełniał swoją funkcję, czyli kiedy zostaną wybudowane drogi dojazdowe i wówczas miałoby to sens. Będziemy w tej sprawie interweniować u nowego ministra infrastruktury, który ma wpływ na spółki kolejowe – zapowiedział starosta Filipiuk.

Spotkanie było okazją do poruszenia również innych problemów mieszkańców tej części miasta. Osoby, mieszkające przy ul. Kościuszki, wciąż borykają się z problemem pędzących tędy ciężarówek, które dojeżdżają m.in. do zakładu produkcyjnego firmy Wipasz. Od momentu zamknięcia przejazdu, ciężkich samochodów jest tu jeszcze więcej. – Nasze domy się trzęsą, ściany są popękane, strach wyjść na ulicę, bo kierowcy nic sobie nie robią z ograniczeń prędkości i tonażu. Poza tym droga jest w coraz gorszym stanie. Kiedy to się skończy!? – denerwowali się mieszkańcy.

Na grudniowym spotkaniu byli również przedstawiciele firmy Wipasz, którzy zapewnili, że swoich kierowców będą pilnować. Co jednak z pozostałymi kierowcami i poprawą stanu drogi? – Przyjrzymy się sprawie – stwierdził starosta Mariusz Filipiuk, na którego ręce mieszkańcy wręczyli płytę ze zdjęciami i nagraniami pędzących ciężarówek.

Przejazdu odtworzyć się nie da

Co w sprawie zamknięcia przejazdu ma do powiedzenia państwowa spółka? – W dniu 29.09.2023 r. Miasto Międzyrzec Podlaski wystąpiło do PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. z wnioskiem o likwidację przejazdu kolejowo-drogowego na ulicy Kościuszki w Międzyrzecu Podlaskim. W związku z tym wystąpieniem, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w dniu 2.10.2023 powołały komisję w sprawie likwidacji przejazdu. W skład komisji weszli przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., Zarządu Dróg Powiatowych w Białej Podlaskiej, Urzędu Miasta Międzyrzec Podlaski oraz wykonawcy – firmy Domost. Wszyscy członkowie komisji zgodnie podjęli decyzję o likwidacji przejazdu. Przejazd został zlikwidowany w dniu 18.10.2023 r., co związane jest z kolejnym etapem inwestycji realizowanej przez miasto – budowy wiaduktu nad torami – informuje Anna Znajewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP PLK S.A.

Dodaje, że zmiany w komunikacji były konieczne z uwagi na budowę przez miasto dróg dojazdowych do nowego obiektu nad linią kolejową. 

– Zmieniona organizacja ruchu, przygotowana przez miasto, wskazuje wykorzystanie skrzyżowania torów z drogą na ul. Berezowskiej przy stacji kolejowej. Kierowcy skorzystają z nowej jezdni po jednym pasie w każdą stronę bez konieczności postoju przed rogatkami. Dla pieszych i rowerzystów zostanie przygotowany ciąg pieszo-rowerowy – wyjaśnia rzeczniczka PKP.

Zaznacza jednak, że ze względu na zapisy w umowie pomiędzy PLK SA a Miastem Międzyrzec Podlaski nie jest możliwe odtworzenie przejazdu. Rzecznika informuje też, że termin zakończenia budowy wiaduktu jest zależny od międzyrzeckiego urzędu. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami wiadukt ma zostać oddany do użytku w 2025 roku.

Przypomnijmy, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. współfinansują inwestycję w kwocie 9 mln zł. Międzyrzecki samorząd w zeszłym roku pozyskał z Rządowego Funduszu Polski Ład na realizację tego zadania 19 mln złotych. Łącznie zadanie ma kosztować ok. 30 mln złotych, więc część pieniędzy miasto zabezpieczyć musi w swoim budżecie.

Wiadukt to również pierwszy etap budowy wschodniej obwodnicy miasta w ciągu drogi wojewódzkiej nr 813 na trasie Międzyrzec – Parczew – Ostrów Lubelski – Łęczna. To zadanie jednak jeszcze nie ma finansowania. Jest jedynie wpisane do planu rozwoju sieci dróg wojewódzkich na lata 2021-2030.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama